10/12/2012

5 rozdział

Z perspektywy Jenny w tle
-Słoneczko, wstawaj- powiedział ktoś męskim głosem budząc mnie przy tym ze snu. Nie chciałam jednak wstawać, więc nakryłam się kołdrą i zaczęłam po cichutku jęczeć, by dał mi spokój. Niall nie poddał się łatwo. Złapał za moją pościel i zsunął ją ze mnie. Wie doskonale, że budzę się tylko wtedy, gdy pierzyna zostaje mi zabrana. Tracę wtedy całe ciepło, co powoduje prawie natychmiastowe rozbudzenie. Nie otworzyłam jeszcze oczu, a wiedziałam już, że ten dzień będzie dla mnie straszny. Bolała mnie głowa i chciało mi się pić. Jeśli mam być szczera, to mogę się przyznać do tego, że nie pamiętam nic z wczorajszego wieczoru. Droga do klubu i kilka nieznacznych szczegółów, tylko tyle jak na razie mogę sobie przypomnieć. Z trudem otworzyłam oczy i zobaczyłam, że na moim łóżku siedzi blondyn, ubrany w luźny, bordowy T-shirt, obcisłe, granatowe spodnie oraz białe conversy. Przetarłam zaspane i zapewne pomalowane oczy, po czym uśmiechnęłam się do Nialla, który to odwzajemnił.
-Wreszcie wstałaś- rzekł z uśmiechem na twarzy. Zasłoniłam swoją dłonią usta, ponieważ ziewnęłam i odpowiedziałam:
-Niestety tak. A która jest w ogóle godzina?- spytałam wtulając się przy tym w miękką i ciepłą poduszkę.
-Już zaraz druga- odpowiedział, kładąc głowę na małą poduszeczkę. Leżeliśmy teraz razem na łóżku, przy tym się sobie przyglądając. Jego śliczne, niebieskie tęczówki z iskierką radości patrzyły na mnie. Ten wzrok powodował, że miałam wielką ochotę wpić się w jego małe, różowiutkie usta, które jak zwykle ułożone były w uśmiech. Zakryłam swoją dłonią jego oczy i powiedziałam:
-Skończ.
-Co mam skończyć?- zapytał kładąc swoją rękę na moją dłoń. Przeszedł mnie miły dreszcz. Z resztą jak zwykle gdy to robił. Zabrał ją, po to by znowu na mnie spojrzeć.
-Nie patrz się tak na mnie- odpowiedziałam, szeroko uśmiechając się do niego. Niall zrobił zeza i z drwiną w głosie spytał:
-To może mam się tak patrzyć?
Przekręciłam się na brzuch i podniosłam się na łokciach. Z góry przyglądałam się Horanowi , który na całe szczęście nie robił już tej głupiej miny. Troszeczkę mnie ona przerażała.
-Co ty tu tak właściwie robisz?- zapytałam zastanawiając się dlaczego blondyn siedzi tu ze mną. Zazwyczaj w nieprzyjemny sposób budzi mnie Zayn. Oczywiście nie narzekam na takie pobudki. Mogłabym mieć takie codziennie.
-Nic nie pamiętasz z wczorajszego dnia?- zapytał Niall, na co ja zareagowałam przeczącym kiwnięciem głowy. Lekko prychnął pod nosem, po czym z zafascynowaniem kontynuował- Wypiłaś wczoraj za dużo i musieliśmy opuścić klub. W drodze powrotnej spotkaliśmy Kena i jego przyjaciół. Zaczął wyzywać Eleanor i Louis stanął w jej obronie. Harry i Zayn chcieli mu pomóc...
-A ty? Dlaczego im nie pomogłeś?- zapytałam, przy tym niegrzecznie mu przerywając.
-Trzymałem ciebie, bo ledwo stałaś- odpowiedział.- Lola chciała powstrzymać Zayna, więc stanęła pomiędzy nimi. Ken pchnął ją, co spowodowało, że upadła na ziemię. Twój brat wkurzył się i Ken wrócił do swojego domu najprawdopodobniej ze złamanym nosem- dodał. Ja jednak wciąż nie otrzymałam odpowiedzi na zadane przeze mnie przed chwilą pytanie.
-Nadal nie wiem co tu robisz- powiedziałam, gdy tarłam ręką swoje oko, które mnie bolało.
-Przez całą drogę powrotną prosiłaś mnie, bym przy tobie cały czas był. Chciałaś też bym cię obudził. Obiecałem, że to zrobię, więc oto jestem- odpowiedział, gdy z bolącego oka spłynęła mi łza. Niall pośpiesznie otarł ją swoim chudym i zgrabnym palcem, po czym dodał- Nawet Lola u ciebie spała. Pewnie tego też nie pamiętasz.
Miał oczywiście rację. Nie pamiętałam żadnej sytuacji, o której Horan jak na razie wspomniał. Nienawidzę siebie za to, że tak szybko się upijam. Obojętnie jak mało bym wypiła i w jakim tempie bym to robiła, to zawsze kończę tak samo. Ból głowy i brzucha oraz urwany film są nieodłączną rzeczą po imprezie.
-Są w domu?- zapytałam spoglądając na uchylone drzwi. Zaczęłam przysłuchiwać się dźwiękom kłótni, które powinny dochodzić z salonu lub kuchni. Spodziewałam się odgłosów ostrej wymiany zdań lub tłukących się naczyń. Sądzę, że Zayn i Lola byliby do tego zdolni. Znam przecież swojego brata.
-Nie. Zayn zawiózł Lolę do domu. Musi się przebrać, wykąpać i w ogóle i później razem jadą na mecz charytatywny do nas do szkoły- powiedział, a ja dzięki niemu przypomniałam sobie o charytatywnym meczu rugby, który nasza szkoła organizuje z Marshall High School. Cel oczywiście jest bardzo szczytny ,gdyż pieniądze zebrane z biletów, różnych wypieków itp. przeznaczone będą na oddział dziecięcy w jednym ze szpitali.
-Zastanawia mnie fakt, że od rana Zayn i Lola w ogóle się nie kłócili. Sądzisz, że między nimi coś się wydarzyło w nocy?- szepnął Niall, który najprawdopodobniej zapomniał o tym, że jesteśmy sami w moim domu. Moi rodzice pojechali w piątek do dziadków, którzy mieszkają w Nowym Yorku. Dzisiejszego wieczoru mają już wrócić.
-Na pewno nie- powiedziałam przecząco kręcąc głową.- Lola byłaby głupia, gdyby przespała się z Zaynem. Oboje się nienawidzą- dodałam, gdy Niall podnosił się do pozycji siedzącej. Skrzyżował swoje ręce i z zaciekawieniem przyglądał mi się. Szeroko uśmiechnęłam się do niego i zrobiłam to, co mój przyjaciel. Oboje w milczeniu siedzieliśmy na łóżku, przyglądając się sobie i uśmiechając się.
-Zawsze tak jest. Ludzie na początku się nienawidzą, a później nagle się kochają. Przykładem jest „Harry Potter”. Ron i Hermiona nienawidzili się, a później każdy się zdziwił, gdy okazało się, że są razem- powiedział Niall, który jest wielkim fanem tych filmów i książek. Zazwyczaj gdy oboje nie mamy nic do roboty, przychodzimy do siebie i oglądamy jakieś filmy. Blondyn zwykle chce obejrzeć, którąś część Harry’ego Pottera.
