11/09/2012

12 rozdział


Z perspektywy Loli w tle
*następny tydzień, poniedziałek*
Jego ręce przesunęły się z moich bioder na uda. Już po chwili siedziałam na blacie patrząc w jego lśniące tęczówki. Nasze klatki piersiowe poruszały się coraz szybciej w górę i w dół. Nie przeszkadzał nam nawet fakt, że jest tu cholernie ciasno. Przeniosłam swoje dłonie na jego kark zmuszając go tym sposobem do przysunięcia się do mnie jeszcze bliżej. Chłopak pośpiesznym ruchem rozpiął rozporek swoich spodni i ja w tym samym czasie zrobiłam to ze swoimi. Oblizałam wargi by po chwili złożyć pocałunek na jego miękkich wargach. Kiedy we mnie wszedł cicho jęknęłam, czym wywołałam u niego cichy, słodki chichot. Sama też nie mogłam powstrzymać się od uśmiechu.
-Ślicznie dziś wyglądasz- szepnął mi do ucha ciężko oddychając. Nic nie odpowiedziałam tylko szeroko się uśmiechnęłam wplatając palce w jego kasztanowe włosy. Było nam dobrze. Może to nie fair z mojej strony,
jednak wina nie jest tylko moja. Oboje doszliśmy w tym samym momencie. Kiedy było już po wszystkim oblizałam wargi i oparłam swoje czoło o jego umięśnioną klatkę piersiową. On pogładził mnie po włosach zakładając z powrotem swoje czarne rurki. Kiedy byłam już gotowa zsunęłam się z zakurzonego blatu, na którym znajdowały się jakieś graty, typu śrubokręt, szmata do wycierania podłogi czy płyn do okien. Przejechałam dłońmi po swojej koszulce doprowadzając ją do porządku. Podeszłam do chłopaka, nie, właściwie zrobiłam jeden krok, bo na tyle pozwalała ta jakże przestronna kanciapa woźnego chcąc poprawić kołnierzyk jego jedwabnej, białej koszuli. On tylko się uśmiechnął przeczesując palcami swoje nastroszone włosy. Spojrzałam na wyświetlacz swojego iPhone'a po czym rzekłam:
-Lepiej się pośpiesz Louis, nie chcesz przecież spóźnić się na geografię z panem Collinsem, chociaż z drugiej strony nie wiem czy nawet zauważyłby twoją nieobecność- po tych słowach oboje wybuchliśmy śmiechem. Pan Edward Collins był siwiejącym staruszkiem, którego nie sposób nie kochać. Niestety, z racji swojego wieku ledwo widzi na oczy, co powoduje nieuwagę uczniów na tym przedmiocie. Trudno mi nawet ocenić, czy jest dobrym nauczycielem, gdyż nigdy tak naprawdę nie słyszałam jak cokolwiek nam tłumaczy. To nie jego wina, tylko nas, uczniów. Gdy byliśmy już gotowi nacisnęłam klamkę i po cichu otworzyłam drzwi rozglądając się, czy nikt przypadkiem nas nie widzi. Na szczęście korytarze były już puste, gdyż wszyscy rozeszli się do klas.
-Chodź, teraz- powiedziałam ciągnąc Louisa za rękę. Gdy zamykałam drzwi kanciapy, brązowowłosy szturchnął mnie ręką nakazując spojrzeć na niego. Kiedy się odwróciłam moim oczom ukazał się nie kto inny jak nasz woźny patrzący na nas zdziwionym i przenikliwym wzrokiem. Pośpiesznie pociągnęłam chłopaka za ramię chcąc wyrwać nas z tej niezręcznej sytuacji. Biegnąc śmialiśmy się z tego co się przed chwilą stało. Gdy wbiegliśmy po schodach na pierwsze piętro każde z nas poszło w swoją stronę. Słyszałam tylko jak Lou mówi "do zobaczenia później, Lola" po czym zniknął za drzwiami swojego gabinetu. Jak gdyby nic weszłam do klasy, w której miała mieć lekcję języka francuskiego, na którą uczęszczam z Zaynem. Gdy tylko stanęłam w progu sali zobaczyłam, że wszyscy mi się przyglądają. Moja nauczycielka, pani Emma Petit, jak zwykle swoje miedziane włosy związane miała w koka. Kobieta spojrzała na mnie z zaciekawieniem, jednak dostrzegam w jej oczach złość, którą chciała ukryć miłym uśmiechem.
-Może w innych szkołach tolerowano twoje spóźnienia, ale tutaj w Mount Carmel High School jesteśmy temu przeciwni- powiedziała, gdy ja nadal stałam przy drzwiach. Moja nauczycielka od samego początku z jakiegoś powodu nie przepadała za mną i nawet nie próbuje tego ukrywać. Na szczęście język francuski nie sprawia mi większych problemów, więc mam pewność, że pani Emma pozwoli mi w spokoju zakończyć rok szkolny.
-Siadaj na miejsce i nie przeszkadzaj- rzekła gdy ja szłam w kierunku wolnego miejsca obok Zayna, który ubrany jest w szarą bluzę Nike wkładaną przez głowę, dżinsowe rurki, białe Air Maxy oraz tego samego koloru czapkę Vans, która zawiesił na szlufce od spodni. Kiedy usiadłam obok niego i ze swojej torebki wyjęłam potrzebne mi książki mój czarnowłosy przyjaciel spojrzał na mnie i szeroko uśmiechnął się.
-Dlaczego nie przyjechałeś rano z Jenny?- zapytałam się go szeptem. Dzisiejszego poranka gdy przyjechałam do szkoły moi znajomi stali przy swoich samochodach i o czymś rozmawiali. Wśród nich wszystkich brakowało tylko Zayna, który podobno musiał coś załatwić. Nawet Nick, który chyba nigdy nie pojawiał się na naszych miejscach na parkingu stał i obejmował swoją dziewczynę, która co jakiś czas zerkała na Nialla. Nie wiem co było dalej gdyż poszłam do szkolnego budynku, a tam gdy przechodziłam obok kanciapy woźnego ktoś mnie do niej zaciągnął. Okazało się, że to był Louis, który zaczął mnie całować, a później… Sami doskonale wiecie co było dalej. Zayn, który tryskał radością przesunął po blacie w moją stronę jakiś mały dokument. Zdziwiona jego zachowaniem zmarszczyłam brwi i spojrzałam na świstek. Dopiero po dłuższym przyjrzeniu się mu zrozumiałam, że jest to prawo jazdy na motor.
-Ty jeździsz na motorze? Od kiedy?- spytałam z niedowierzeniem. Pani Petit, która najwidoczniej kazała klasie czytać jakiś tekst zajęta była czytaniem książki i nawet nasze szepty jej nie przeszkadzały.
