12/09/2012

21 rozdział

Z perspektywy Nialla w tle
Sobotnie popołudnie nastoletni chłopak zazwyczaj spędza przy piwie ze swoimi przyjaciółmi. Jednak dzisiejszego dnia nikt nie miał na to ochoty. Wydarzenia, które miały miejsce wczorajszego wieczoru sprawiły, że wszyscy byli w złym nastroju. Siedząc na dużym dwuosobowym łóżku znajdującym się w mojej sypialni przyglądałem się walizce, w którą powinienem zacząć się pakować. Już w następną niedzielę wyjeżdżam do Nowego Jorku, gdzie będę studiować. Zostawiam tutaj wszystko. Rodzinę, przyjaciół i Jenny. Moją małą, słodką Jenny, która teraz cierpi z nas wszystkich najbardziej. Straciła przyjaciółkę, która była dla niej bardzo ważna. Głośno westchnąłem przypominając sobie widok zapłakanej blondynki, która przez pół nocy płakała nie mogąc uwierzyć w to co się wydarzyło. Wszystkim nam ciężko jest uwierzyć w to co zrobiła Lola. Z moich rozmyśleń wyrwał mnie dźwięk mojego telefonu, który znajdował się na biurku. Pośpiesznie podniosłem się z mojego łóżka i kiedy wziąłem swojego iPhone’a do ręki zdziwiłem się, gdyż zauważyłem, że dzwoni do mnie Styles.
-Halo?- zapytałem, gdy przyłożyłem słuchawkę do ucha.
-Cześć Niall- przywitał się Harry lekko zachrypniętym głosem.- Jak się trzymasz?- spytał, a ja zwróciłem swoją uwagę na ozdobne zdjęcie na którym znajdowałem się wraz z uśmiechniętą Jenny. Wziąłem je do ręki i zacząłem się mu przyglądać.
-Mi nic nie jest, gorzej z Jenny- odpowiedziałem siadając na łóżko i cały czas patrząc na naszą wspólną fotografię.
-Co z nią?- spytał zmartwionym głosem Styles. Wszyscy martwiliśmy się o naszą przyjaciółkę. Nigdy niczego tak mocno nie przeżywała.
-Gdy nad ranem wychodziłem z jej domu spała. Nie miałem z nią od tego czasu kontaktu- powiedziałem przypominając sobie widok przytulonej do poduszki Jenny, która w powolny sposób oddychała. Wyglądała niewinnie i tak jakby nic złego się nie wydarzyło. Chciałbym żeby tak było, jednak czasu nie da się cofnąć.
-A co u Zayna?- dopytywał się brązowowłosy. Słyszałem jak ktoś mówi „Każdy widział, że ją kocha. Pewnie poszedł do jakiegoś baru upić się do nieprzytomności”. Rozpoznałem głos Liama i na mojej twarzy pojawił się uśmiech, gdyż miał on najprawdopodobniej rację. Wiem tylko, że Zayn postanowił gdzieś pójść, gdyż razem opuściliśmy jego wieżowiec o godzinie szóstej rano. Nie powiedział mi dokąd się wybiera lecz każdy może się tego domyśleć. Zazwyczaj swoje smutki leczy alkoholem. Zresztą co drugi mężczyzna tak robi.
-Liam ma rację- stwierdziłem słysząc w słuchawce śmiech Stylesa.
-A ty co teraz robisz? Może powinieneś wyrwać się z domu? Jestem z Danielle i Liamem w Starbucksie- zaproponował mój przyjaciel. Wyjście byłoby dla mnie jedyną deską ratunku, by zapomnieć o złym samopoczuciu Jenny, jednak nie chcę tego zrobić, gdyż później zamierzam ją odwiedzić i zobaczyć czy wszystko jest w najlepszym porządku.
-Nie mogę. Muszę zacząć się pakować. Wiesz, już niedługo wyjeżdżam- dodałem nadal przyglądając się zdjęciu. Boli mnie to, że stracę moją najlepszą przyjaciółkę na tak długi okres czasu. Mimo, że ona będzie tutaj w Chicago, a ja w Nowym Jorku to utrzymanie tak dobrych kontaktów jest mało możliwe.
-No tak, zapomniałem, że będziesz studiował w Juilliardzie. To ci nie przeszkadzam- powiedział po chwili rozłączając się. Rzuciłem telefon na łóżko, w ręce mocno ściskając zdjęcie. Westchnąłem i rozejrzałem się po swojej sypialni. Nie muszę pakować jeszcze wszystkich swoich rzeczy, które zabrać chcę do swojego mieszkania, gdyż rodzice dowiozą mi resztę. Mimo, że nie chciałem tego robić, powinienem zacząć się przygotowywać do wyjazdu. Włożyłem moją fotografię z Jenny do walizki i podniosłem się z łóżka chcąc zacząć chować ubrania które przygotowała mi wcześniej mama. Niestety przeszkodził mi dzwonek mojego telefonu. Czyżby kolejna osoba chciała się dowiedzieć czy u Jenny wszystko w porządku? Nie mogą oni do niej po prostu zadzwonić? Sięgnąłem po iPhone’a który leżał na łóżku i na mojej twarzy pojawił się uśmiech, gdyż zauważyłem, że to właśnie moja najlepsza, blond włosa przyjaciółka próbuje się ze mną skontaktować.
-Halo?- zapytałem z radością. Nie otrzymałem jednak odpowiedzi, gdyż słyszałem tylko płacz siostry Zayna oraz jej głośne oddychanie. Zmartwiony brakiem jej odpowiedzi spytałem- Jenny wszystko w porządku?
-Pomóż.
Nic więcej nie słyszałem. „Jenny coś się stało?! Halo Jenny jesteś tam?!” krzyczałem, lecz moja najlepsza przyjaciółka nie odpowiedziała mi na żadne z wykrzyczanych przeze mnie pytań. Pośpiesznie rozłączyłem się i schowałem swój telefon do szarych obcisłych spodni z obniżonym krokiem. Na całe szczęście miałem włożone swoje niebieskie Nike’i więc nie musiałem poświęcać tak cennego czasu na wkładanie ich. W szybkim tempie wybiegłem z mieszkania. Serce biło mi niewyobrażalnie szybko. W głowie cały czas rozbrzmiewały słowa Jenny, która z wielkim trudem wyszeptała tylko jedno słowo. Coś było nie tak, a mi do głowy przychodziły najgorsze pomysły. Czy ta blond włosa, wiecznie uśmiechnięta dziewczyna byłaby w stanie popełnić aż takie głupstwo? Jej organizm z trudem przyjmuje małą ilość alkoholu, a co dopiero gdyby wzięła minimalnie za duża dawkę jakiś tabletek. Czy moja Jenny, która jest dla mnie całym światem chce właśnie skończyć ze swoim życiem? Nie sądziłem, że będzie kiedykolwiek do tego zdolna. Nie należy ona przecież do osób, dla których świat kończy się wraz z nieszczerą przyjaźnią. Cały zdenerwowany i roztrzęsiony zbiegałem ze schodów cały czas mijając dwa schodki chcąc jak najszybciej dobiec do mojej przyjaciółki. Kiedy wybiegłem ze swojego wieżowca jak oparzony ruszyłem w kierunku ulicy. Kiedy się na niej znalazłem co drugie auto z piskiem opon zatrzymywało się, w ten sposób unikając potrącenia mnie. Kierowcy tych samochodów krzyczeli na mnie w brzydki sposób obrażając moją osobę oraz trąbili na mnie, jednak ja nie przejmowałem się ich słowami tylko w niegrzeczny sposób pokazałem im środkowy palec oraz krzyknąłem „spierdalaj”. Nie ważne dla mnie było to co oni o mnie pomyślą, martwiłem się jedynie o Jenny, z którą działo się coś nie dobrego. Wbiegłem do jej wieżowca i można powiedzieć, że się uszczęśliwiłem gdy zobaczyłem, że właśnie przyjechała winda. Nie możliwe jest bym w szybkim tempie dotarł na czterdzieste piętro, na którym ona mieszka. Wcisnąłem guzik z właściwym numerem i niecierpliwiąc się zgarnąłem rękoma swoje włosy do tyłu. Strach który wypełniał mnie od czubka głowy do samych palców przerażał mnie. Nie mogę stracić Jenny. Nie mogła nam wszystkim tego zrobić. Jeśli ją stracę to moje życie nie będzie miało już sensu. Poczułem jak do oczu napływają mi łzy. Myśl, że jej już przy mnie nie będzie jest czymś okropnym.