-Wyobrażasz sobie ich związek?- zapytał, chwytając w ręce dwa żelki w kształcie misiów.-Oh, Zayn jaki z ciebie dupek- powiedział ruszając jedną słodkością, naśladując przy tym głos Loli- A ty jesteś głupią, rozpieszczoną dziewuszką- dodał „mówiąc” drugim żelkiem.- Nienawidzę cię- rzekł jako moja przyjaciółka.- Ja ciebie też- powiedział naśladując Zayna.- Kocham cię!- krzyknął głosem Martinez- Ja ciebie też. Ruchajmy się- odpowiedział jak mój brat.-Ok- dodał bez żadnych emocji, wkładając sobie do
buzi dwa żelki. Zaczęłam się głośno śmiać i po chwili dołączył do mnie Niall. Kiedy już się uspokoiliśmy Horan zwrócił się w moją stronę:
-Musisz się przygotowywać, jeśli nie chcemy się spóźnić na mecz.
-A musimy tam iść?- zapytałam, słodko spoglądając na niego.- Nie możemy zostać w domu, pooglądać filmy, zjeść coś?- zaproponowałam z nadzieją, że mój najlepszy przyjaciel się zgodzi. On jednak przecząco pokręcił głową, sięgając przy tym do swojej tylnej kieszeni spodni, z której wyjął dwa bilety z dużym napisem „Charytatywny mecz Mout Carmel High School vs Marshall High School”.
-Kupiliśmy bilety, więc nie mogą się zmarnować. Wstawaj i się szykuj. Spotkasz tam wiele przystojnych chłopaków- powiedział próbując zachęcić mnie do wyjścia. Ja jednak nadal byłam niechętna i Niall doskonale to widział.
-Idziesz albo stąd wychodzę.
Powiedział Horan na co ja zareagowałam natychmiastowym wyjściem z łóżka. Blondyn zdziwiony spojrzał na mnie, na co ja zareagowałam szerokim uśmiechem.
-No co? Przekonałeś mnie- powiedziałam, gdy skierowałam się w kierunku mojej garderoby.
*jakiś czas później*
Dżinsowe rurki Stelli McCourtney, szara bluza z logiem naszej szkolnej drużyny, brązowa skórzana torba
Balmain i białe, krótkie conversy to wspaniały strój na tą pochmurną i brzydką pogodę. Nie mam najmniejszej ochoty siedzieć na dworze i oglądać jakiś bezsensowny mecz. Logiczne jest przecież, że nasza szkoła wygra, gdyż Marshall High School ma jedną z najgorszych drużyn. Związałam w kucyk suche już włosy i po raz ostatni przejrzałam się w lustrze. Lekki makijaż nie rozmazał się co oznaczało, że mogłam opuścić już łazienkę. W mojej sypialni Niall, który w ręce trzymał mojego królika Hamburgera przyglądał się zdjęciom powieszonym na sznurku.
-I widzisz Hamburger jakie śmieszne zdjęcie- powiedział Horan zwracając się do złocistego królika, który zapewne nie rozumiał co mówi do niego mój przyjaciel. Niall oraz Hamburger przyglądali się zdjęciu Harry’ego, które przyozdobione było napisem „Harry jest szczęśliwy” oraz sercami i uśmiechniętymi minami.
-Jesteś głupi- powiedziałam w żartobliwy sposób opierając się o próg. Blondyn odwrócił się w moją stronę i drapiąc zwierzaka za uchem zwrócił się do niego.
-I widzisz Hamburger, jak traktuje mnie twoja pani? Jest dla mnie nie miła. N-I-E M-I-Ł-A.
Przewróciłam oczami i podeszłam do niego, zabierając przy tym mojego ulubieńca.
-Nie słuchaj go Hamburger.
Wzięłam do ręki królika i zaniosłam go do klatki, w której czekał na niego jego przyjaciel Aleksander Harold III. Kiedy dostałam drugiego zwierzaka martwiłam się, czy się polubią. Na szczęście Hamburger od razu polubił mój prezent na walentynki.
-Możemy już iść?- spytałam. Mam wielką nadzieję, że ten dzień szybko minie, gdyż z wielką chęcią wróciłabym do mojego dużego i przytulnego łóżka.
-Najpierw coś ci pokażę- rzekł wyjmując z kieszeni swoich spodni swojego czarnego iPhone’a. To takie wspaniałe, że on i ja mieliśmy nasze wspólne zdjęcie na tapecie. No ale to nie jest teraz ważne. Wcisnął ikonkę twittera i po chwili na ekranie pojawił się wpis Tomlinsona, który wstawił zdjęcie młodego Harry’ego. Poprawiał on swoją grzywkę. „cześć piętnastoletni @Harry_Styles. słodki byłeś. trochę macho”, napisał Louis, który uwielbia ośmieszać Stylesa, lecz nie tylko jego. Nie raz wstawiał śmieszne zdjęcie Nialla, Zayna, Liama, Danielle czy nawet moje. Takie hobby miał właśnie Lou. Wraz z Niallem zaczęłam się śmiać. Dużo osób zapewne widziało już to zdjęcie i tylko Harry jest nieświadomy tego, co zrobił nasz wspólny przyjaciel. Dopiero po zawodach zobaczy co i jak. Horan schował swój telefon do kieszeni i spojrzał na mnie.
-Teraz możemy już iść- powiedział, a ja schowałam do swojej torby iPhone’a. Opuściliśmy mój pokój i przed wyjściem z apartamentu poszłam do kuchni by coś zjeść. Wzięłam dla siebie jabłko i gdy szłam to zauważyłam, że w salonie na kanapie leżała poduszka i kołdra, pod którą zapewne spała Lola. Kiedy szliśmy w kierunku windy milczeliśmy. Niall pogrążony był w swoich myślach, a ja w powolny sposób jadłam swój owoc. Przystanęliśmy przy windzie i nadal nic nie mówiliśmy. Milczenie z moim najlepszym przyjacielem nie stawia mnie w niezręcznej sytuacji. Razem możemy rozmawiać całymi dniami, milczeć przez trzy godziny, śpiewać na cały głos, tańczyć do upadłego. We dwoje możemy wszystko. Ważne jest dla mnie tylko to byśmy robili to razem.
-Jedziemy metrem?- zapytałam, gdy przez głowę przeszła mi ta myśl. Weszliśmy do windy i oboje zaczęliśmy przeglądać się w dużym lustrze, które znajdowało się na jednej ze ścian. Niall wcześniej nacisnął jeden z guzików.
-Pojedziemy taksówką, będzie szybciej- odpowiedział nagle się do mnie przytulając. Oczywiście odwzajemniłam jego uścisk. Gdy znajdowałam się w jego objęciu czułam się tak jakbyśmy byli jednością. Jakby nasze ciała idealnie do siebie pasowały. Od Horana czułam słodki zapach perfum.