-Od soboty- odpowiedział zadowolony z tego, że ma motor. Kto by się spodziewał, że Malik uczył się jeździć. Nigdy nikomu się nie chwalił na ten temat. Przynajmniej ja nic nie wiedziałam. Wzięłam do ręki jego prawo jazdy i się mu przyglądałam. Z rozmyślań wyrwał mnie jednak Zayn, który nachylił się i do mojego ucha szepnął:
-Chciałabyś go zobaczyć?- zapytał, a ja szeroko uśmiechnęłam się do niego. Zawsze podobali mi się mężczyźni, którzy jeżdżą na motorach. Nawet mój ostatni partner, z którym umawiałam się jeszcze dwa tygodnie przed przyjazdem do Chicago uwielbiał spędzać czas na naprawianiu ich, a następnie na ich testowaniu. Trzeba przyznać, że motor u przystojnego mężczyzny jest czymś przyjemnym dla oczu. Przynajmniej dla moich.
-Pewnie, a kiedy?- spytałam zerkając przy tym na naszą nauczycielkę, która ani na sekundę nie odrywała wzroku od zapewne bardzo ciekawiącej ją lektury.
- Możemy teraz gdzieś pojechać - dodał spoglądając prosto w moje zielono-szare tęczówki. Swoje oczy utkwiłam w jego mocno brązowych źrenicach które sprawiają mi trudność ze złapaniem oddechu. Uwielbiam ten kolor u mężczyzn.
-Teraz?- zapytałam zdziwiona tym, że Zayn chce iść na wagary. Odkąd uczęszczam do Mount Carmel High School nie widziałam aby którekolwiek z nich bez jakiegokolwiek powodu opuszczało szkolne mury. Nieraz chciałam wyjść w czasie lekcji, jednak samemu to nie jest już takie fajne.
-Chyba mi nie powiesz Lourdes, że nigdy nie byłaś na wagarach. Nawet bym ci nie uwierzył- stwierdził, a ja po cichu zaśmiałam się.
-Dobrze, czyli jedziemy przejechać się na twoim nowym motorze- powiedziałam najprawdopodobniej zbyt głośno, gdyż pani Emma podniosła wzrok znad lektury i spojrzała w moim kierunku, co spowodowało u mnie i u Zayna natychmiastowe spuszczenie wzroku w książkę, której nawet nie mieliśmy otwartej. Widać jakimi pilnymi uczniami jesteśmy. Gdy nauczycielka francuskiego ponownie wzięła się za czytanie, odwróciłam głowę w kierunku Zayna i zapytałam:
-A gdzie chcesz jechać?
Chłopak uśmiechnął się pokazując przy tym swoje idealnie białe zęby i rzekł:
-To tajemnica.
Zrobiłam zdziwioną minę i chciałam prosić go o to by powiedział mi o to gdzie chce mnie zabrać, jednak w naszym kierunku ruszyła pani Petit, która na pewno słyszała jak ze sobą rozmawiamy. Stanęła przy nas i przyglądała się temu co robimy. Na szczęście przed chwilą otworzyliśmy podręczniki i zaczęliśmy udawać, że w skupieni i kompletnej ciszy czytamy to co zadała klasie. Jej obecność sprawiła, że nie mogliśmy kontynuować naszej rozmowy. Dalsza lekcja minęła na całe szczęście szybko. I spowodowane to było, nie tym, że „czytałam” podręcznik do francuskiego lecz tym, że myślami byłam zupełnie gdzieś indziej. Kiedy spakowałam do swojej torebki wszystkie swoje rzeczy Zayn przez ramię przewiesił swój czarny i poniszczony plecak i spytał:
-Na pewno chcesz jechać?
Potwierdzająco kiwnęłam głową i oboje idąc ramię w ramię opuściliśmy gabinet. Milczeliśmy idąc przez korytarze pełne osób. Zeszliśmy szerokimi, granitowymi schodami w dół i z mocno bijącym sercem przyglądałam się szkolnym szafkom elity, przy której powinni stać znajomi moi i Zayna. Na szczęście gdy przechodziliśmy niedaleko nich, nikt nas nie zauważył. Jenny, która znajdowała się w objęciach Nicka rozmawiała o czymś z Danielle, Liamem i Harry’m. Niall opierał się o swoją szafkę i z zaciekawieniem przyglądał się od góry do dołu naturalnemu blondynowi, który utkwił swój wzrok w jakimś punkcie. Najprawdopodobniej o czymś myślał. Natomiast Louis, który niecałe czterdzieści minut temu obściskiwał się ze mną całował się ze swoją dziewczyną. Tak, nadal jest z Eleanor, tak nadal zdradza ją ze mną. To dopiero nasz drugi taki wyskok, jednak po zachowaniu Tomlinsona widzę, że to jeszcze nie koniec. Zayn tak samo jak ja, nie chciał informować naszych wspólnych przyjaciół o tym, że wychodzimy w trakcie lekcji, więc bez jakiegokolwiek poinformowania ich opuściliśmy szkolny budynek. Gdy szliśmy w kierunku parkingu podekscytowany Zayn mówił:
-Mam nadzieję, że ci się spodoba. Długo go wybierałem.
Na miejscu parkingowym elity przy aucie Harry’ego, który dzisiaj do szkoły przywiózł Nialla i Jenny stał czarny motocykl, który należał do czarnowłosego. Oboje podeszliśmy do niego i mój przyjaciel z szerokim uśmiechem przyglądał mi się czekając na jakąkolwiek reakcję z mojej strony. Muszę się przyznać do tego, że mi się spodobał. Jest w jednolitym kolorze i przypomina on jeden z tych, które widziałam na zdjęciach wykonanych w latach siedemdziesiątych przez mojego dziadka, który także jeździł na motorze za młodu. Powolnym krokiem podeszłam do tej maszyny i dotknęłam siedzenia. Zayn najprawdopodobniej zauważył, że mi się spodobał, gdyż podszedł bliżej i gdy dotykałam kierownicy złapał moją dłoń.
-Widzę, że ci się podoba. Mam nadzieję, że to jak prowadzę nie przerazi cię.
Po tych słowach usiadł na siedzenie i ręką pokazał mi bym siadła za nim. Z trudem przełknęłam ślinę, gdyż bałam się wsiąść wraz z Malikiem na tą niebezpieczną maszynę, jednak jego brązowe oczy, które ze smutkiem przyglądały mi się przekonały mnie do tego. Przełożyłam nogę przez czarne, małe siedzenie i musiałam przytulić się do Zayna.