-Nie możesz płakać- powiedziałem do swojego odbicia w lustrze. Widziałem, że mam zaczerwienione oczy od powstrzymywania łez. W powolny sposób wypuściłem z ust powietrze w ten sposób próbując uspokoić swoje roztrzęsione ciało. Winda zatrzymała się na właściwym piętrze, a ja wybiegłem z niej. Miałem nadzieję, że drzwi od apartamentu Jenny będą otwarte. Jeśli byłby one zamknięte szanse na uratowanie jej byłyby małe. Na całe szczęście, gdy tyko dotknąłem klamki frontowe wejście otworzyło się, a ja jak oparzony wbiegłem do mieszkania należącego do rodziny Malik. To, co tam zastałem spowodowało, że moje serce zaczęło mocno dudnić, a gula która spowodowana była zmęczeniem uniemożliwiała mi połknięcie czegokolwiek. W ustach czułem smak metalu, a w uszach mi piszczało. Moja najlepsza przyjaciółka leżała na podłodze w rodzinnym salonie. Była skulona i cały czas się trzęsła. Telefon leżał obok niej, a ona popiskiwała. Możliwe, że to był jej płacz. Podbiegłem do niej i z jej twarzy zabrałem roztrzęsione dłonie, które należały do niej. Przez ten widok ciężko było powstrzymać łzy. Była blada jak ściana i przypominała osobę zmarłą, ale na szczęście jej klatka mocno unosiła się w górę. Oddech miała krótki, jakby zacinający się w połowie. Wyglądało to tak jakby się czymś dławiła. Ukląkłem obok niej i wziąłem jej twarz w swoje ręce zmuszając ją do tego by spojrzała na mnie. Jej oczy, które lekko przymknięte z trudem mi się przyglądały. Wyglądała tak jakby wciągnęła nosem zbyt dużą ilość kokainy. Skąd ona do cholery ją miała?
-Jenny coś ty zrobiła?- spytałem płacząc. Traciłem ją. Ona trzęsąc się ledwo uśmiechnęła się i cicho wyszeptała:
-Umieram.
-Nie Jenny!- krzyknąłem cały roztrzęsiony- Nie umierasz!- dodałem z zaciśniętymi zębami- Nie teraz- oznajmiłem. Rozejrzałem się z nadzieją, że znajdę gdzieś jakąś wskazówkę, która poinformuje mnie co dokładniej zażyła. Na małym, ozdobnym stoliku do kawy zauważyłem opakowanie po tabletkach, które nieraz widziałem. Nick. To Nick dał jej tabletki, które codziennie zażywał w dużych ilościach.
-Jenny wstawaj- powiedziałem do niej mimo, że ona w ogóle ze mną nie kontaktowała. Podniosłem się z podłogi i wziąłem ją na ręce, na całe szczęście ważyła mało. Trudno mi ją było jednak nieść, gdyż roztrzęsienie, lęk i zdenerwowanie dawało mi się we znaki. Mimo, że należy ona do osób lekkich, ja jestem chłopakiem, który nie ma zbyt dużych mięśni. Jej głowa jak i ciało bezwładnie zwisały. Gdy w końcu udało mi się dotrzeć z nią do łazienki zastałem tam odkręcony kran oraz ręcznik który leżał na kafelkach. Najprawdopodobniej Jenny coś tutaj robiła, jednak nie było to dla mnie teraz ważne. Interesowało mnie tylko to czy moja najlepsza przyjaciółka przeżyje. Z trudem usadowiłem ją koło toalety i mimo, że trudno było mi utrzymać jej bujające na wszystkie strony ciało objąłem ją ręką. Drugą zaś złapałem jej włosy i zacząłem do niej mówić:
-Musisz zwymiotować- nie doczekałem się żadnej reakcji z jej strony- Proszę włóż sobie te pieprzone palce do buzi i zwymiotuj.
Jenny nie reagowała na moje słowa. Wiedziałem, że mimo obrzydzenia muszę posunąć się do najgorszego. Pochyliłem jej głowę i wsadziłem swoje dwa palce do jej gardła zmuszając w ten sposób wymioty. Na początku nic to nie dawało. Blondynka jedynie dławiła się, a po moich policzkach leciało co raz więcej słonych łez.
-Jenny proszę nie umieraj!- krzyczałem mając nadzieję, że moje prośby zadziałają. Ponownie wsadziłem palce do jej buzi i tym razem udało spowodować mi się wymioty. Nie musiałem dalej pomagać jej organizmowi pozbywać się tabletek, gdyż sam mechanicznie je wyrzucał. Przytrzymywałem jej ciało, zgarniając z twarzy kosmyki włosów. Tak samo jak ona płakałem. Po jej policzkach ciekły łzy, a ona sama jakby nagle odżyła. Nie była już tak blada jak na samym początku gdy ją zobaczyłem, jednak nadal wyglądała źle. Kiedy po raz kolejny zgarnąłem jej włosy, pocałowałem ją w policzek. Czułem na ustach smak jej słonych łez.
-Proszę nie umieraj- szeptałem jej do ucha. Jenny co chwilę wymiotowała pozbywając się tego świństwa, które dał jej Nick. Głupotą mojej przyjaciółki było to, że je zażyła. Ta sytuacja mogła zakończyć się o wiele gorzej, jednak powinienem cieszyć się, że udało uratować mi się Jenny. Gdybym ją stracił nie mógłbym sobie poukładać życia. Myśl, że umarłaby mieszkając kilka metrów ode mnie byłaby dla mnie czymś strasznym. Wierzchem dłoni otarłem łzy, które spływały mi zapewne po zaczerwienionych policzkach. Spojrzałem na Jenny, która znowu zwymiotowała i zrozumiałem, że nie mogę pozwolić jej być dłużej z Nickiem. Nie po tym co właśnie się wydarzyło. Przez niego moja Jenny mogła umrzeć. Nikt nigdy nie usłyszałby już jej słodkiego głosu powtarzającego co chwilę „wspaniale”. Nikt nie usłyszałby jej śmiechu. Nikt nie poczułby jej delikatnego dotyku. Nikt nigdy więcej nie porozmawiałby z Jenny. O tym, co się wydarzyło opowiem Zaynowi, który zapewne będzie chciał oderwać głowę Nickowi. Sądzę, że będzie wstanie go nawet zabić, a ja i reszta będziemy musieli go przed tym powstrzymać. Dla mulata jego siostra jest najważniejszą osobą na świecie i nigdy nie pozwoli by ktoś ją skrzywdził. A jeśli to zrobi, to będzie tego żałować. Mój policzek stykał się z policzkiem Jenny. W delikatny sposób całowałem go nie mogąc wciąż uwierzyć w to co właśnie się wydarzyło. Ta sytuacja mi i zapewne jej utknie w głowie do końca życia. Zwymiotowała ona po raz kolejny, a ja w tym samym momencie zamknąłem oczy oraz odwróciłem głowę. Mimo, że jeszcze niedawno wsadzałem jej palce do buzi to widok wymiocin jest dla mnie jak i dla większości ludzi czymś obrzydliwym.
-Niall- usłyszałem cichy i delikatny głosik, który wołał moje imię. Pośpiesznie spojrzałem na moją przyjaciółkę i zauważyłem, że opiera swoją głowę o ścianę, która znajdowała się obok. Powieki miała zamknięte, a na twarzy znajdował się delikatny,ledwo widoczny uśmiech.
-Tak Jenny?- spytałem z udawanym spokojem. Mimo, że z oczu leciały mi łzy nie chciałem pokazać przy niej słabości. Musiała uwierzyć, że ma przy sobie osobę, która ją wesprze.
-Jestem śpiąca- oznajmiła. Miałem nadzieję, że już więcej nie zwymiotuje, gdyż chciałem zabrać ją do jej pokoju. Wstałem z zimnych kafelek i ponownie na ręce wziąłem Jenny, która trzęsła się, jednak już nie tak mocno jak wcześniej. Swoją głowę położyła na mojej piersi wtulając się w nią. Przed zakręceniem kranu, z którego ciągle leciała woda opłukałem swoją rękę, która była w wymiocinach mojej przyjaciółki. Opuściłem z nią łazienkę i ruszyłem do jej sypialni. Gdy tylko przekroczyłem jej próg Aleksander Harold III i Hamburger zaczęły szaleć po klatce. Położyłem ich właścicielkę na jej dwuosobowe łóżko, a następne przykryłem ją kołdrą. Leżała ona na lewym boku powoli oddychając. Wyglądała jak trzyletnia dziewczynka, która dopiero usnęła po długim i ciężkim dla niej dniu. Otarłem łzę, która spływała po moim policzku i na palcach ruszyłem w stronę wyjścia. Chciałem zostawić ją samą by w spokoju mogła odpocząć jednak Jenny najprawdopodobniej nie chciała bym gdzieś wychodził gdyż wypowiedziała moje imię:
-Niall.
-Tak?- zwróciłem się w jej kierunku zbliżając się do niej.