-Dobrze, że mam ciebie- rzekł odsuwając się ode mnie i łapiąc moją dłoń. Spletliśmy swoje palce i w tym samym momencie przeszedł po moim ciele dreszcz. Dla Nialla to był jedynie przyjacielski gest, dla mnie niestety coś innego i głębszego. Szeroko uśmiechnęłam się do niego i w tym samym momencie na naszym piętrze zatrzymała się winda. Trzymając się za ręce ruszyliśmy w stronę ruchomych drzwi. W tym czasie wyrzuciłam ogryzek jabłka do śmietnika. Ludzie, którzy znali mnie oraz mojego przyjaciela często pytali nas się czy układa nam się w związku. Niall zawsze odpowiada, że jesteśmy tylko najlepszymi przyjaciółmi, a ja po prostu milczę. Tym razem, zresztą jak zwykle podeszła do nas starsza, siwowłosa staruszka, która zawsze na rękach trzyma małego, czarnego kota. Nie jest on rasowy tak jak Poppy, zwierzak Loli, ale i tak uwielbiam drapać tą kruszynkę za uchem. Meredith, bo tak miała na imię ta pani powiedziała:
-Witajcie kochani. I jak tam w waszym związku?- zapytała, a Niall w miły sposób uśmiechnął się do niej.
-Dzień dobry. Mówiliśmy pani ostatnio, zresztą po raz kolejny, że jesteśmy tylko najlepszymi przyjaciółmi- odpowiedział Nialler, gdy ja unikałam jakiegokolwiek kontaktu z siwowłosą kobietą, która przyglądała mi się.
-Miałam nadzieję, że może coś się zmieniło. Widzę, że nie. Miłego dnia dzieciaki- dodała i ruszyła w stronę windy.
-Dziwna kobieta- stwierdził Niall przyglądając się odchodzącej staruszce.
-Jest po prostu samotna- powiedziałam, gdy szliśmy w kierunku drzwi. W 2001 roku jej mąż zginął w jednej z wież w World Trade Center. W Nowym Jorku był pierwszy raz w swoim życiu i przez nieszczęśliwy zbieg okoliczności znalazł się właśnie tam. Zawsze gdy Meredith opowiada mi tą historię mam ochotę się popłakać. Naprawdę bardzo jej współczuję, gdyż nie wyobrażam sobie stracić bliską dla mnie osobę. Gdy wychodziliśmy z Niallem cały czas trzymaliśmy się za ręce. Idealnie do siebie pasowały i mogłabym jego dłoni nigdy nie puszczać.
-Samotność nie jest wcale taka zła. Ja z nikim nie jestem i jak na razie nikogo nie szukam- odpowiedział spoglądając na mnie i uśmiechając się. W sztuczny sposób na mojej twarzy pojawił się uśmiech. Tak naprawdę po raz kolejny w moje serce Niall wbił małe igły, które mnie ranią.
-O, zobacz tam jest taksówka- powiedziałam chcąc zmienić temat, gdy opuściliśmy mój wieżowiec. Na drugiej stronie ulicy przy żółtej taksówce stał mężczyzna, który najprawdopodobniej był jej właścicielem. Przyglądał się nam obojgu, a Horan chcąc dojechać jak najszybciej do szkoły ręką pokazał mu by na nas poczekał.
-Chodź, musimy iść.
Po tych słowach wybiegliśmy na ulicę i gdyby nie szybka reakcja kierowcy najprawdopodobniej bylibyśmy teraz ranni lub martwi. Mężczyzna, który prowadził autem zaczął na nas krzyczeć wyzywając nas od najgorszych. Niall nawet na niego nie spojrzał, gdyż ciągle biegliśmy. Pokazał mu środkowy palec po czym krzyknął:
-Spierdalaj!
Wybuchłam głośnym śmiechem, co wywołało na twarzy N uśmiech. Gdy dobiegliśmy do taksówki kierowca wyrzucił na chodnik nieskończonego papierosa.
-I gdzie państwa podrzucić?- zapytał z mocno zachrypniętym głosem. Spowodowane to zapewne było sporą ilością alkoholu i papierosów, które zdarzało mu się często nadużywać.
-Mount Carmel High School- powiedziałam równo z Niallem co spowodowało, że znowu oboje się uśmiechnęliśmy.
-Oczywiście- odpowiedział z wiejskim akcentem. Chciałam wybuchnąć śmiechem jednak kultura osobista nakazała zachować mi spokój. Wsiedliśmy do dużej taksówki, która pachniała oczywiście dymem papierosowym. Właściciel tego auta puścił na cały regulator radio, a ja zaczęłam przyglądać się ruchliwej ulicy Armitage Avenue.
*w szkole*
Na dużych trybunach przy boisku do rugby znajdował się tłum ludzi, który przyszedł obejrzeć charytatywny mecz. Udział w nim miał mieć Harry oraz jego drużyna. Wraz z moimi znajomymi siedzieliśmy na samym środku i prowadziliśmy ze sobą zawzięte dyskusje na różne tematy. Głównie to moi przyjaciele ze sobą rozmawiali. Ja tylko się im przyglądałam. Ból głowy, który dawał mi się we znaki uniemożliwiał mi normalne życie.
-Mogłaś tyle nie pić- powiedział Zayn, który siedział za mną wraz z Lolą, Louisem i Eleanor. Ja siedziałam przy Niallu, Liamie i Danielle.
-Wcale tak dużo nie wypiłam!- wykrzyknęłam ze złością. Mój brat po każdym moim wyjściu na miasto czy do dyskoteki wypomina mi, że zbyt mocno się upijam. Irytuje mnie to, gdyż to nie jest moja wina. Mogłabym wypić tylko jednego drinka, a i tak zachowywałabym się tak samo jak po wypiciu pięciu czy ośmiu.
-Mamy szczęście, że nie zwymiotowała- dodała Lola na co Zayn zareagował śmiechem. Eleanor, którą najprawdopodobniej zdziwił ich brak sprzeczek zdziwiona spojrzała na nich i zapytała:
-A wam co się stało? Zazwyczaj zaczęlibyście się kłócić i wyzywać od najgorszych. To my powinniśmy się śmiać z szczerych i prawdziwych zaczepek Loli.
Mój brat spojrzał na moją przyjaciółkę i po chwili wzruszył od niechcenia ramionami. Calder zmarszczyła swoje idealnie wydepilowane brwi i chciała coś powiedzieć, jednak Liam szybko jej przerwał.
-Mówiłem wam już, że chcę zostać przewodniczącym szkoły?- zapytał, a my wszyscy w tym samym momencie spojrzeliśmy na niego.
-Co?- zapytała Danielle, po której widać było lekkie zdziwienie. Jednak na pewno była z niego dumna. Chyba wszyscy byliśmy.
-Postanowiłem zgłosić się do samorządu szkolnego. Będzie to dobrze wyglądać w podaniach do szkół…
-Ale ty już zostałeś przyjęty- przerwała mu Eleanor, której najprawdopodobniej nie podobał się pomysł Payna. Coś zdenerwowało ją bo zaczęła poprawiać swoje włosy. Robi tak tylko wtedy, gdy się stresuje.