-Nie bój się mnie. Przecież nie gryzę- stwierdził co u niego oznaczało, że mam mocniej go ścisnąć. Nie zrobiłam tego do momentu aż nie ruszyliśmy. Mulat jechał z niesamowitą szybkością i przy tym najprawdopodobniej się śmiał, gdyż czułam jak jego klatka piersiowa porusza się. Nie wiedziałam dokąd jedziemy i czy w ogóle to przeżyjemy. Miałam zamknięte oczy i z całej siły trzymałam się Zayna. Włosy, które miałam rozpuszczone targał wiatr. Nawet nie pomyśleliśmy o tym by ubrać cholerne kaski, które mogłyby uratować nam życie. Nie chcę umierać teraz i to na dodatek w ten sposób. Jeszcze wiele w życiu mnie czeka i sądziłam, że umrę najwcześniej po sześćdziesiątce. W pewnym momencie zatrzymaliśmy się i miałam nadzieję, że dojechaliśmy już do miejsca w którym chciał znaleźć się Zayn, jednak gdy otworzyłam oczy zauważyłam, że zatrzymaliśmy się na światłach.
-Księżniczko nie bój się, przecież cię nie zabiję- rzekł Zayn spoglądając na mnie przez ramię, przy tym złośliwie się uśmiechając.
-Co do tego nie jestem pewna- odpowiedziałam rozglądając się. Znajdowaliśmy się niedaleko rozległej plaży. Czyżby to właśnie tam chciał mnie zabrać Zayn? Możliwe, że tak. Przed zapaleniem się zielonego światła spojrzałam w stronę samochodu znajdującego się obok nas. Był to jeden z najnowszych modeli BMW, którym poruszać się mogli tylko osoby zamożne. Młody mężczyzna z kilkudniowym zarostem i czarnymi Ray Banami przy otwartym oknie palił sobie jointa. Chłopak najprawdopodobniej zauważył, że mu się przyglądam, gdyż uśmiechnął się. Niedawno mi samej zdarzało się to palić, ale odkąd jestem w Chicago ani razu nie miałam przy sobie jakiegokolwiek narkotyku. Może to właśnie towarzystwo mnie tak zmienia? Zayn niespodziewanie ruszył co wywołało u mnie krótki lecz głośny krzyk. Czarnowłosy znowu zaczął się śmiać, co spowodowało, że na mojej twarzy także pojawiła się radość. Jechaliśmy teraz wolniej. W spokoju mogłam przyjrzeć się wspaniałemu wybrzeżu. Mimo, że jest dopiero kilka minut po dziesiątej to i tak wiele osób znajdowało się na tutejszej plaży. W Chicago jest zawsze dużo ludzi i nawet o tak wczesnych porach jest tutaj ruch. Kiedy dojechaliśmy na najdalszą część plaży Zayn zatrzymał swój motor na jednym z wielu miejsc parkingowych i ucieszyłam się, gdy ponownie dotknęłam stopami ziemi. Malik, który ciągle się śmiał
stwierdził:
-Księżniczko nie było przecież tak źle.
-Nic nie mów- odpowiedziałam mu rozglądając się po plaży. W tej części znajdowało się mało osób. Większości się po prostu nie chciało jechać aż tak długo. Nam szybkim tempem zajęło to około czterdziestu minut. Stąd widać także było jeden z mostów co powodowało, że ten widok zapierał dech w piersi.
-Nie stój jak kołek tylko chodź- powiedział Zayn chwytając mnie za nadgarstek. Pociągnął mnie w stronę piasku. Niestety nie byłam odpowiednio ubrana na plażę, gdyż na sobie miałam białą koszulkę z rękawem 3/4 , dżinsową kamizelkę, czarne rurki oraz tego samego koloru krótkie conversy. Ale zdania nie mogłam już zmienić, gdyż znajdowaliśmy się niedaleko brzegu. Zayn usiadł na piasku, ciągnąc mnie przy tym za rękę bym zrobiła to samo co on. Malik jest oczywiście silniejszy co spowodowało, że natychmiast znalazłam się obok niego. Swoją torbę, którą przewieszoną miałam cały czas przez ramię położyłam przy sobie chowając w niej swój telefon. Zdjęliśmy także nasze buty. W milczeniu siedzieliśmy przyglądając się tafli wody. Spojrzałam na Zayna i zauważyłam, że o czymś myśli. Przez dłuższy nic nie mówił, lecz w pewnym momencie, nawet na mnie nie spojrzał i powiedział:
-Lubię to miejsce. Zawsze przyjeżdżam tu by pomyśleć.
-Każdemu wydaje się, że jesteś złym chłopcem, który chce by wszystko było po jego myśli, i który uważa się za najlepszego i najważniejszego. Tylko wiesz co jest w tym dziwnego? Że ty taki naprawdę nie jesteś- odpowiedziałam po dłuższej chwili milczenia. Już po raz kolejny spotykam się z miłą stroną Zayna, którą rzadko pokazuje. Zawsze to on zaczynał nasze kłótnie, lecz także je przegrywał. A dlaczego? To proste. On jest po prostu bardziej uczuciowy.
-Nie. Coś sprawia, że taki się staję. I za cholerę nie wiem co- odpowiedział spoglądając na mnie.
-Może się zakochałeś- stwierdziłam z lekką drwiną, przyjacielsko popychając go w ramię. Mulat zdziwiony zmarszczył swoje brwi i z powagą zapytał:
-Ciekawe w kim? Chyba w Eleanor- dodał wybuchając przy tym śmiechem. Podniosłam jedną brew i ze złośliwym uśmiechem powiedziałam:
-Słyszałam, że miałeś swoje kilka minut z Eleanor. Musiało być bardzo ciekawie…
-Skończ- przerwał mi Malik z uśmiechem na twarzy.
-Wasz związek musiał być wspaniały. Te emocje unoszące się w powietrzu- dodałam szeroko uśmiechając się do Zayna, który ponownie mi przerwał.
-Lola, proszę skończ bo wrzucę cię do wody- rzekł, a ja nadal ze złośliwym uśmiechem przyglądałam się mu i mówiłam:
-Ta miłość. Nie jest ci dziwnie, że jest ona z twoim najlepszym przyjacielem?- zapytałam, a w tym czasie Zayn wstał z piasku. Patrzył na mnie z góry i z udawaną powagą powiedział:
-Masz trzy sekundy by uciec. Raz… Dwa…
-Chyba sobie ze mnie żartujesz- odpowiedziałam na wszelki wypadek podnosząc się z piasku. Odwrócona byłam do wody tyłem i stawiałam powoli kroki do tyłu patrząc przy tym na Malika i mówiąc:
-Zayn, ja nie chciałam. To były takie żarty…
-Trzy- przerwał mi, biegnąc w moim kierunku. Teraz miałam stu procentową pewność, że mulat sobie ze mnie nie żartował. Zaczęłam przed nim uciekać. Wiedziałam, że i tak w końcu mnie złapie, gdyż jest ode mnie szybszy. Odwróciłam się w jego stronę i ze smutną miną zaczęłam prosić:
-Zayn, proszę nie wrzucaj mnie.