-Zostań ze mną- wyszeptała z trudem. Wiedziałem, że chce bym przy niej był do momentu aż nie uśnie więc zdjąłem swoje buty i położyłem się obok niej. Kiedy poczuła, że znajduję się przy niej położyła swoją głowę ponownie na mojej piersi, a ja objąłem ją ramieniem przy tym w delikatny sposób gładząc ją palcem po bladym jeszcze policzku. Mimo, że wyglądała mizernie na jej twarzy pojawiał się lekki uśmiech. Miała zamknięte powieki, a swoją dłoń położyła na moim sercu. Przyglądałem się jej delikatnym rysom twarzy. W jej wyglądzie wszystko było idealne i wspaniałe. Nigdy jeszcze nie spotkałem tak radosnej osoby, która sprawia, że każdy mój dzień staje się lepszy. Jest przyjaciółką, o której każdy marzy. Szczera, śmieszna, inteligentna, opiekuńcza, miła i kochana. Jej zalety oraz niektóre wady mógłbym wymieniać dniami i nocami, jednak nie widzę w tym sensu. To jest moja Jenny i już zawsze nią będzie. Lekko się wzdrygnęła, a ja dłonią zacząłem pocierać jej ramię chcąc ją jakoś rozgrzać. Mimo, że znajdowaliśmy się pod kołdrą ona nadal miała drgawki. Najprawdopodobniej przez jakiś czas będzie się źle czuła, gdyż leki jakie dał jej Nick źle na nią zadziałały. Pocałowałem ją w czoło, a ona szeptem i bardzo powoli powiedziała:
-Kocham cię Niall.
-Ja ciebie też, Jenny- odpowiedziałem z uśmiechem na twarzy.
-Ale nie tak jak myślisz- mówiła wolno co chwilę zatrzymując się- Kocham cię tak prawdziwie-dodała, a ja zrozumiałem, że nie chodzi jej o przyjacielską miłość jaką darzyła mnie przez całą naszą znajomość.
-Kocham cię najmocniej na świecie Jenny. Zrozum to w końcu- oznajmiłem w końcu odważając się wyznać jej co czuję. Po tylu latach odważyłem się jej to powiedzieć i mimo, że możliwość, że będzie pamiętać tą sytuację jest mała to wiem, że jeszcze kiedyś będę musiał być odważny i uświadomić ją jakimi uczuciami ją darze.
-Zaśpiewaj mi proszę- poprosiła słabym głosem. Przez chwilę zastanawiałem się co powinienem jej zaśpiewać, aż w końcu przypomniałem sobie o jednym z kilku utworów jakich wybrałem na przesłuchania do Juilliarda.
-Nigdy nie będziesz kochać siebie w połowie tak mocno jak ja kocham ciebie. Nigdy nie będziesz traktować siebie odpowiednio, kochanie ale chcę by tak było. Jeśli pokażę ci, że jestem przy tobie może będziesz kochać siebie tak jak ja kocham ciebie.
Ostatni fragment wyśpiewałem z drżącym głosem i ze łzami w oczach. Wiele piosenek powstało z myślą o Jenny. Wiele nocy nie przespałem myśląc o mojej Jenny. Odkąd ją poznałem wiedziałem, że jest dla mnie kimś ważnym. Od zawsze ją kochałem. Westchnąłem spoglądając na moją blond włosom przyjaciółkę, która spała. Przy tym spokojnie oddychała. W delikatny sposób zdjąłem jej głowę ze swojej piersi i wyszedłem z jej sypialni zostawiając ją tam samą. Oczywiście co jakiś czas będę do niej zaglądał sprawdzając czy wszystko z nią w porządku. Pierwszy miejscem jakie odwiedziłem była łazienka. Sądzę, że sytuacja jaka przed chwilą miała miejsce zostanie między młodzieżą. Gdyby rodzice Jenny i Zayna dowiedzieli się o tym co miało miejsce najprawdopodobniej zareagowali by bardzo ostro. Nie tolerują oni takich rzeczy. Poukładałem w łazience ręczniki oraz popsikałem odświeżaczem powietrza chcąc w ten sposób ukryć nieprzyjemny zapach. Następnie udałem się do salonu. Z podłogi podniosłem telefon należący do blondynki i położyłem go na stole zaraz obok pustej szklanki i opakowania po tabletkach. Usiadłem na kanapie i do ręki wziąłem puste naczynie i powąchałem jego wnętrze chcąc sprawdzić co się tam znajdowało. Nie wyczułem żadnego zapachu alkoholu więc uszczęśliwiłem się, ponieważ gdyby te leki popiła jakimś napojem procentowym to najprawdopodobniej skończyłoby się to gorzej. Odłożyłem szklankę i wziąłem do ręki opakowanie pigułek. Było ono całkowicie puste. W ręce zacząłem obracać opakowania tego świństwa, które o mały włos nie zabiło Jenny. Gdy my się przyglądałem usłyszałem nagle, że ktoś wchodzi do apartamentu. Pośpiesznie schowałem listek po lekach do kieszeni jednak gdy zauważyłem, że to Zayn wyciągnąłem je. Zdziwiony mulat, który nie był pod wpływem alkoholu podszedł do mnie i zapytał:
-Co ty tu robisz?
-Zaraz ci opowiem. A ty gdzie byłeś?- spytałem. Malik usiadł na kanapie znajdującej się obok i z obojętnym wyrazem twarzy odpowiedział:
-Byłem się przejść.
-Jaki normalny spacer trwa osiem godzin?- dopytywałem z lekką drwiną w głosie.
-Długi- oznajmił lekko się śmiejąc.- Musiałem przemyśleć to i owo. A ty w końcu mi powiesz co tu robisz? W ogóle po co wracałeś do domu jeśli znowu tu jesteś?- pytał sztucznie się śmiejąc. Mi jednak nie było do śmiechu i z powagą w głosie zapytałem:
-Wiesz co to jest?- pokazałem mu przy tym opakowanie po tabletkach.
-Tabletki- odpowiedział, a ja przewróciłem oczami. Dzisiaj trudno dogadać jest się z Zaynem więc w skrócie zacząłem opowiadać mu całą historię.
-Twoja siostra wzięła je od Nicka. Połknęła je i o mały włos by nie zginęła. Gdyby nie to, że zadzwoniła do mnie najprawdopodobniej wszyscy odwiedzalibyśmy ją w szpitalu jeśli nawet nie gorzej.
Zayn w osłupieniu przyglądał mi się. Widziałem jak gotuje się w nim złość, jednak chcąc uniknąć napadu złości pośpiesznie dodałem:
-Już z nią w porządku. Wszystko zwymiotowała. Nie wiem co tu się działo przed moim przyjściem jednak wyglądała źle- oznajmiłem przypominając sobie jej bladą twarz. Nigdy nie widziałem tak strasznego widoku.- Wiesz co było najgorsze?- spytałem mojego przyjaciela nie oczekując od niego żadnej odpowiedzi.- Świadomość, że mogłem ją stracić. Bo ona zawsze była dla mnie kimś ważnym. Nie wytrzymam dnia bez jej uśmiechu czy miłych słów. Ona nie jest dla mnie jak siostra czy najlepsza przyjaciółka. Jest kimś więcej- mówiłem ze łzami w oczach. Nigdy z Zaynem nie rozmawiałem o uczuciach jakimi darzę Jenny. Malik wstał z kanapy i usiadł obok mnie. Widziałem, że jest mocno zdenerwowany jednak on miłym głosem i z lekkim uśmiechem na twarzy powiedział:
-Wreszcie się tego doczekałem.
-Czego?- spytałem nie rozumiejąc co on ma na myśli.
-Wreszcie usłyszałem od ciebie, że ją kochasz- oznajmił z uśmiechem na twarzy. Zmarszczyłem swoje brwi przyglądając się mu, a on już z większą powagą dodał.- Będziemy musieli porozmawiać z Nickiem. Ich związek właśnie się zakończył.
-Będziesz musiał porozmawiać także z Jenny- dodałem.- Chcesz powiedzieć rodzicom?- spytałem zastanawiając się nad tym czy poinformuje on o tym zdarzeniu swoich rodziców. Mimo, że nie powinienem w duszy cieszyłem się z informacji, że Jenny nie będzie już z tym popierdolonym psycholem.
-Nie- odpowiedział szybko- Wyślą ją jeszcze do jakiegoś szpitala psychiatrycznego i będzie źle. Sam to załatwię.
Po tych słowach w milczeniu siedzieliśmy przyglądając się pustce. Każde z nas myślało o czymś innym i pochłonięci byliśmy własnymi myślami. Kątem oka spojrzałem na Zayna, któremu najprawdopodobniej było ciężko po zakończeniu związku z Lolą.
-A ty jak się masz?- spytałem.
-Czuję się tak jakbym stracił część siebie- odpowiedział ze smutkiem w oczach. Nie lubię gdy on tak wygląda. To do niego nie pasuje. Zawsze jest tym niegrzecznym chłopakiem, którego wszyscy maja się bać i który niczego ani nikogo się nie boi. Smutek w ogóle do niego nie pasuje.
-Tak właśnie się czujesz gdy tracisz osobę, na której ci zależy. To miłość- dodałem z uśmiechem.
-To miłość- powtórzył za mną mój przyjaciel przyglądając się pustce. Kochał i zapewne nadal kocha Lolę i trudno będzie mu pogodzić się z jej stratą.