-Nieoficjalnie. Ich decyzja może się zmienić. Chcę być w stu procentach pewien, że mnie przyjmą- odpowiedział Payne. W każdym semestrze zostaje wybierany nowy samorząd szkolny. Najwidoczniej Liam postanowił rozwijać się poniekąd w polityce. Nie będzie on miał żadnych problemów z wygraną, gdyż jego przeciwnicy są mało znanymi uczniami, których nikt zapewne nie będzie kojarzył.
-Zgłosiłam się na przewodniczącą- powiedziała dziewczyna Louisa, na którą po tych słowach wszyscy spojrzeli. Eleanor Calder na przewodniczącą szkoły? Nie wyobrażam sobie tego. Jaki ona ma cel? Co chcę osiągnąć? Liam jako inteligentna osoba zapewne zrobiłaby coś sensownego dla naszej szkoły. Ale El? Na zbyt wielu rzeczach się nie zna. No oprócz mody. Na ten temat wie chyba wszystko.
-Ty?- zapytał z drwiną w głosie Zayn.- Przecież ty jesteś….
Chciał dokończyć jednak przerwał mu Louis, który walnął go w ramię.
-No dobra, nie będę aż taki wredny- powiedział Malik, zwracając się do Louisa.
-Każdy ma prawo startować- powiedziała Eleanor, która chciała w jakiś sposób przekonać nas wszystkich do tego, że ona także nadaje się na przewodniczącą.- Wygrana pomoże dostać mi się do mojego wymarzonego college'u- dodała, a Zayn szeptem powiedział:
-Nawet to ci nie pomoże.
-Słyszałam to, ty głupi kretynie. To, że mówisz szeptem nie oznacza, że cię nie słyszę!- krzyknęła, co spowodowało, że moja głowa bolała jeszcze bardziej. Wiedziałam, że teraz zacznie się kłótnia i wielka dyskusja na temat tego czy warto startować o stanowisko w samorządzie szkolnym czy nie.
-Idę po coś do picia- zwróciłam się do Nialla, który nawet nie zwrócił na mnie większej uwagi. Wstałam z niebieskiego krzesła i ruszyłam w stronę schodków, które prowadziły do tartanu. Stamtąd udałam się na boisko do koszykówki, na którym odbywał się mini targ. Różne osoby miały tam swoje stoiska i sprzedawały różne ciasta, napoje i jakieś gadżety związane z naszą szkolną drużyną sportową. Przystanęłam przy młodej kobiecie i poprosiłam o niegazowaną wodę, którą na szczęście sprzedawała. Kiedy chciałam odejść wpadłam na ubranego w koszulkę z szaro-bordowymi paskami, tego samego koloru spodenkami, bordowe zakolanówki oraz białe Nike’i i ochraniacze Nicka.
-Przepraszam- powiedziałam nieśmiało. Mój kolega także dzisiejszego popołudnia grał w rugby. Blondyn słodko uśmiechnął się do mnie i rzekł:
-To ja przepraszam. Nic się nie stało?- zapytał, a ja przecząco kiwnęłam głową.
-Wszystko w porządku, tylko głowa mnie boli- dodałam wskazując na butelkę wody. Odkręciłam korek i napiłam się z niej.- Chcesz?- zapytałam się go. Nick tylko szerzej uśmiechnął się co spowodowało, że na mojej twarzy także pojawił się uśmiech.
-Rozumiem, że wczoraj byłaś na imprezie?- zapytał, gdy powolnym krokiem ruszyliśmy w stronę trybun oraz boiska, na którym za chwilę miał grać.
-Byłam i żałuje- odpowiedziałam popijając przy tym co chwilę wodę. Miałam nadzieję, że chociaż ona przyniesie mi ulgę.
-Nie mogło być przecież aż tak źle.
-Nie było. Bawiłam się fajnie. No przynajmniej z tego co pamiętam. Po prostu ten ból głowy nie daje mi spokoju- rzekłam rozmasowując przy tym palcami skroń.
-Ojciec dał mi jakieś tabletki na rozluźnienie, może to ci pomoże- zaproponował chcąc jakoś mi pomóc. Jednak myśl, że miałabym brać leki, które przepisał mu jego ojciec psychiatra przyprawia mnie o dreszcz. I to nie ten miły, który często mam przy Niallu tylko ten, który mnie przeraża.
-Może innym razem- odpowiedziałam chcąc zachować się w sposób kulturalny. Nicka moje słowa na szczęście nie zniechęciły.
-Trzymam cię za słowo. A, Jenny, mam takie pytanie- powiedział w delikatny sposób łapiąc mnie za nadgarstki. Tym gestem poinformował mnie, że chce się zatrzymać. Z tego miejsca mieliśmy idealny widok na moich przyjaciół. Zayn mi się przyglądał, Louis, Eleanor, Liam i Danielle dyskutowali o czymś, a Niall i Lola zajęci byli sobą. W ożywiony sposób rozmawiali ze sobą, co spowodowało, że moje serce znowu
zabolało.
-Tak?- zapytałam. Chciałam w tym momencie przerwać rozmowę mojej przyjaciółki i najlepszego przyjaciela. Chyba pierwszy raz w moim życiu poczułam się zazdrosna. Czy to normalne, gdy z kimś się nie jest? Najprawdopodobniej tak.
-Spotkałabyś się ze mną? Nie na korepetycje, tylko jak przyjaciele?
Przez chwilę zdziwiona spoglądałam raz na niego, raz na Nialla, który ciągle rozmawiał z Lourdes. Przez chwilę wahałam się. Kocham Horana, jednak on powiedział, że z nikim nie chce być. I Nick chce się spotkać tylko jak przyjaciel z przyjaciółką. Nic więcej dla siebie nie znaczymy.
-Pewnie, to wspaniały pomysł. A teraz idź i wygraj dla nas ten mecz- odpowiedziałam, co spowodowało na twarzy mojego blond przyjaciela uśmiech. Przytulił mnie, a następnie pobiegł do swojej drużyny, która omawiała szczegóły gry. Weszłam z powrotem na trybuny i już po chwili siedziałam obok Nialla.
-O czym rozmawiałaś z Nickiem?- zapytał się mnie Zayn. Lola i Niall przestali nagle o czymś rozmawiać i czekali na moją odpowiedź.
-Spytał się mnie, czy się z nim spotkam- odpowiedziałam ukradkiem spoglądając na Horana, który wydawał się być niewzruszony. A może nie udawał? Może naprawdę nie interesowało go to co robię i z kim to robię?
-I co, zgodziłaś się?- zapytała Lola, która jak zwykle była ubrana bardzo ładnie. Miała na sobie dżinsowe, podarte rurki, granatowy T-shirt na ramiączka, brązową, rozciągniętą bluzę Nike i beżowe motocyklowe buty.
-Tak- wypowiedziałam. Nikt więcej się nie odzywał, gdyż dyrektor naszej szkoły rozpoczął mecz charytatywny. Spojrzałam na Nialla, który najwidoczniej o czymś myślał, gdyż zmarszczył swoje brwi.