Chłopak jednak nic sobie z tego nie robił, gdyż bez żadnego problemu podniósł mnie. Wszedł do wody nie martwiąc się tym, że mokną mu jego spodnie oraz nie robił sobie nic z tego, że próbowałam mu się wyrwać.
-Czy mogłabyś się uspokoić?- zapytał się mnie, gdy stał w wodzie sięgającej mu aż za kolana. Kiedy chciałam już mu odpowiedzieć puścił mnie. Okazało się, że jestem jednak mądrzejsza, gdyż chwyciłam go za rękę tak, że oboje się całkowicie zamoczyliśmy. Woda na szczęście nie była tak zimna jak mi się wydawało. Gdy odgarnęłam swoje mokre włosy spojrzałam na Zayna, który nie spodziewał się, że stać mnie na coś takiego.
-Zaraz cię chyba zabiję- powiedział lekko chlapiąc mnie wodą. Zdziwiłam się, jednak szybko zrobiłam to samo co on. Przez te dwa ruchy rękoma doprowadziliśmy do wojny na wodę, którą chyba w tym przypadku wygrywał Zayn. Przez dłuższy czas wygłupialiśmy się w oceanie. To raz on przewracał mnie gdy wstawałam, to ja ciągnęłam i zabierałam mu jego czapkę, którą rzucałam gdzieś daleko. W pewnym momencie, gdy Malik szedł po swoje nakrycie głowy, które wyrzuciłam gdzieś daleko powolnym krokiem ruszyłam w stronę brzegu. Jednak gdy już znajdowałam się na brzegu obejrzałam się za siebie i zauważyłam czarnowłosego, który spowodował, że oboje upadliśmy. Tym razem niestety on przygniatał mnie swoim ciężkim ciałem. Gdy  leżał tak na mnie patrzyłam się prosto w jego mocno brązowe oczy, które uwielbiam. Oczy u człowieka powiedzą całą prawdę o nim. Brat Jenny w delikatny sposób zgarnął z mojej twarzy kosmyk włosów i w pewnym momencie zaczął mnie całować. Nie robił tego tak delikatnie, jak przy grze w butelce, tylko z uczuciem całował moje usta. Odwzajemniłam to. Każdy by przecież to odwzajemnił. Oddychaliśmy mocno i kiedy
nasze usta oderwały się od siebie Zayn położył się obok mnie. Na wpół siedziałam i w milczeniu zastanawiałam się nad tym co się wydarzyło. Czy właśnie Malik bez żadnego powodu pocałował mnie? Czyżbym mu się podobała? A może…
-Chyba musimy już iść- powiedziałam nagle pośpiesznie podnosząc się z piasku. Brat Jenny najprawdopodobniej zauważył moje zdenerwowanie, gdyż tak samo jak ja szybko wstał. Chciałam pójść w kierunku naszych rzeczy jednak on złapał mnie za rękę i pociągnął w głąb wody.
-Zayn chcę wracać!- powiedziałam podnosząc lekko głos, co nie spodobało się jednemu z członków szkolnej elity.
-To ty- powiedział, a ja nie zrozumiałam o co mu chodzi.
-Co ja?- spytałam zdziwiona. Nie chciałam kontynuować tej rozmowy, gdyż czułam co może się zaraz wydarzyć. A do tego chyba nie dążyłam. Chyba…
-To ty mnie tak zmieniłaś. Ten twój sposób życia. Wiesz co pomyślałem gdy pierwszy raz cię zobaczyłem?- zapytał nie czekając w ogóle na moją odpowiedź- Pomyślałem sobie, że mnie zniszczysz. Że stracę moich przyjaciół. Oni od samego początku cię wielbili. Każdy po kolei. A ja się po prostu ciebie bałem. I później cały czas się kłóciliśmy, a tak naprawdę nie chciałem się z tobą kłócić. I ten pocałunek, gdy byliśmy u ciebie. To ty mnie zmieniasz. I to na lepsze. Dzięki tobie zrozumiałem dopiero teraz ile oni dla mnie znaczą. I ty tak samo. Jesteśmy jak jedna, wielka rodzina- dodał przyciągając mnie do siebie i w ten sposób powodując, że
staliśmy na brzegu wody objęci w uścisku. Nie wiedziałam co mam mu odpowiedzieć. Nie wiedziałam nawet co teraz czułam. Radość, zdziwienie, a może to samo co on? Staliśmy w milczeniu, wciąż będąc w uścisku. Głowę położoną miałam na jego klatce piersiowej, a on swoją opartą miał o moje ramię. Czułam jak jego serce szybko bije. Zależało mu. Czułam to.
-Może coś powiesz Lola? Nie lubię niezręcznej ciszy- powiedział, przy tym sprawiając, że na mojej twarzy pojawił się uśmiech.
-Jest mi troszeczkę zimno- powiedziałam ciągnąc go na brzeg. Przez ramię zerknęłam na niego i dodałam.- Mi też na tobie zależy Zayn- po tych słowach Malik przyciągnął mnie do siebie i ponownie obdarował pocałunkiem. Robił to z uczuciem i to mi się podoba. Pocałunek z nim sprawia, że jestem szczęśliwa. Kiedy nasze usta oderwały się od siebie ruszyliśmy w kierunku naszych rzeczy. Zayn od razu usiadł na piasku, a ja objęłam go od tyłu. W tym czasie sięgnął on do swojego plecaka, z którego wyjął telefon. Odwrócił lekko głowę i kątem oka spojrzał na mnie i powiedział:
-Masz szczęście, że nie miałem go w kieszeni, gdy wrzuciłaś mnie do wody.
-Przepraszam, ale to tylko i wyłącznie twoja wina. Ja nie chciałam iść do wody, ale nie, ty i tak musiałeś zrobić po swojemu i siłą mnie do niej wrzucić- odpowiedziałam, a on w tym czasie swoim telefonem zrobił nam zdjęcie. Zdezorientowana jego zachowaniem usiadłam obok niego i zapytałam:
-Po co ci to zdjęcie?
-Czasem trzeba aktualizować swojego twittera. Wiesz, fani chcą wiedzieć co się u mnie dzieje- dodał śmiejąc się.
-Jacy fani?- spytałam z drwiną. Zayn nic na to nie odpowiedział, gdyż wpisywał post, który chciał dodać na stronę. Kiedy skończył spojrzał na mnie i uśmiechnął się.
-I co napisałeś?- zapytała, a on pokazał mi wpis z naszym wspólnym zdjęciem, które podpisał „wiedziałem, że motor się przyda”. Gdy tylko to zobaczyłam z niedowierzenia wybuchłam śmiechem.
-Nie wierzę, że to napisałeś- powiedziałam, a Zayn po raz kolejny dzisiejszego dnia przyciągnął mnie do siebie i przytulił.
-To lepiej uwierz. Łatwo się mnie nie pozbędziesz- dodał szepcząc mi do ucha. Jestem szczęśliwa i myślę, że nasi wspólni przyjaciele też będą szczęśliwi. No może oprócz Louisa… Ciekawe jak on zareaguje na to wszystko.