Uwielbiam pisać takie sceny ♥ Czuję się w nich lepiej niż w zwykłych rozmowach. Naprawdę nie mogę zrozumieć tego, że pomyśleliście, że uśmiercę Jenny. Głównych bohaterów zabijamy już tylko w ostatnim rozdziale :) Inaczej historia nie miałaby sensu. Mam nadzieję, że rozdział wam się podoba. Zachęcam do komentowania oraz zadawania pytań bohaterom jak i nam autorkom. Proszę pisać do kogo się zwracacie. 

Pod tym linkiem możecie znaleźć nowy zwiastun naszego nowego bloga, który powstanie w przerwie świątecznej. 

A pod tym linkiem możecie podziwiać naszą bezmyślność spowodowaną nudą oraz pracą nad filmem na polski
https://www.youtube.com/watch?v=J2uBiWynj2Y

polecam :
http://scars-future.blogspot.com/
http://i-walking-away.blogspot.com
http://i-will-be-ur-man.blogspot.com/

136 komentarzy:

  1. O mamusiu jak mi ulżyło :)
    Dobrze że Jenny się nic nie stało.
    Następny rozdział w Piątek ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najprawdopodobniej tak - jenny ♥

      Usuń
  2. Też bardzo lubię taki rozmowy o uczuciach między bohaterami <3 Rozdział jak zwykle genialny i nie mogę doczekać się piątku ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. o matko! nawet nie zdajecie sobie sprawy jak z zniecierpliwieniem czekałam na ten rozdział i gdy dzisiaj rano weszłam na bloggera i na pierwszym miejscu na liście było "21 rozdział" to o mało co nie dostałam palpitacji serca! czytałam go z takim zacieszem mimo że początek był groźny, ale za to ta końcówka *____* O JA PIERDOLE! JESTEŚCIE BOSKIE! czytałam wiele opowiadań, ale tylko to tak na mnie działa! o Boziu.;3 x
    *
    co będzie działo się w następnym rozdziale? :) x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozdział będzie z perspektywy Loli. Przyjeżdża ona w poniedziałek do szkoły i przysłuchuje się ona pewnej rozmowie która trochę ją niepokoi. Chce się dowiedzieć o co dokładniej chodzi jednak jej dawni przyjaciele nie chcą z nią rozmawiać. Jak zwykle nie zabraknie kłótni i łez - jenny ♥

      Usuń
  4. o matko nawet nie zdajecie sobie sprawy jak sie popłakałam przy tym jak i tamtym rozdziale! w końcu Niall powiedział co tak naprawde czuje do Jenny łzy cieknął mi dalej bo jest to tak wspaniały rozdział myślałam że wstawicie go później i nawet nie wyobrażałam sobie że ten rozdział będzie tak wspaniały!!!
    pytanie do Nialla : poprosisz Jenny żeby była twoją dziewczyną?
    pytanie do Loli: Co masz zamiar teraz zrobić?
    czekam na kolejny rozdział szkoda że w piętek xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niall: Myślę, że porozmawiam z nią na ten temat i okaże się co dalej zrobimy w tej sprawie.
      Lola: Będę próbowała odzyskać moich przyjaciół, a jeśli się nie uda, to po zakończeniu roku szkolnego opuszczę Chicago.

      Usuń
  5. Boski rozdział ;)! Już się nie mogę doczekać następnego :).
    Przepraszam za spam ale chciałam was poprosić abyście jeżeli oczywiście jest to możliwe weszły na tego bloga i zostawiły po sobie komentarz. Bardzo mi na tym zależy a oto link : http://hilldendreams.blogspot.com/?m=1 . Z góry dziękuję a i macie niesamowity talent. do pisania tego błędów ga ;).

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest idealnie. W bardzo ładny sposób pokazujesz, że warto czytać coś tak wspaniałego :) trzymaj tak dalej!
    justinabathels

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepraszam chodziło mi o niesamowity talent do pisania tego bloga. Jeszcze raz przepraszam :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Bałam się że ona umrze! Najlepszy rozdział od początku waszego opowiadania! Kocham to! xx
    Zapraszam http://live-while-we-are-youngg.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. boże, chodź to tylko opowiadanie, to się popłakałam. ;<

    Szacun dla was dziewczyny. ;>

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam ten rozdział już 3 razy, bo jest piekielnie uroczy <3 Najbardziej spodobała mi się reakcja Zayna.
    Moje pytanie do was jest takie: Czy Jenny będzie pamiętać rozmowę z Niallem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że coś będzie jej świtać jednak nie będzie pewna czy to wydarzyło się na prawdę czy to był zwykły sen lub kolejne zwidy - jenny ♥

      Usuń
  11. Fuuu, biedne palce Nialla :/

    Wreszcie się tego doczekałam, że wyznał uczucia.
    I niech Lola powróci do Zayn'a.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow, ten i poprzedni rozdział były wręcz idealne. Było w nich tyle emocji, tyle uczuć. Czytając moment kiedy Niall śpiewa nie będę ukrywać, pierwszy raz przy czytaniu tego bloga się popłakałam. Czekałam na taki rozdział i chcę tylko napisać, że jesteś niesamowita w tym jak to opisujesz. Ile emocji w to wkładasz. Nie mogę już się doczekać następnego. Dziękuję bardzo, że zdecydowałaś się napisać po tym następne opowiadanie :)

    + mniej więcej ile jeszcze rozdziałów zostało do końca?


    http://never-en0ugh.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. opowiadanie zakończy się na 27 rozdziale - jenny ♥

      Usuń
  13. Jejku bez zastanowień mogę przyznać, że jesteś świetna ;)
    Uwielbiam czytać twoje opowiadanie strasznie wciąga a to jest najlepsze! Treść fantastyczna bez zarzutów! Czekam na nn <3

    Zapraszam również do mnie
    http://just-us-and-this-sick-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. dziękuję za informację ;) wreszcie doczekałam się kiedy Jenny i Niall powiedzieli sobie, ze się kochają :D pytanie tylko czy Malik będzie o tym pamiętała. ;)
    http://forget-what-it-was.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. No i kolejny rozdział, który jest jednym z najlepszych. Co ja Ci mam napisać? Chyba nic poza tym, że mam do Ciebie ogromny szacunek, do Loli także.
    Cieszę sie, że Niall i Jenny wyznali sobie miłość, szkoda , że w takich okolicznościach, ale jest to dużo lepsze niż słodka kolacja w restauracji czy coś innego.
    Ostatnimi rozdzialami i po naszej rozmowie sprawiłaś, że naprawdę pokochałam to opowiadanie. Szkoda, że już niedługo się kończy, ale szpital psychiatryczny to dla mnie idealna alternatywa.
    Pozdrawiam serdecznie : *

    OdpowiedzUsuń
  16. Zajebisty rozdział jak zwykle! Nawet nie wiecie, jak bardzo się cieszę, że wreszcie wyznali sobie miłość! <3 Kocham waszego bloga! :) - Angelika xx

    OdpowiedzUsuń
  17. Niesamowity rozdział, taki przepełniony uczuciami. Przez Jenny nauczyłam się powtarzać słowo "wspaniale" i wszyscy mnie teraz upominają ;D. Kiedy to czytałam miałam lekko skręconą głowę w prawo co oznacza, że mam nieopanowany ruch ciekawości i wciągnięcia w wasze opowiadanie. Wspaniałe są takie opowiadania jak wasze, lubię też jak piszecie nie wiem jak to nazwać, o osobach psychicznych? (jeśli źle to określiłam to przepraszam) Jednakże nie potrafię tak dosłownie się wcielić wtedy bo ja jedyne jakie problemy mam to z serii miłości jak np. Jenny no ale nic wytrwam jak zawsze <3. Pozdrawiam i życzę weny ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Anonimowy1:45 PM

    ten rozdział jest wspaniały, taki pełen uczuć *.* W końcu wszyscy doczekaliśmy się tego, że Niall na prawdę kocha ją więcej niż przyjaciółkę *.*

    OdpowiedzUsuń
  19. Anonimowy2:29 PM

    W końcu doczekaliśmy się tego, że Niall wyznał co tak na prawdę czuje to Jenny. Jednak mogę się w sumie założyć, że nic z tego nie wyjdzie, że możliwe, że sobie wyznają miłość, ale nie wyjdzie im to, bo będą studiować gdzie indziej. On w NY, a ona Londynie. Rozdział jak zwykle świetny. Mam nadzieję, że przynajmniej Zaynowi i Loli wyjdzie. Była z nich na prawdę świetna para.