I mamy kolejny rozdział, który mi się nie podoba. No, ale obiecałam, że będzie w piątek więc jest. Zachęcam do czytania.
Niektóre osoby pisały bym pisała krótsze i dzieliła na części. Powinniście wiedzieć, że jeśli będą krótsze i będzie jeden rozdział miał kilka części to i tak będą pojawiać się rzadko, gdyż nie mam czasu na pisanie. Zostawiam taką długość jak jest, gdyż tak najlepiej jest mi pisać. 
Mamy do was z Lolą pytanie. Czy przeszkadzałoby wam to jakby pojawiła się znana postać, która dużo by tutaj nie namieszała, jednak jej obecność nam by się przydała. Wyraźcie proszę swoją opinię na ten temat.
I jeśli macie jakieś pytania do bohaterów, czy do nas autorek to piszcie w komentarzach z chęcią na nie odpowiemy. Nie pytajcie się tylko o to kiedy rozdział. Będzie najprawdopodobniej późnym, wieczorem w niedziele. Jeśli nie to w tygodniu. Po raz kolejny mówię, że mamy szkołę i nie mamy czasu na pisanie. Zwłaszcza, że napisanie jednego rozdziału zajmuje mi około 10-12 godzin. 

79 komentarzy:

  1. świetny no może być ciekawie jak dojdzie jakaś nowa postać ;D trzymam kciuki za was ;**

    OdpowiedzUsuń
  2. jest super, ale źle mi się go czyta, ponieważ jest taki wąski jakby był szerszy to by było super :) wiesz o co mi chodzi np. jest ---- a mógłby być --------

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy8:48 PM

    Szkoda, że w tym rozdziale nie było wielu interakcji pomiędzy Lolą, a Zayn'em, ale bardzo mi się podobał. :) Co do waszego pomysłu ze znaną osobą. Wydaje się fajnie, powinnyście spróbować :D <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Niezły styl. Naprawdę ciekawe. :D Zapraszam do mnie, jak ktoś przeczyta wszystkie posty z tego super bloga http://4friendsw-wa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. aaaa ! jaram się *__* a moze Horan jednak coś czuuje ;> haha noo ładnie by było . :D mam nadzieje ze jednak Nialler coś poczuje do swojej najlepszej przyjaciółki .. :D czekam kochane na następny rozdział, nie spieszcie sie, wiem że macie nauke, tak samo jak ja. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozdział świetny, z resztą taki jak reszta.
    Ja nie mam nic przeciwko pojawieniu się kogoś znanego.
    Mam pytanie kiedy pojawi się jakiś wątek miłosny Loli i Zayna lub Jenny i Nialla? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wątek miłosny pojawia się tutaj cały czas, jednak rozszerzy się on już niedługo - jenny ♥

      Usuń
  7. genialny jest ! kocham to jak piszesz ! z niecierpliwością czekam na dalszy ciąg :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie to żaden problem . pewnie wkomponujcie tu kogos nowego.. :)
    rozdział jest bardzo fajny nie powiem, aczkolwiek zdziwilo mnie to ze tylko w tym rozdziale była perspektywa Jenny. :) mimo to super.
    Czekam na kolejny.