I mamy kolejny rozdział. I nawet dodałam go w czasie. Następny najprawdopodobniej w niedzielę i wtedy będziecie miały możliwość zobaczenia filmiku, który będzie reklamować naszego kolejnego bloga. Wiele on wam wyjaśni i mam nadzieję, że wam się on spodoba. Lola jest już z Zaynem no i zobaczymy jak potoczą się ich losy, no i ciekawe czy Louis coś namiesza. Następny rozdział jest Jenny i będzie on też taki bardziej uczuciowy. Ale o wszystkim się dowiecie w niedzielę. Możecie nadal zadawać nam, jak i bohaterom pytania. Tylko proszę piszcie czy pytania skierowane są do autorek. Kochamy i dziękujemy ♥ 

67 komentarzy:

  1. Anonimowy9:44 PM

    taaaak♥♥
    Czekalam na to<3

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy9:57 PM

    zayn jakoś za bardzo się zmienił..
    ale rozdział podobał mi się chyba najbardziej ze wszystkich ,teraz czekam na nialla i jenny.
    + mniej więcej kiedy przewidujesz ,ze dodasz następny?
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w niedzielę - jenny ♥

      Usuń
    2. Anonimowy11:52 AM

      późnym wieczorem czy po południu ?
      :d

      Usuń
    3. myślę, że tak między godzinami 14-18 to zależy od tego ile będę się uczyła - jenny ♥

      Usuń
  3. Anonimowy9:57 PM

    Zayn : jesteś szczęśliwy że jestes z Lolą ?
    Lola : czy tak na prawdę chcesz być z Zaynem , jestes zadowolona że jestes z nim ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zayn: Tak, Lola jest kimś innym. Kimś kto sprawia, że zaczynam dostrzegać pewne rzeczy.
      Lola: coś we mnie się zmienia i sądzę, że jestem zadowolona będąc z nim w związku