    Rozdział następny tak jak zwykle w piątek? i czyjej perspektywy? ~ Dariaa x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w piątek z perspektywy Loli - jenny ♥

      Usuń
  20. Ale super !! Niall czy teraz jeśli powiedziałeś Zaynowi, że kochasz Jenny to z nią też spróbujesz porozmawiać na ten temat? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że tak. będę musiał po prostu znaleźć odpowiedni dzień na to - Niall xx

      Usuń
  21. Nawet nie wiesz, jak mi serce waliło, jak czytałam ten rozdział *-* Od początku sądziłam, że Niall kocha Jenny ;D I straaaaaasznie się cieszę, że tak faktycznie jest C:
    Pytanie do Zayna: Wcześniej uważałeś, że Jenny i Niall nie powinni być razem. Czy po tej sytuacji zmieniłeś zdanie???

    +Zapraszam na bloga, którego prowadzę razem z przyjaciółką. Dopiero zaczynamy, a chciałybyśmy uzbierać stałych czytelników :D http://hate-your-perfection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem szczerze, że wiedziałem że Niall kocha Jenny, chciałem po prostu to usłyszeć i być pewien. Tak, zmieniłem zdanie - Zayn xx

      Usuń
  22. Jaki tytuł jest piosenki w filmiku, w którym (lekko mówiąc) wariujecie na początku?
    Możecie dać mi link bloga Loli? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem o którą dokładniej chodzi ci piosenkę więc podam wszystkie :
      sky ferreira - american dream
      olly murs - troublemaker
      big ali - hit the floor
      kylian mash - Club Certified
      i Lola nie ma już bloga, ale założymy naszego wspólnego o naszym życiu prywatnym - jenny ♥

      Usuń
    2. Anonimowy4:37 PM

      a kiedy go założycie? :) dawajcie szybko!

      Usuń
    3. miałyśmy założyć w sobotę, ale o tym zapomniałyśmy i zrobimy to właśnie w tą sobotę, gdy znowu się spotkamy- jenny ♥

      Usuń
  23. Anonimowy3:04 PM

    O BOZE ten rozdział jest wspaniały !!!
    W końcu Niall i Jenny Powiedzieli co naprawde czują a raczej Niall <3
    Płakałam fest . łzy same mi leciały . A jak jeszcze Niall mowił do Zayna ze kocha Jenny to po prostu zalała mnie fala gorąca i jeszcze bardziej zaczęłam płakać :)
    Pytanko do autorek:
    Czy w następnym rozdziale wyjaśni się coś z Niallem i Jenny ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze nie, gdyż to jest rozdział Loli i to na niej się skupimy- jenny ♥

      Usuń
  24. Anonimowy3:44 PM

    Zajebisty rozdział ! Wreszcie Niall wyznał swoją miłość Jenns . Mam nadzieję że po tym wydarzeniu będą razem :3
    A teraz pytanie do autorek :
    - Co zamierzacie zrobić w tej sprawie z Lolą ? Zayn się z nią pogodzi i zostaną razem w Chicago , czy będzie inaczej i Lola wyjedzie ?

    Cass .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie będziemy zdradzać fabuły, ale mogę powiedzieć, że Lola do ostatniej chwili będzie próbowała wszystko naprawić - jenny ♥

      Usuń
  25. Ale mnie pocieszyłyście... No nie ma co. Głównych bohaterów uśmiercacie w ostatnim rozdziale -,-"
    Czyli mam się spodziewać śmierci Jenny, albo Loli?
    Do Niall'a: Czy to, że ją kochasz mówiłeś tylko pod wpływem emocji?
    [Proszę, odpowiedz, że nie, proszę, proszę, proszę]
    Kocham <3
    Niall's wife :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie. Zawsze kochałem Jenny - Niall xx

      Usuń
    2. Aaaaaaaaaaaaaaaawwwwww *o*
      Love U :33
      Niall's wife :)

      Usuń
  26. Świetny rozdział! Już nie mogę się doczekać następnego! Zapraszam na mojego bloga http://notidealbutmylife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Jejuu :*
    Kocham Waszego bloga!
    http://porque-el-amor-no-tiene-fin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. OMG!!! SUPER *-* Pytanie do Nialla: Kiedy mniej więcej zdałeś sobie sprawę, że Jenny jest dla Ciebie kimś więcej, niż najlepszą przyjaciółką?

    http://hate-your-perfection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tym dowiecie się w którymś z rozdziałów - Niall xx

      Usuń
  29. Długo nie komentowałam waszych ostatnich rozdziałów, bo jakoś nie miałam pomysłów, ale teraz po prostu muszę to zrobić.
    Tak bardzo się cieszę, że wreszcie moje wątpliwości co do uczuć Nialla do Jenny się wyjaśniły. Szczerzyłam się jak głupia kiedy Horan wyznał siostrze Zayna, że kocha ją jak kogoś więcej niż przyjaciółkę czy siostrę. Od samego początku trzymam za nich kciuki tak samo jak za Lolą i Zaynem. Mam nadzieję, że sprawy między tymi dwoma parami się wyprostują..
    Jeszcze raz przepraszam was za swoją nieaktywność co do komentowania. Obiecuję, że się poprawię :)
    Chciałabym przy okazji zaprosić na kolejny rozdział z perspektywy Lucy, który pojawił się właśnie na moim blogu. Liczę na to, że wpadniecie zostawić swoją opinię, która jest dla mnie bardzo ważna :)
    www.sweet-sounds-of-his-voice.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. O jejku w końcu się przyznał przed samym sobą, że ją kocha, w końcu powiedział te dwa słowa! To musiało w końcu nadejść! Jestem zachwycona i nie mogę się doczekać co wydarzy się dalej! :)
    Pytanie do Nialla:
    Nialler'ku mój kochany powiedz mi dlaczego cały czas to ukrywałeś? Nie chciałeś się do tego przyznać? Po co w ogóle mówiłeś, że to co czujesz się nie liczy? Nie próbowałeś walczyć o Jenny gdy związała się z Nickiem i do tego zraniłeś ją mówiąc wtedy, że umówiłbyś się chętnie z Lolą, oj ty głuptasie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku się bałem jej reakcji. O tym dlaczego powiedziałem, że umówiłbym się z Lolą dowiecie się w rozdziale. Kiedy dowiedziałem się, że są razem pomyślałem, że ona jest w nim zakochana i na nim jej zależy. Więc czemu miałem im to psuć ? - Niall xx

      Usuń
  31. Anonimowy6:03 PM

    Boże *_* zgoonn !
    pytanie do Zayna:
    - Czy jeśli Lola wyjaśniłaby ci całą sprawe i przeprosiła, wybaczyłbyś jej ?
    P.S Jezu...! niedawno zaczełam to czytać i nadrobiłam kilka rozdziałów, ale boże.. wczoraj niemogłam zasnąć bo sie bałam o Jenny <3 Piszesz to tak,że ludzie niemogą się doczekać następnego rozdziału ! A tak żadko dodajesz..
    Kocham cię !
    Viki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zayn: Mogę jej wybaczyć jednak nie wiem czy nadal byśmy się przyjaźnili.
      I nie mogę dodawać często rozdziałów bo mam szkołę - jenny ♥

      Usuń
    2. Anonimowy7:21 PM

      Okej :) Rozumiem, sama też się ucze :*
      Czekam na kolejny :)
      P.S Czy jest możliwość popisania sobie z tobą na GG ? ^^
      I o której będzie rozdział w pt ?
      Viki <3

      Usuń
    3. 40858239 ---> moje gg :)
      pewnie pod wieczór - jenny ♥

      Usuń
  32. Booskie *_*

    Zapraszam.
    http://everythingyouneedislovebs.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. Anonimowy6:20 PM

    Zayn i Lola będą razem ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dowiecie się z rozdziałów - jenny ♥

      Usuń
  34. na http://forget-what-it-was.blogspot.com pojawił się 1 rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Anonimowy6:30 PM

    Matko *_*
    Mam pytanie, czy Zayn da Loli szanse?
    Proosze odpowiedzcie, bo widac, ze on do niej czuje milosc, a ona do niego tez:)

    x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może da jej szanse, ale nie wiadomo czy będą parą - jenny ♥

      Usuń
    2. Anonimowy6:35 PM

      ech...pewnie nie:( a tak bardzo chce, aby byli razem...

      Usuń
  36. Anonimowy6:43 PM

    Mozecie podac linka do poprzedniego bloga ? ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mean-hungry-lovers.blogspot.com
      young-pretty-lovely.blogspot.com

      Usuń
    2. Anonimowy7:45 PM

      Dziekuje bardzo ;*

      Usuń
  37. Nareszcie Niall i Jenny wyznali sobie miłość...
    Z niecierpliwością czekam na kolejny

    OdpowiedzUsuń
  38. kiedy kolejny rozdział i z kogo perspektywy ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w piątek z perspektywy Loli - jenny ♥

      Usuń
    2. Anonimowy7:29 PM

      Nie wiem czy wytrzymam do piątku... :D

      Usuń
    3. Anonimowy8:06 PM

      ja tez właśnie nie wiem czy dam radę , ciągle odliczam dni to tego piątku ! c.