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy9:10 PM

    *zmarszczył brwi. - może jednak Niall tak na prawdę co do niej czuje ;) Rozdział jak zwykle genialny i świetnie się go czyta. Tak jak już mówiłam, nie zmieniajcie długości tych rozdziałów, bo jest idealna, gdyby były krótsze czytałoby się o wiele gorzej. Zaczęłoby się czytać, wciągać, a tu nagle koniec. Dlatego cieszę się, że zostawiliście tak jak było. Co do nowej osoby ? To czego nie. Nowy bohater zawsze coś namiesza, a to spowodowałoby, że te opowiadanie zrobiłoby się jeszcze bardziej ciekawsze.

    Mam nadzieję, że znajdziesz'trochę' czasu i dasz radę napisać do niedzieli, bo to jest tak uzależniające, że mogłoby się nie kończyć. Jednak nic na siłę, jeśli nie masz ochoty albo pomysłów to po prostu tego nie rób. Jednak mam nadzieję :D ~ Dariaaa

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam takie pytanie do Nialla.
    O czym myślałeś, kiedy Jenny powiedziała, że zgodziłą się na spotkanie z Nickiem?

    Ja ubóstwiam wasze opowiadania!
    MHL i BFAR
    Taki skrót sobie wymyśliłam, bo łatwiej :)
    Jesteśce świetne i podziwiam Was za cierpliwość i wenę. Ja tak nie potrafię :) Nikt tak nie potrafi :)
    Kocham ♥
    Niall's wife :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomyślałem o tym, że może w końcu będzie z kimś szczęśliwa - niall

      Usuń
    2. @Klaudia jest jeszcze Young Pretty Lovely ;)

      Usuń
  11. haha chyba jedyny rozdział w którym Lola i Zayn się nie wykłócają o wszystko :) a co do nowej osoby to ten pomysł bardzo mi się podoba :) ale kogo macie na mysli? <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chcemy utrzymać to na razie w tajemnicy - jenny ♥

      Usuń
  12. Cześć, chciałabym Cię serdecznie zaprosić na czwarty rozdział, który pojawił się na moim blogu (: Mam nadzieję, że wyrazisz swoją opinie, oczywiście jak przeczytasz! Zapraszam serdecznie, no i przepraszam za spam :(( Chcę po prostu rozgłosić mojego bloga! --> http://justpretendingthatwerecool.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Anonimowy10:00 PM

    Lola wolisz Hazze czy Zayna? Kto według Ciebie jest najprzystojniejszy z chłopców?


    Nialler czy całowałes się już z Jenny i zy jak dowiedziałeś się że spotyka się ona z Nickiem to czy nie byłeś zazdrosny?


    Hazza masz kogoś na oku? Czy nowa postać będzie pozytywna czy negatywna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy jest mi jak na razie obojętny - lola xx
      jeśli pocałunek w policzek się liczy, to tak. poczułem się dziwnie, ale nie wiem czy to była zazdrość. Jenny ma prawo spotykać się z kim chce i Ja nie mogę się w to mieszać- niall
      jak na razie nikt mocno mi w głowie nie zawrócił- hazza
      nowa postać pojawi się na krótko jednak uświadomi ona coś niektórym postacią, bd pozytywną postacią.

      Usuń
    2. Anonimowy10:55 PM

      z iloma chłopakami będzie Lola w tym opowiadaniu i czy będzie kolejny blog?

      Usuń
  14. Anonimowy10:28 PM

    perspektywa nowej postaci mi się podoba.
    już nie mogę doczekać się następnego rozdziału.
    kurczę naprawdę was podziwiam! <3
    jesteście wielkie!;)
    słuchacie 1D?

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja takze jestem za nowa postacia.
    Bardzo podoba mi się wasz blog.
    Już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału :)
    Jesteście genialne :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny ! Dzięki za powiadomienie :) Nowa postać - jak najbardziej :D Czekam na nn .

    Zapraszam też do mnie :*
    http://lovesandfriend.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Już zakochałam się w tym opowiadaniu :)
    Pomiędzy Zayn'em, a Lolą będą jeszcze jakieś sprzeczki ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdążą się pokłócić i to nie raz - jenny ♥

      Usuń
  18. Świetny !
    Jeżeli wprowadzenie dodatkowej postaci ma Wam ułatwić pracę to na prawdę nie widzę powodu, dla którego miałybyście zrezygnować z tego pomysłu :)
    Rozdział bardzo mi się podoba. Że Lola nie kłóci się z Zaynem? Coś nowego. Czuję, że coś się wydarzy na tych korepetycjach z Nickiem ;>
    Podziwiam Was, że tak często dodajecie rozdziały, że znajdujecie tyle czasu, aby napisać tak świetny rozdział w ciągu tygodnia :)
    No i z niecierpliwością czekam na następny ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Anonimowy9:30 AM

    Jak dla mnie piszecie idealnie więc wprowadzajcie kogo chcecie do tego opowiadania mistrzynie♥
    Rozdział oczywiście genialny : ) Cieszy mnie fakt że zaczyna coś się dziać także między Lolą i Zaynem. Przykro mi tylko z powodu Jenny i Nialla, ale mam nadzieję i coś mi się wydaje że jemu nie jest tak całkiem obojętna Jenny nie tylko jako przyjaciółka : )