      Usuń
  4. Jezu , rodzial jak zawsze swietny ! *__*
    Pytania :
    Czy masz wgl zamiar powiedziec Niallowi , ze czujesz cos do niego ?
    Zayn : Czy to wlasnie w Loli sie zakochales ? , Jak bys zaeragowal gdybys sie dowiedzila , ze chciala was wykorzystac ?
    Lola : Czujesz cos do Zayna ? , Nadal chcesz sie z nimi kolegowac , ze wzgedu na elite , czy naprwde ich polubilas ( Chodzi mi o to czy nadal ich `` wykorzystujesz ,, czy zadajesz sie z nimi bo sa naprawde fajni .Mam nadzieje , ze zrzumiecie ; )
    Lou : Chcialbys byc z Lola , czy to sa tylko takie przelotne sytuacje ?
    Do autorek :
    Czy w nastepnym rozdziale bedzie sie cos dziac z Jenny i Niallem ?
    Czy ta sytuacje co wspomnialyscie z Harrym i Jenny wpynie jakos na wszystko , czy to bedzie tylko takie jednorazowe ? , W ktorym rozdziale to nastapi ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jenny: Na razie nie.
      Zayn: Myślę, że za wcześnie mówić tu o miłości, ale bardzo zależy mi na niej i mam nadzieję, że to się będzie rozwijać. Jakbym dowiedział się o czymś takim to myślę, że nasz związek zakończyłby się szybciej niż się zaczął.
      Lola: Coś się we mnie zmienia i sama nie wiem co mam teraz myśleć. Zależy mi chyba na nim.
      Lou: Lola mi się podoba i zależy mi na niej, jednak nie wiem co ona czuje.
      Autorki: Jenny, Niall, Zayn i Nick to temat przewodni następnego rozdziału.
      To będzie rozmowa, która uświadomi wiele Jenny jak i uświadomi ona wam czytelnikom ile kiedyś dla siebie znaczyli Harry i Jenny oraz co się zmieniło, że ich relację stały się inne. Pojawi się to w rozdziałach późniejszych.

      Usuń
    2. Ooo , Jak napisalas o tej rozmawie to jakos mi sie tak dziwnie zrobilo ,, xd , Teraz mam ochote zeby Jenny sie zwiazala z Harrym , jednak z drugiej strony chce zeby byla z Niallem juz nie wiem czego chcem ; D , Mam takie wrazenie , ze w nastepnym rozdziale sie duzo wyjasni , Chcialabym , zeby Zayn zaakceptowal to , ze Jenny chcialaby byc Naillem , zeby to on Naillowi to uswiadomil , jednak wiem , ze tak nie bedzie czytajac wczesniejsze wasze opowiadania wnioskuje , ze lubicie tak jakby mieszac w tych opowiadaniach ; )) Juz sie nie moge doczekac nasteonego rozdzialu . Bedzie jakis rozdzial z perspektywy Harrego , Zayna lub innego z chlopakow ? Jesli mozna wiedziec kiedy ?

      Usuń
    3. Będzie rozdział z perspektywy Zayna i Nialla. Zayna pojawi się w 15 rozdziale, kiedy to ogłosimy konkurs - jenny ♥

      Usuń
  5. Anonimowy10:08 PM

    O BOŻE ŚWIETNY *.*
    Zayn i Lola no nareszcie ♥
    No nie wiem co napisać, jakie pytanie zadać po prostu był idealny.

    Następny też uczuciowy? Czyżby Jenny miała wyznać Niallowi to co na prawdę do niego czuję albo odwrotnie? A może chce zerwać z Nickiem?

    Nie sądziłam, że to kiedyś powiem, ale chcę już niedzielę ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mogę doczekać się niedzieli.
    Póki co, moim skromnym zdaniem, najlepszy rozdział jaki napisałaś. Nie mogę doczekać się kolejnego .. :-))

    Pozdrawiam <33

    OdpowiedzUsuń
  7. Odjęło mi mowę. Nie spodziewałam się tego...
    Do Louis'a
    1. Jak się czujesz ze świadomością, że zdradzasz swoją dziewczynę ?
    Do Loli
    1. Czy nadal zależy Ci, tylko na rządzeniu w elicie
    Do Jenny
    1. Będziesz się cieszyć jak się dowiesz, że Twój brat jest z Lolą ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Louis: Czasem w życiu człowieka pojawia się taka myśl, że możliwe, że jest z niewłaściwą osobą. Moim zdaniem jestem kretynem i dupkiem, jednak coś ciągnie mnie do Loli.
      Lola: Coś się we mnie zmienia i sądzę, że powoli ta myśl ustaje.
      Jenny: Tak, będę się cieszyć bo myślę, że oni pasują do siebie.

      Usuń
  8. Lola:
    Na prawdę odwzajemniasz uczucia Zayna czy to kolejny sposób na przejęcie elity ? Co z Louisem ? Masz zamiar w dalszym ciągu czasem się z nim hmm.. zabawić mimo, że teraz jesteś z Malikiem ?

    Autorki:
    W jakim programie robicie swoje szablony ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lola: Chyba zależy mi na Zayne. Będąc z nim nie będę po kątach zabawiać.
      Autorki: Nie wiem. To robi nasza przyjaciółka, a jej niestety teraz nie ma.

      Usuń
  9. Anonimowy10:34 PM

    Do Louisa:
    Jeśli Lola chciałaby być z tobą zgodziłbyś się?
    Nie czujesz się winny , zdradzasz Eleonerę?
    Z którą lepiej ci się spedza noc?