      Usuń
  39. Anonimowy7:28 PM

    pytanie do Zayna : Dasz szansę wytłumaczyć wszystko Loli ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może kiedyś dam, ale nie wiem czy między nami będzie to co było - Zayn xx

      Usuń
  40. Anonimowy7:30 PM

    Do Loli: Będziesz walczyć o przyjaciół? Zawalczysz o miłość Zayna czy się tak po prostu poddasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, będę walczyć. Za bardzo przywiązałam się do tych osób by tak po prostu ich stracić - Lola xx

      Usuń
  41. Anonimowy7:31 PM

    do Jenny : Zaufasz jeszcze kiedyś Loli ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jesli dojdzie do rozmowy gdzie wszystko sobie wytłumaczymy to myślę, że tak - jenny ♥

      Usuń
    2. Anonimowy7:33 PM

      czyli bd jeszcze przyjaciółkami ?

      Usuń
    3. to zależy od tego czy porozmawiamy ze sobą i oczywiście jak bd wyglądać ta rozmowa - jenny ♥

      Usuń
  42. Directionerka8:20 PM

    Rozdział genialny.xx
    Mam parę pytań :)
    Do Jenny : Będziesz chciała dowiedzieć się kim są twoi prawdziwi rodzice.?
    Do Jenny : Wyjedziesz do Londynu i zostawisz wszystko.? ?( mam na myśli Brata i miłość swojego życia .
    Do Zayna : Będziesz wyzywał Nicka za to że dał tabletki twojej siostrze.?
    Do Eleanor - Zmienisz się .?
    Do Eleanor - Pokażesz jaka jesteś naprawdę.? I że tak naprawdę to ty udawałaś przyjaciółkę aby nie wywalono cię z Elity.?
    Do autorki opowiadania : Dlaczego kończysz pisać już na 27 rozdziale.? :(
    Do Autorki : Masz jakieś jeszcze Blogi .? Lub znasz jakieś fajne.? :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Jenny: Będzie o tym wspomniane w którymś z rozdziałów. I co do wyjazdu to ciągle mam wątpliwości.
    Zayn: Z chęcią urwałbym mu głowę, ale przyjaciele mnie zapewne powstrzymają.
    Eleanor: Wyjeżdżam zaraz więc wszystko się zmieni. Nie, nie pokażę im tego że ich wykorzystywałam.
    Autorki: Nie chcemy tworzyć z tego opery mydlanej. Nie widzimy w tym sensu więc zakończymy po prostu bloga.
    Mamy mean-hungry-lovers.blogspot.com
    young-pretty-lovely.blgogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  44. Anonimowy8:39 PM

    Ile rozdziałów jeszcze będzie? :D x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze tylko sześć rozdziałów - jenny ♥

      Usuń
  45. Genialne pisz dalej :) juz nie moge sie doczekac kolejnego rozdzialu :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Anonimowy10:35 PM

    O BOZE !!! O BOZE !!! O BOZE !!! O BOZE !!! O BOZE !!! O BOZE !!! O BOZE !!! O BOZE !!! O BOZE !!! O BOZE !!! O BOZE !!! O BOZE !!! O BOZE !!! O BOZE !!! O BOZE !!! O BOZE !!! O BOZE !!! O BOZE !!! O BOZE !!! O BOZE !!! O BOZE !!! O BOZE !!! O BOZE !!! O BOZE !!! O BOZE !!! SWIEEEEEETNY *.* KOCHAM WASZE BLOGI <333333 CZY W TYM OPOWIADANIU TEZ KTOS NA KONCU UMRZE ? : (((((((((( (prosze nie, prosze nie, prosze nie, prosze nie !)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nic takiego na razie nie planujemy, chociaż zastanawiamy się nad uśmierceniem pewnej lub pewnych postaci - jenny ♥

      Usuń
    2. Anonimowy8:32 PM

      nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee !!!!!!!! proszęęę !

      Usuń
  47. Boze... No nie moge nie wytrzymam do piatku... Boski jest ten rozdzial szczerze mowiac to chyba najlepszy <3 uwielbiam tego bloga jest niesamowity *___*

    Kto pisal ten rozdzial.?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko pisze jedna osoba, czyli ja Kenny ❤

      Usuń
    2. Głupia autokorekta, miało być Jenny❤

      Usuń
  48. Jeeeeeejciu ! Dziewczyny, jesteście po prostu GENIALNE!!!
    czytałam wiele blogów, lecz wasz jest WSPANIAŁY!! taki meega wciągajacy i czytając go uwalniają sie swego rodzaju uczicia..
    jestem ciekawa jak zakończy się to opowiadanie, tylko szkoda, ż bedzie tylko 27 rozdziałów.
    a teraz kilka pytań:
    do Loli: Dlaczego wcześniej nie powiedziałaś elicie o swoich ucziuciach i o tym że dzieki nim sie zmieniłaś?
    do Louisa: Czy poruszył cie fakt o tym, że Lola wszystkich wykorzystała? Co tak na prawde czujesz do El? Skoro byłeś w stanie zerwać z nią dla Loli to czemu wciąż z nią jesteś?
    do Nicka: Dlaczego dałeś te tabletki dla Jenny? Miałeś w tym ukryty cel, czy nie byłeś świadomy tego, że tak na nią zadziałają?
    do Niall'a: Co czułeś, gdy Jenny powiedziała ci że cie kocha? Bałeś sie reakcji Zayn'a?
    do Liama: Jako najrozsądniejszy z całej elity, co myślisz o tych sytuacjach, które miały miejsce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lola: Nigdy nie odbywaliśmy szczerych rozmów gdzie mówiliśmy o swoich uczuciach. A gdyby nawet takowe się odbywały to nie wiem czy chcieli by słuchać tego że na początku ich nie lubiłam, a później zrozumiałam, że są dla mnie ważni i, że to mnie zmieniło.
      Louis: Gdy wszyscy dowiedzieliśmy się o tym poczułem się jak jakiś gnojek, który uwierzył w jej bajeczki. Byłem naiwny. Gdy zauważyłem, że Lola jest szczęśliwa z Zaynem to zrozumiałem że nie mogę zniszczyć swojego związku z Eleanor. I tak szansa na to by on przetrwał kiedy wyjedziemy jest mała. Znamy Eleanor i znamy mnie, więc wiemy jak to się potoczy.
      Nick: Nie byłem świadomy tego, że one jej zaszkodzą. Na mnie one tak nie działają. Po prostu była to zbyt duża dawka dla niej.
      Niall: Poczułem się szczęśliwy jednak nie mam jeszcze pewności, że te słowa były prawdziwe. Mogła je wypowiedzieć pod wpływem leku jako brednie. Nie bałem się reakcji Zayna.
      Liam: Sądzę, że wiele się pozmieniało odkąd pojawiła się w naszej elicie Lola. Niektórzy na początku za nią nie przepadali jednak przekonali się do niej. Sądzę, że prędzej czy później wszystko jakoś się wyjaśni.

      Usuń
  49. najlepszy rozdział :D nie mogę doczekać się piątku :D
    zapraszam do mnie :www.we-will-never-grow-up.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  50. Anonimowy2:18 PM

    Kocham to *_* JEBAĆ SZKOŁE, PISZ ROZDZIAŁ! XD Okej wiem, że zapewne tego nie zrobisz, więc jeżeli umre do piątku wcale nie czuj się winna ❤
    Do Loli: Czy rozmowa ktora uslyszysz bedzie dotyczyla wypadku Jenny?
    Do Jenny: Bedziesz szukala swoich ciologicznych rodzicow?
    Do Zayna: Powiedziales ze nadal kochasz Lole, wrocicie do siebie?
    Do Loli: Czy naprawde przy nowych znajomych zmienil sie Twoj charakter i postrzeganie swiata? (Chodzi o fakt ze najwazniejsze dla Ciebie bylo znalezienie sie w elicie)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lola; Można tak poniekąd powiedzieć.
      Jenny: Będzie o tym wspomniane
      Zayn: Nie wiem.
      Lola: Tak, oni uświadomili mi, że ważniejsza jest przyjaźni i rodzina niż sława i pieniądze.

      Usuń
  51. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  52. Anonimowy4:41 PM

    Niall: dlaczego nie zabrałes od razu Jennifer do szpitala. Rozumiem, ze nie chcesz aby jej rodzice się dowiedzieli, ale to, że zwymiotowala nie kiniecznie rozwiązuje problem z toksynami w organizmie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem ja jako autorka, że przechodziłam przez coś takiego i uwierz, że wystarczy tylko zwymiotować to i odespać. po prostu przez kilka dni boli brzuch a później jak gdyby nic żyjesz dalej - jenny ♥

      Usuń
    2. Anonimowy8:30 PM

      współczuję ci , nie znam cię , ale domyślam się że sporo w życiu przeszłaś . nic tylko życzyć ci powodzenia i dużo zdrowia oraz szczęścia !
      c.