    OdpowiedzUsuń
  20. kocham wasze opowiadania ♥
    ja też jestem za wprowadzeniem nowej osoby.
    + mogłybyście napisać rodział z perspektywy Nialla lub Zayna? xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z czasem będą pojawiać się rozdziały z perspektywy chłopaków, ale jest też taka możliwość, że będzie rozdział z perspektywy Eleanor czy Danielle - jenny ♥

      Usuń
  21. jejku! Wasz blog jest po prostu genialny! nie sądziłam, że można pisać tak długie rozdziały, a do tego tak wspaniałe! masz wielki talent do pisania i bardzo to widać! Twoje rozdziały czyta się po prostu świetnie! urzekł mnie styl jakim piszesz! długość rozdziałów jest świetna, więc nic nie zmieniajcie! nie no po prostu nie mam słów, gdyż ten blog strasznie mi się spodobał! postać Loli mnie zaintrygowała! jestem strasznie ciekawa czy będzie coś pomiędzy nią, a Zaynem! wydaje mi się że oni do siebie pasują... ale z Waszym talentem na pewno mnie czymś zaskoczycie, ale i tak wiem, że będzie wspaniale! co do nowej postaci to nie widzę problemu we włączeniu jej do opowiadania, jeśli to ma Wam w jakiś sposób pomóc! dodaję Wasze opowiadanie do obserwatorów i na pewno będę czytać! czekam niecierpliwie na kolejny rozdział i mam nadzieję, że jednak pojawi się w niedzielę! <3
    strasznie Wam dziękuję, za komentarz na moim blogu, nie spodziewałabym się, że ktoś z takim talentem czytał by te moje amatorskie opowiadanie! a no właśnie, jeśli Was to interesuje u mnie pojawił się czwarty rozdział! :)
    http://whenlifetakesonthecoloragain.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Megaa... <3
    Czekam na nn ,Noo pisz szybciej i nie każ czekać; )
    ____________________________
    Zapraszam na 7 rozdział : )http://xxxi-love-one-directionxxx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Genialny! Uwielbiam. *.*
    I jeśli ta nowa znana postać ma Wam pomóc to dodawajcie. Jestem bardzo ciekawa kto to będzie. ;D

    http://i-still-feel-it-every-time-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. jak zwykle świetny :) a co do tej nowej postaci to dodajcie pewnie wymyśliliście coś genialnego i na pewno wszystkim się spodoba :) czekam na kolejny rozdział ale nie śpieszcie się nie poganiam was i tak dodajecie często na tak długie rozdziały jesteście świetni ;*

    +zapraszam na mojego bloga i zachęcam do skomentowania :)
    http://we-can-overcome-the-lov.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Jest naprawdę super :)
    Rozumiem Cię doskonale, u mnie też się rzadko pojawiają, bo ciężko mi znaleźć czas na pisanie :(
    Pozdrawiam ;*
    www.swiat-oczami-amnezji.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Czemu nowa postać będzie tylko chwilowo ?

    Eleanor, czy kochasz Louisa ?

    Lola, przyjaźniłaś się z Jenny tylko po to, by dostać się do elity ? Jeśli tak, czy to wyjdzie na jaw ?

    Czy Hazz kogoś sobie znajdzie ?

    Niall, co tak naprawdę czujesz do Jenny ?

    Jenny, czemu nie powiedz Niallowi, co do niego czujesz ?

    Czy Nick namiesza ?

    Hmm ... nie wiem, jeszcze jakie pytania zadać ;/ Czekam na kolejny kochane <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będzie po prostu gościem, któregoś z bohaterów
      Louis jest dla mnie bardzo ważną osobą- eleanor
      Mam nadzieję, że mój plan nie wyjdzie na jaw- lola
      nic nie jest wiadome- harry
      Jenny jest dla mnie bardzo ważną osobą i traktuje ją jak własną siostrę- jenny
      Nick już teraz dużo miesza

      Usuń
    2. Czy Lou i El będą razem do końca ?

      Niall, Jenny jest dla ciebie jak siostra, tak ? Czyli raczej się z nią nie umuwiłbyś na randkę ?

      Usuń
    3. wydaje nam się, że tak, jednak nie wiadomo jak się ich losy potoczą.
      jesteśmy dla siebie tylko przyjaciółmi. nie sądzę, żeby coś więcej miało nas łączyć- niall

      Usuń
    4. Anonimowy9:01 PM

      'Nick już teraz dużo miesza' w jakim sensie miesza ?

      Usuń
    5. swoją osobą wiele zmienia w życiu bohaterów

      Usuń
  27. Nie wiedziałam, że Lola pogodzi się z Zaynem i będą tak ze sobą gadać i wg :O
    NIALL TY GŁUPKU ! ZOBACZ, ŻE ONA CIĘ KOCHA !
    Pytanie do Nialla: Czujesz coś do Jenny czy to tylko przyjaźń ?
    Do autorek: Czy Jenny będzie z Niallem ? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jenny jest dla mnie bardzo ważną osobą, traktuję ją jak siostrę i nie wyobrażam sobie życia bez niej- niall
      Mam nadzieję, że uda mi się z Niallem - jenny ♥

      Usuń
  28. Fajnie, fajnie. Jestem ciekawa kim będzie ta postać.

    my-independent-game.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Anonimowy8:03 PM

    super jak zawsze!!! I dobrze, że piszecie dłuugie rozdziały! dłuuuugie są najlepsze ! :)) i tak, jeśli ta nowa postac nie namiesza, a ułatwi wam pisanie, to jestm na tak :D Pozdrawiam! Xxxxx

    OdpowiedzUsuń
  30. Anonimowy9:06 PM

    Pisałyście, że Nick już dużo namieszał, więc mam pytanie do Nialla : 'Mówisz, że Jenny jest dla ciebie jak siostra i nie mógłbyś bez niej żyć, ale jak byś się czuł gdyby Jenny byłą z kimś ? a dokładniej z Nickiem ? Na pewno byłbyś szczęśliwy z tego, że kogoś sobie znalazła, ale czy nie przeszkadzałoby ci to, że jakiś chłopak odbiera twoją najlepszą przyjaciółkę ? Jak byś się czuł ? Jak byś postąpił ?