    Do Loli:
    Który pocałunek bardziej ci się spodobał?
    Jeśli Zayb by chciał z tobą być zgodziłabyś się?
    Chciałabyś więcej takich wypadów z nim?
    Możesz go nazwać prawdziwym przyjacielem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lou: Myślę, że tak jednak trudno byłoby mi zakończyć związek z El.
      Czuję się winny, jednak nie potrafię się oprzeć pokusie.
      Obie na swój sposób robią to inaczej i trudno mi to oceniać.
      Lola:
      Oba, ciężko porównywać gdyż oboje są bardzo dobrzy w tym co robią.
      Jestem z Zaynem.
      Tak.
      Myślę, że chyba tak.

      Usuń
  10. Ale super rozdział :)
    no no znowu coś było między Lolą, a Louisem :) Mam pytanie do Loli: Lola jeśli teraz już jesteś w związku z Zaynem to masz zamiar powiedzieć mu co się wydarzyło między Tobą, a Louisem?
    Czekam na następny <33

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lola: Nie, gdyż on mógłby powiedzieć o tym Eleanor, a nie chcę by ona zakończyła z nim związek. To Lou powinien z nią porozmawiać. Ja byłam wtedy wolna więc mogłam robić co chcę.

      Usuń
  11. SUPER ROZDZIAŁ!!! ;D Pytanie do Nialla:
    Czy kiedykolwiek...no wiesz...ten teges? XD

    +zapraszam na mojego bloga c: http://one-love-two-another-life-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie. Nie śpieszno mi do tego, bo czekam na tą właściwą dziewczynę - Niall Xx

      Usuń
  12. Anonimowy11:26 PM

    Wow :o tego się nie spodziewałam :) Ale cieszę się że są razem!:D
    I mam pytanie do autorek:
    Jak długo zajmuje Wam pisanie jednego rozdziału?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisanie jednego rozdziału zajmuje mi około 6 do 8 godzin. Mało piszę w tygodniu szkolnym, gdyż nie mam czasu więc piszę całe rozdziały w piątki od 16 do około 22 i w sobotę całą noc, aż nie napiszę. Jeśli mam dobry dzień to zdarza się, że rozdział piszę szybciej. Robię tk też tak sługo gdyż ważne jest dla mnie dobre opisanie uczuć i tego co się dzieje. Piszę też długie rozdziały i to też nie zajmuje 2 minut - jenny

      Usuń
  13. Anonimowy11:39 PM

    którego będzie rozdział? wiem że w niedzielę ale chodzi mi o datę xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewno w ta , jak sie nie myla :) Tydzien temu tez jakos tak bylo ; ))

      Usuń
    2. 11 listopada - jenny

      Usuń
  14. Anonimowy1:54 AM

    Rozdział cudo, jak zawsze *__*

    Pytanie do Autorek:
    Czy w trakcie gdy Jenny kochała się już w Niallu to on miał dziewczynę spotykał się z kimś (to nie musiało być nic poważnego zwykła randka)?

    Mam nadzieję że mnie zrozumiecie xd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, oboje cały czas byli wolni i tylko teraz jenny się z kimś związała

      Usuń
  15. Genialny rozdział. Mam nadzieję, że Lou nie zniszczy w jakiś sposób pozycji społecznej (:D) Loli, nie może być tak podły, prawda? A Zayn nie ma się właściwie o co wkurzać, jak się dowie... No może odrobinkę :D
    Czekam z niecierpliwością na niedzielę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak sobie czytałam i czytałam z wypiekami na twarzy i muszę powiedzieć, że ten rozdział jak dotąd jest moim faworytem na tym blogu!
    Wiedziałam, że Zayn i Lola w końcu ze sobą będą. Widać teraz jak na dłoni jaki chłopak jest uczuciowy i jak bardzo się już w to wszystko zaangażował. Trzymam za nich kciuki, bo to oni są moimi ulubionymi postaciami tutaj ^^
    Martwi mnie tylko ta sprawa z Louisem. Jest tak pięknie, ale znając Was, ostro tu jeszcze namieszacie.
    No, to czekam na następny :)

    scars-future.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Awww... Zayn i Lola :)
    Pytania do Loli (bohaterki): Czy kochasz Zayn'a?
    Czy kochasz Lou?
    Niall'a nie zapytam, czy kocha Jenny, bo zostawicie to "bez komentarza" :)
    Rozdział W-S-P-A-N-I-A-Ł-Y! :D To słowo jest "wspaniałe" :P
    Kocham <3
    Niall's wife :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lola: Zależy mi na Zaynie, a Louis po prostu jest przystojny.

      Usuń
  18. jezuuuu! cudo cudo cudo cudo ale sie strasznie ciesze !! normalnie, tym rozdziałem sprawiłyście że mój dzień bedzie udany haha :D kurde w koncu jest okej, ale znajac was oczywiscie bedzie jeszcze wieeeele komplikacji wiec nie ciesze sie na zapas, ale rozdział idealny :D szybciutko nexta! buziaczki :8 / wishmeyourself.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. o jezu!!!! cudowny!! tak długo czekałam na pocałunek Loli i Zayn'a! Nawet się popłakałam przy tym hahah :D czekam z niecierpliwością do jutra na nowy rozdział! ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. Rozdział genialny ;) Długo czekałam na to żeby oni byli razem ;D


    Do Luisa:
    Czy wiedząc że Zayn jest z Lolą szczęśliwy powiesz mu że spałeś z nią?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, gdyż wtedy on mógłby zniszczyć mój związek z Eleanor - Lou Xx

      Usuń
  21. Mm... super :))
    Do Loli:
    Czy na prawdę czujesz coś do Zayna ?
    Do Louisa:
    Czy będziesz chciał zniszczyć ten związek ?