      Usuń
    3. dziękuję - jenny ♥

      Usuń
  53. Świetny rozdział *-*
    Dobrze że Niall zdążył na czas :D
    Czekam na kolejny, nie mam pytań ;)
    Buziaki xx

    OdpowiedzUsuń
  54. Anonimowy6:57 PM

    Do aytorek pytanie Macie jakieś kompleksy , jakie rzeczy byscie chciały w sobie zmienić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak każda nastolatka mam jakieś kompleksy. chciałabym być wyższa i chudsza. chciałabym mieć inną twarz i inny głos, bo jest irytujący. nie lubię swojego czoła, brwi, rąk, stóp i to też z chęcią bym w sobie zmieniła. nie lubię swoich uszu i nosa. lubię swoje oczy i włosy, ale to też mogłabym zmienić - jenny ♥

      Usuń
    2. czyli wychodzi, że wszystko :D
      ja chciałabym być jedynie troszeczkę chudsza i żeby włosy mi szybciej rosły, chociaż i tak każdy mi mówi, że są długie...- Lola x

      Usuń
    3. przepraszam bardzo, ale gdybyś wyglądała jak ja i przyjaźniłabyś się z tobą to na pewno miałabyś kompleksy
      +też chcę by mi włosy urosły. i może żeby rozmiar buta był trochę większy bo ciężko mi znaleźć buty - jenny ♥

      Usuń
  55. Czytam twojego bloga bardzo mnie interesuje więc z tego powodu nominuję cię do Libser Award !!! Uwielbiam cię <3

    OdpowiedzUsuń
  56. Anonimowy7:53 PM

    Pytanie do Nialla: Co czułeś gdy klęczałeś z Jenny nad toaletą i ona wymiotowała?
    Pytanie do Zayna: Co poczułeś gdy Niall ci powiedział o Jenny ?
    Pyatnie do Loli: Czy masz zamiar zrobić coś z Eleanor ?
    Pytanie do Jenny' Kiedy masz zamiar powiedzieć przyjaciołom o wyjeździe do Londynu?
    Pytanie do adminek :
    - Co was inspiruje do pisania?
    - Taki pytanie odnośnie poprzedniego bloga :) ( Young Pretty Lovely ) jak nazywają się naprawdę główne bohaterki?

    btw. świetny rozdział w pewnym momencie płakałam.. smutne a zarazem piękne. I to wyznanie miłości. ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niall: Byłem roztrzęsiony. Bałem się. Kiedy widzisz, że najważniejsza dla ciebie osoba o mały włos nie zginęła ciężko zachować kamienną twarz. Dlatego płakałem.
      Zayn: Na początku pomyślałem, że chciała się zabić jednak zrozumiałem, że to Nick dał jej te tabletki myśląc, że ją uspokoją. Chciałem na nią nawrzeszczeć lecz wiem, że to nie pomoże. Oczywiście porozmawiam z nią na ten temat.
      Lola: Hmmm... O tym będzie wspomniane w rozdziałach.
      Jenny: Myślę, że w najbliższych dniach.
      Autorki:
      Moją inspiracją są nasze sny i wymysły.
      Emilie Kamp, Emily Rudd, Ashley Holat

      Usuń
  57. O jejku mam tyle pytań do Nialla! Dobra to zaczynam :)
    1. Od kiedy wiesz, że Jenny jest dla ciebie kimś więcej niż najlepszą przyjaciółkę, od kiedy wiesz, że się w niej zakochałaś.
    2. Co takiego nadzwyczajnego się zdarzyło, że się w niej zakochałeś.
    3. A teraz powiedz szczerze co tak naprawdę czułeś kiedy wtedy przez przypadek z emocji pocałowaliście się (wcześniej twierdziłeś, że to nic nie znaczy, zdarzyło się przypadkiem) ale co tak naprawdę czułeś wtedy?
    4. Czy twoja miłość do niej z każdym dniem wzrastała/wzrasta?
    5. Na pewno czułeś zazdrość kiedy kręcili się wokół niej chłopcy, a pewnie tym bardziej kiedy związała się Nickiem. To dlatego byłeś niemiły, przyznaj to prawda?
    6. Jak udało Ci się powstrzymywać i ukrywać tą miłość przez tak długi czas? Na pewno nie do końca wystarczały ci przyjacielskie całusy w policzek czy przytulanki.
    7. Miałeś moment załamania i po prostu bez względu na opinię innych chciałeś ją w końcu prawdziwie pocałować i wyznać całemu światu, a w szczególności jej, że ją kochasz? Jak sobie z tym raziłeś?
    8. Nie bolał Cię widok, że ty ją tak kochasz, a ona nie wie o tym i nie będzie twoja, bo ty boisz się jej to wyznać?
    9. Czy kiedy już kochałeś Jenny, pojawiła się w twoim życiu jeszcze jakaś dziewczyna?
    10. Przez tyle lat myślałeś, śniłeś, marzyłeś o niej?
    11. Czy był taki moment, że chciałeś już o tym jej powiedzieć, albo czy układałeś w głowie scenariusz waszej rozmowy o jej uczuciach?
    12. Czy ty na prawdę przez tyle lat nie dostrzegłeś tego, że ona cię też kocha?
    Pytanie do autorek:
    Dlaczego nie dodajecie już gifów do rozdziałów, z nimi było o wiele ciekawiej?

    Pozdrawiam Was i z niecierpliwością czekam do piątku na kolejny rozdział :) Xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1.O tym będzie w jednym z rozdziałów. Nie chcemy tego zdradzać.
      2. Po prostu to Jenny. Dokładnie o tym będzie w rozdziale.
      3. Zawsze chciałem ją w taki sposób pocałować. Poczułem się źle, bo miała wtedy chłopaka.
      4. Mimo, że jest na bardzo wysokim poziomie to tak, wzrasta ona.
      5. Nigdy nie lubiłem Nicka, bo zawsze się tak dziwnie na nią patrzył. Wiedziałem, że mu się podoba, a gdy byli razem miałem ochotę go zniszczyć.
      6. HAHAHAHAHAH. Trzeba być cierpliwym, bo kiedyś przyjdzie coś na co bardzo długo czekasz. Ciężko mi było sobie z tym radzić, ale wytrzymałem tak długi okres czasu.
      7. Chciałem nie raz. Gdy mnie przytulała, gdy mnie chwytała za rękę, gdy mi się przyglądała. Nie robiłem tego tylko dlatego, że nie wiedziałem czy powinienem.
      8. Bolał, ale nie wiedziałem czy powinienem tak nagle powiedzieć "Jenny kocham cię".
      9. Nie. Zawsze była Jenny.
      10. Tak.
      11. Każdej nocy. Jednak jak już mówiłem nie potrafiłem jej tego powiedzieć.
      12. Wiele ludzi widzi to co chce. Może dlatego że przez długi okres czasu mówilem sobie, że ona nic do mnie nie czuje, że w końcu przestałem zwracać na to uwagę?
      Autorki:
      To było tylko do tych dwóch rozdziałów. Miały być tylko zdjęcia strojów, ale sądziłyśmy, że to zepsuje te rozdziały. Nie miałyśmy do nich żadnych gifów.

      Usuń
  58. najbardziej w tych ostatnich dwóch rozdziałach doskwierał mi brak zdjęć które zawsze dodajecie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przez to, że obejrzałam ostatnio American Horror Story to co się stało z tymi tabletkami kojarzy mi się właśnie z jedną ze scen z tego serialu :D i to w sumie mi się wydaje, że jest to inspirowane tym serialem i w sumie też postać Nicka jest lekko podobna do postaci Tate'a. i włąśnie moje pytanie do Was autorki jest takie, czy inspirowałyście się tworząc postacie ich serialowymi odpowiednikami ?

      Usuń
    2. poniekąd tak. branie tabletek u Nicka wymyśliłyśmy jednak przed tym jak obejrzałyśmy serial, gdyż jego jako aktora znalazłyśmy przed obejrzeniem AHS. mogę powiedzieć, że scena tabletek poniekąd się stąd wzięła i mogę się do tego przyznać - jenny ♥

      Usuń
    3. 1.powiedzcie mi proszę, czemu w tych dwóch ostatnich rozdziałach nie ma zdjęć ?
      2. mówiłyście, że pojawienie się JB uświadomi coś komuś. Co on uświadomił i komu ?