    + Jest szansa, że rozdział pojawi się jutro ? ;)) ~ Dariaa x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapewne spędzałabym ze mną mniej czasu, ale może wtedy ja znalazłbym sobie kogoś. jeśli moja najlepsza przyjaciółka jest szczęśliwa to ja też powinienem być szczęśliwy. inne odczucia nie są tu ważne - niall
      piszę właśnie rozdział więc możliwe, że tak - jenny ♥

      Usuń
    2. Anonimowy10:04 PM

      a okej dzięki ;)) więc czekam ~ Dariaa x

      Usuń
  31. Anonimowy9:10 PM

    Czy miedzy Nailem a Lola coś się wydarzy? :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lola jest tylko koleżanką Nialla. jednak nigdy nic nie wiadomo, w każdej chwili może się to zmienić - jenny ♥

      Usuń
  32. Anonimowy9:14 PM

    Czemu Ci się nie podoba?!?! Jest świetny.Pomyśleć że El mogłabyć z Zaynem.Lubię ją tylko w tym opowiadaniu mnie wkurza.Szczerze wierzę że "mój przyszły mąż" wygraa te wybory i da Calder popalić!!:D Mam tż cichą nadzieję że Zayn będzie z Lolą.Tak bardzo się nie różnią.

    OdpowiedzUsuń
  33. zapraszam na 13 rozdział. Zapraszam do czytania i komentowania.
    without-you-baby.blogspot.com
    (przepraszam za spam)

    OdpowiedzUsuń
  34. informuję o 6 rozdziale u mnie na blogu :) http://i-will-be-ur-man.blogspot.com/ z góry sorka za spam!

    OdpowiedzUsuń
  35. Cudowny !

    + Zapraszam do przeczytania czwartego rozdziału z perspektywy Suzie, który właśnie pojawił się na moim blogu ;)
    www.sweet-sounds-of-his-voice.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. świetny rozdział :) a czy pojawią się jakieś rozdziały z perspektywy chłopców albo innych bohaterów ? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak pojawią się - jenny ♥

      Usuń
  37. Anonimowy11:28 AM

    następny będzie z perspektywy Loli? ;)
    `dreammmmm.

    OdpowiedzUsuń
  38. Anonimowy1:10 PM

    czy rozdział pojawi się dzisiaj ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pojawi się, ale wieczorem - jenny ♥

      Usuń
  39. Anonimowy1:11 PM

    Będzie wątek miłosny z Harrym ?
    Ta nowa osoba, bohaterka, kim ona dokładnie będzie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możliwe, że będzie jakiś wątek miłosny z Harry'm.
      Tą nową postacią będzie sławny chłopak, jednak nie chcemy mówić kto to na razie będzie - jenny ♥

      Usuń
    2. Przeczuwam, że będzie to Justin Bieber (:

      Usuń
  40. Świetny ! Czekam na następny! Jak ja bym chciała żeby Niall był z Jenny! Zapraszam do mnie na nowy rozdział! http://notidealbutmylife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  41. Anonimowy3:30 PM

    A o której godzinie mógłby się pojawić rozdział, ponieważ wieczorem to może być różnie a chciałabym wejść i przeczytać bo jestem bardzo ciekawa♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 19- 20 - jenny ♥

      Usuń
    2. Anonimowy3:43 PM

      Bardzo dziękuję : )

      Usuń
  42. Anonimowy6:05 PM

    Przepraszam za upierdliwość, ale za ile nowy rozdział ? : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za kilka minut - jenny ♥

      Usuń
    2. Anonimowy6:08 PM

      OOO świetnie !
      P.S. Dziękuję że się nie wściekasz, przynajmniej tego nie okazujesz :)

      Usuń
  43. Czy chciałbyś być z Jenny? ( nie teraz ale czy w ogóle kiedyś, wkrótce)-[Niall]
    Zgodziłbyś się na związek Jenny z Nickiem, czy uważasz że on na nią nie zasługuje?-[Zayan]
    Powiesz Niall'owi co do niego czujesz, czy dowie się od kogoś innego lub zupełnie przypadkiem?-[Jenny]
    Kocham ;8 <33

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. .... tylko tyle mam do powiedzenia- niall
      wolałbym żeby była z Nickiem, niż by była z Niallem- zayn
      na razie nie mam takiej potrzeby by mu o tym mówić i mam nadzieję, że od nikogo się nie dowie- jenny ♥

      Usuń
  44. Anonimowy8:38 PM

    Rozdział genialny ♥ Pytanie do Loli: Który z chłopców jest według ciebie najprzystojniejszy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że Zayn i Louis, tak oni są najprzystojniejsi z całej elity - Lola Xx

      Usuń
  45. Anonimowy6:55 PM

    10 -12 godzin ? O.o mi zajmuje więcej czasu wymyślanie co będzie w rozdziale ktoy pisze godzinę lub dwie.. :O
    btw. świetny rozdział. :) xoxo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wszystko sobie wymyślam przez kilka dni, a dopiero później pisze - jenny ♥

      Usuń
  46. Anonimowy11:40 AM

    A czy Lola z kimś będzie? Szczerze myślałam, że będzie z Lou, ale teraz się pogubiłam bo widziałam że na jeden z komentarzy, odpisałaś że El z Lou będą chyba do końca razem. Więc jak to jest? :D Bardzo fajny rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  47. Anonimowy5:42 AM

    Wonderful wеbsіte. A lot of helpful info here.
    I am ѕenԁing іt to several friends ans adԁitionаlly sharіng in
    ԁeliciοus. And certainly, thanks on your
    sweаt!

    Feеl frеe to νіsit my web-site :: payday loans

    OdpowiedzUsuń
  48. Anonimowy9:13 AM

    Grеat ωoгk! That is the typе оf
    іnformation that aгe meant to be shaгeԁ
    across thе net. Ѕhаme оn Gοogle fοr no
    longer ροsitiοning this post hіgher! Come οn oveг anԁ discuss with mу web site .
    Thank you =)

    Alsο visіt my webpage - payday loans

    OdpowiedzUsuń