    Zapraszam do mnie live-while-we-are-youngg.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lola: Zaczyna mi na nim zależeć.
      Lou: Nie, gdyż to zniszczy mój związek z Eleanor

      Usuń
  22. Anonimowy12:58 PM



    Do LOLI :To ty jesteś z Zaynem? Jak myślisz ile z nim będziesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego rozdziały wynika, że jesteśmy już razem. W wieku 18 lat nie pyta się "Cześć będziesz ze mną chodzić". Myślę, że aż do zakończenia szkoły, gdyż wtedy chcę wyjechać. Chociaż nie wiem jak to wszystko się teraz potoczy - Lola Xx

      Usuń
    2. Anonimowy10:08 PM

      wiem, wiem tylko myślałam że to taki pocałunek , jak z Lou już się ruchałaś

      Usuń
  23. jeeeju *________* . Jak ładnie piszecie ... <3. Ja się jaraaam <3 : O Wpadajcie do mnie i jak się spodoba podawajcie dalej ; ) :http://troolek.blogspot.com/ <3 .

    OdpowiedzUsuń
  24. uuuuu ♥
    kocham too!
    strasznie się cieszę, że Lola i Zayn są razem ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. świetnie piszesz ! nie moge sie doczekac nastepnego rozdz. . zapraszam do nas : http://www.imagin-one-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. LOVE, LOVE, LOVE, LOVE, LOVE, LOVE,
    LOVE, LOVE, LOVE, LOVE, LOVE, LOVE!
    Cudowny rozdział. *o*

    OdpowiedzUsuń
  27. Na początku myślałam, że Lola jest w schowku z Zaynem, potem z Harrym. Nie wpadłam na pomysł, że z Lou ..

    OdpowiedzUsuń
  28. Kocham Twojego bloga :) Fabuła trochę przypomina mi serial plotkara, który uwielbiam :) Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie 9mi niestety nie idzie tak dobrze jak Tobie :(

    ilivewhileiamyoung.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. hej, chciałabym zaprosić was na naszego nowego bloga - live-truth-love.blogspot.com, liczymy na waszą opinię :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Niesamowity rozdział.
    kocham twojego bloga.
    czekam na następny.
    zapraszam do mnie: http://1d-zakazanamilosc.blogspot.com/
    + nie informuj mnie już o nowych rozdziałach, ponieważ dodaje się do obserwatorów. :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam dwa pytania do Loli:
    Czy teraz jak jesteś z Zaynem, nadal będziesz "spotykać się" w schowku z Louisem? :o
    Czy chcesz Zaynowi powiedzieć, o tym co się wydarzyło w schowku?

    Chciałabym również serdecznie zaprosić do siebie na kolejny rozdział! -> http://butilllovethemendlessly.blogspot.com /Mam nadzieję, że wyrazisz swoją opinię, a jak się spodoba to zaobserwujesz mój blog! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie. Nie chcę zdradzać Zayna.
      Nie, gdyż to mogłoby zniszczyć związek Lou i Eleanor a to nie moja sprawa.

      Usuń
  32. Dobrze wymyslnone :) Rozkrecacie sie i to swietne!
    Zapraszamy do nas na kolejny rozdział :)
    http://1d-vas-happenin-boys.blogspot.com/
    xx.
    Kate

    OdpowiedzUsuń
  33. Anonimowy7:26 PM

    dacie swoje tumblry??? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://ohhwowlovelybutfuckyou.tumblr.com/ - jenny
      http://frankswilliamsbitch.tumblr.com/ - lola

      Usuń
  34. Nareszcie się doczekałam! O jej. Ciężko jest mi w ogóle coś powiedzieć, bo zatkało mnie!
    Pytanie do Zayna:
    Zayn, kiedy Lola na plaży zapytała cię "Może się zakochałeś" pomyślałeś o niej, powiedz szczerze?
    Pytanie do Loli:
    Jak zamierzasz rozwiązać tą trudną sytuację z Louisem? Teraz jesteś z Zaynem i nie powinnaś zdradzać go z nim. Co zamierzasz zrobić?
    Pytanie do Zayna i Loli:
    Czy powiecie reszcie swoich przyjaciół, że jesteście ze sobą? Będziecie sobie publicznie okazywać uczucia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zayn: Najpierw pomyślałem, w kim, ale po chwili pomyślałem "w Tobie".
      Lola: Nie mam zamiaru zdradzać Zayna, gdyż uważam, że to jest poniżenie i nikt nie powinien tak postępować. Kiedy Lou dowie się, że jestem z Zaynem powinien to zrozumieć.
      Zayn i Lola: Tak, jesteśmy parą i nie ma sensu tego ukrywać.

      Usuń
  35. Anonimowy9:31 PM

    TAAAAAK *.* Kurcze na to czekałam od początku :) A rozdział jak zwykle świetnie napisany ":)

    OdpowiedzUsuń
  36. hahhaah wiedziałam że w końcu to sie wydarzy że będa raezm wiedziałam!!!!!!! czekam na kolejny xx

    OdpowiedzUsuń
  37. Super :D
    Pytanie do Autorek:
    Czy jeszcze kiedyś coś po między Lou a Lolą się wydarzy ?
    Pytanie do Loli:
    Jak myślisz że Lou zareaguje .
    Pytanie do Lou:
    Czy masz zamiar powiedzieć o tym El ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autorki: Chyba nic większego między nimi się dziać nie będzie
      Lola: Myślę, że się zdenerwuje jednak powinien zachować się normalnie.
      Lou: Nie, na razie nie.

      Usuń
  38. Świetny rozdział :D Szczęścia dla Loli i Zayna :**
    I przepraszam za spam ale mam małą prośbę. Mogłybyście mi doradzić w ważnej sprawie. Tutaj możecie wyrazić swoją opinię:
    http://one-direction-sweet.blogspot.com/2012/11/wazne.html

    OdpowiedzUsuń
  39. Anonimowy11:24 AM

    Rozdział jest...normalnie nie mam słów aby go opisać :D
    Cały blog jest taki cudownyy...masz talent.
    Zaczęłam go czytać dopiero dzisiaj i naprawdę mi się podoba...zakochałam się.
    Bardzo bym chciała aby Jenny i Niall byli razem bo oni naprawdę się kochają ;**

    OdpowiedzUsuń