      Usuń
    4. 1. nie dodawałyśmy gifów ani zdjęć, gdyż nic nie mogłyśmy znaleźć.
      2. powiem szczerze, że gdy wymyśliłyśmy, że pojawi się justin bieber to miałyśmy pomysł o co dokładniej będzie chodzić. gdy nadszedł rozdział w którym się pojawił zapomniałyśmy. pojawił się on dlatego, że wam o tym wspomniałyśmy i dlatego, że chciałyśmy rozluźnić nieco atmosferę - jenny ♥

      Usuń
    5. Aaaaaa bo przeczytałam że 3 razy ten rozdział i szukałam jakiegoś może podtekstu czy coś ale nic takiego nie mogłam znaleźć i byłam trochę skolowana ;)

      Usuń
    6. to my przepraszamy. po prostu czasem przychodzi pomysł i się go nagle zapomina, a że obiecałyśmy kogoś sławnego to trzeba było napisać - jenny ♥

      Usuń
  59. Anonimowy7:49 PM

    MAM KOPLEKSY PRZEZ WAS , GŁUPIE
    LOLA MASZ TAK ZAJEBISTE WŁOSY , ODDAJ MI JE ORAZ NIE POGRADZĘ BRWIAMI BO SĄ MEGA CUDOWNE, NIE OBRAŻE SIE ZA USTA ALBO TO FOTOGIENICZNOŚĆ A JENNY ODDAJ MI SWOJE IDEALNE WYMARZONE ZĘBY, NOS BO JEST CUDNY I OCZY
    JAKIE WY JESTEŚCIE PIĘKNE <3 <3
    BOŻE NAPRAWDĘ OGLĄDAM FILMIK 5 RAZ I MAM JEZCZE WIĘKSZE KOMPLEKSY
    A teraz pytania do was, ile macie najwięcej lajków pod zdjęciem na fejsbuku oraz czy wzorujecie się na jakiś serialach

    I ODDAJCIE MI SWOJE TWARZE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. usunęłyśmy większość zdjęć z facebooka, gdyż go nie używamy. nie wzorujemy się na żadnych serialach. Lolę jednak często porównują z Effy ze skinsów no i dziękujemy za takie komplementy - jenny ♥

      Usuń
  60. Louiza8:23 PM

    Piękne.xx
    Mam pytanie do Autorki/ Autorek : Nie nawiedziecie Eleanor Prawda.? :D No bo w każdym z opowiadań robicie z nią diwę.xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przepadamy za nią. Wierzymy w Larry'ego ♥

      Usuń
  61. Directionerka :)8:26 PM

    Hej :) Przeczytałam właśnie wasz poprzedni Blog , i dowiedziałam się że jedna z was przechodzi przez to samo co Alice ( w opowiadaniu ) Mogłabym zadać kilka pytań dotyczących tej choroby????
    Jeżeli nie to ok , ale po prostu nie mam nikogo ze znajomych aby mi umieli odpowiedzieć na to pytanie. A w końcu Directioners może pomóc directioners. (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skontaktuj się ze mną na gg 40582839 - jenny ♥

      Usuń
  62. Anonimowy9:03 PM

    Do Louisa: Jesteś zakochany w Loli?
    Do Nialla: Myślisz, że teraz potoczy się wszystko po twojej myśli i będziesz z Jenny?
    Do Zayna: Jakbyś zareagował, gdybyś dowiedział się, że jeden z twoich przyjaciół kocha twoją dziewczynę? Kogo byś wybrał? Ją czy jego?
    Do Eleanor: Nie czujesz się podle z tym co robisz?
    Do Harrego: Kiedyś podobała ci się Jenny, czy dalej podoba?
    Do Danielle: Dlaczego dajesz sobą pomiatać Eleanor?

    p.s. Kocham wasz blog. Cudnie piszecie. Zapraszam czasami do mnie: fuck-lovee-you.tumblr.com. Mój pierwszy i mam nadzieję, że nie taki zły :D Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Louis: Nie, byłem tylko zauroczony.
      Niall: Mam taką nadzieję.
      Zayn: Myślę, że dziewczyna nie powinna stawać na drodze przyjaźni.
      Eleanor: Zaraz wyjeżdżam więc nie ma co się przejmować.
      Harry: Jest bardzo ładną dziewczyną jednak gdy zauważyłem, że kocha ona Nialla odpuściłem sobie.
      Danielle: O tym będzie wspomniane w rozdziale.

      Usuń
  63. heeej ! nie wiem czy dalej czytasz mojego bloga, bo wiem, że czytałaś, ale zapraszam na nowy rozdział na another-world-with-you.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  64. swietne ;o czekam na nn i prosze zapraszam do siebie http://ifindyourlips.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  65. ZAPRASZAM DO MNIE: http://icouldnothaveloveyoumorethannow.blogspot.com/

    (Przepraszam najmocniej za spam )

    OdpowiedzUsuń
  66. Anonimowy6:08 PM

    Czy częściej uzywacie twittera? Możecie podać i dlaczego nie używacie fb?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. używamy często twittera. z facebooka zrezygnowałyśmy, gdyż nic na nim nie robimy.
      Lola - @FrankssWilliams
      Jenny - @dstylesandhoran

      Usuń
  67. Boże, uwielbiam wasz blog. Naprawdę, macie dar. Jak już się przeczyta jeden rozdział nie można się oderwać *-*
    Mam nadzieje że następny blog będzie jeszcze lepszy <3

    OdpowiedzUsuń
  68. hej:) zapraszam serdecznie na mojego pierwszego bloga o little mix, one direction i nie tylko;) littlemixonedirectionandme.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  69. Zayn zmierzasz coś zrobić z zaistniałą sytuacją?
    P.S Rozdział świetny :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli chodzi o Jenny? To tak. Nie zostawię tak tego. Nick pożałuje tego co zrobił - Zayn xx

      Usuń
  70. Anonimowy4:21 PM

    Mam pytanko...
    Czy zawsze już tak będzie,że rozdziały będą dodawane w piątek i niedziele?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że tak. mamy szkołę i jesteśmy w ostatniej klasie co oznacza, że mamy niedługo testy. nie mogę poświęcać się też dla bloga. to tylko takie hobby - jenny ♥

      Usuń
  71. Nareeeeszcie ! wyznali sobie nareszcie miłość. ! < 333
    czekam na kolejny z niecierpliwością . < 3

    OdpowiedzUsuń
  72. Jejku, zawszę płaczę przy takich rozdziałach, ale przy tym to fontanna :) Chociaż muszę przyznać, że czekałam jak ją pocałuję.I wydaje mi się,że to będzie w następnym rozdziale :>
    Pytanie do Zayna:
    Wybaczysz Loli?
    Bo dzisiejszym incydencie mógłbyś oddać Jenny w ręce Niallera?
    czekam na następny xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zayn: Chciałbym, jednak na razie nie jestem do tego zdolny. Wszystko dzieje się zbyt szybko.
      Hmm... Myślę, że tak.

      Usuń
  73. Anonimowy1:38 PM

    1.pytanie do Nicka: Jak się czujesz z tym że Jenny przez to że dałeś jej te tabletki prawie umarła?
    2.pytanie do Danielle: Co znaczy dla ciebie Eleanor?
    i jeszcze jedno do Danielle: za co kochasz Liama?
    3.pytanie do Jenny: dlaczego chodzisz z Nickiem skoro kochasz Nialla?
    4.pytanie do Nialla:czemu powiedziałeś wtedy u Loli że byś się umówił z nią? Gdybyś wiedział ze Jenny nie odwzajemnia twoich uczuć umówiłbyś się z Martinez?
    5.pytanie do Loli : powiesz Ashley że to co powiedzialaś jej przez telefon na balu to nieprawda?
    6.pytanie jeszcze jedno do Loli: Chcialabyś poznać swojego biologicznego ojca?
    7. i kolejne do Loli: Co sądzisz o tym że twoja mama urodziła cię w tak młodym wieku?

    PS.świetny rozdział <3
    płakałam ;x :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Nick: Jest mi strasznie źle z tego powodu. Chciałem jej pomóc, a nie pogorszyć jej stan.
      2. Danielle: Eleanor jest moją przyjaciółką, która zawsze w jakiś sposób mnie doceniała. Jenny często zostawiała mnie dla innych osób. Eleanor źle mnie często traktuje jednak potrafi mi pomóc.
      Liama kocham za to jaki jest. Jest sobą i nie zachowuje się tak jak większość nastolatków. Imprezy, narkotyki i inne. Jest mądry i ma wiele pasji. Czuję się przy nim dobrze.
      3. Chciałam wzbudzić zazdrość w Niallu, jednak bez większych efektów.
      4. O tym dlaczego powiedział będzie w jednym z rozdziałów.
      Niall: Myślę, że nie. Wiem, że podoba się Zaynowi więc nie mógłbym mu tego zrobić.
      5. Lola: Nie. Po prostu zacznę ją unikać.
      Nie. Wiem, że zranił moją mamę zostawiając ją samą, gdy tylko zaszła w ciąże. Jest mi on obojętny, gdyż zawsze liczył się dla mnie Freddy.
      Sądzę, że to było tylko nieszczęśliwy wypadek. Sama w wieku szesnastu lat nie byłam grzeczna więc mi także mogło się to zdarzyć.

      Usuń