-Zayn, może nie idźmy na ostatnią lekcje?- zaproponowałam, spoglądając na ubranego w białą koszulkę na krótki rękaw, czarne rurki, tego samego koloru skórzaną kurtkę oraz białe Air Maxy Malika. Chłopak opierał się o znajdujący się za kompleksem boisk mały budynek z czerwonej cegły, który służył za salę kinową, w której odbywały się lekcje z historii kina francuskiego. Mało kto tutaj przebywa na obiadowej przerwie, więc ja i mój chłopak w spokoju mogliśmy zapalić. Czarnowłosy wypuścił z buzi dym papierosowy i spytał:
-Dlaczego nie chcesz iść?
Dlaczego nie chcę iść? To proste Zayn. Przez cały dzień unikam twojego najlepszego przyjaciela, z którym po kątach się ruchałam. Któremu nie spodobała się wiadomość, że jesteśmy razem. Który przez cały dzień chciał ze mną porozmawiać, jednak ja go spławiałam. Teraz niestety miałam mieć z nim lekcje i jakakolwiek wymiana zdań jest nieunikniona.
-Nie mam na nic ochoty- odpowiedziałam zaciągając się papierosem. Mój chłopak, który wyrzucił na ziemię skończoną fajkę podszedł i złapał mnie za rękę, słodko się przy tym uśmiechając.
-Wytrzymaj dla mnie jeszcze tylko te czterdzieści pięć minut. Później będziemy mieli czas tylko dla siebie…- zaczął, lecz gdy ja gasiłam papierosa w ścianie budynku przerwałam mu.
-I jeszcze dla Jenny i Nialla- dodałam uśmiechając się, gdyż Zayn zrobił zdziwioną minę. Najprawdopodobniej zapomniał o tym, że do mojego apartamentu zaprosiłam także jego siostrę oraz ich wspólnego najlepszego przyjaciela. To właśnie chyba z tą trójką mam najbliższy kontakt, jednak reszta także jest mi bliska. Czasami nawet za bliska.
-Oni zajmą się sobą- powiedział, gdy nasze palce splotły się ze sobą- Wytrzymasz dla mnie jeszcze tą lekcję?- spytał uśmiechając się- Masz przecież historię sztuki, a lubisz ten przedmiot. I Louis tam jest- dodał, a ja spuściłam wzrok. Przeraża mnie myśl, że zaraz będę musiała porozmawiać z Tomlinsonem, który na wieść o tym, że jestem z Zaynem zareagował sztucznym uśmiechem i słowami „To świetnie. Życzę szczęścia”. Następnie rzekł ciche „Muszę coś załatwić” i zniknął ruszając w kierunku wejścia do szkoły. Tak naprawdę nie wiem dlaczego Louis się na nas złości, przecież nigdy nie powiedziałam mu, że zależy mi na nim, czy ,że jestem w nim zakochana. On sam tylko powiedział, że mu się podobam, a to nie oznacza przecież, że będziemy od razu parą. Zayn w delikatny sposób mnie pocałował, a następnie, gdy nasze usta jeszcze się stykały rzekł:
-Z wielką chęcią bym tu został, ale niestety muszę iść na sprawdzian z fizyki.
Po tych słowach trzymając się za rękę ruszyliśmy w kierunku szkolnego budynku. Głośno westchnęłam, zastanawiając się nad tym, jak ta lekcja będzie wyglądać. Usiądę obok brązowowłosego i jak gdyby nigdy nic zapytam „Cześć Lou i jak ci minął dzień?”. Myślę, że to wspaniała pytanie na rozpoczęcie kłótni. Możliwe, że Louis nie chcę się kłócić, jednak w jego oczach, które w czasie lunchu ze wściekłością przyglądały się mi i Zaynowi wiedziałam, że z jego ust wypadnie dzisiaj kilka obelg. W szkole mówiono już o mnie i o Zaynie. Plastiki i ich zbyt mocno umięśnieni chłopacy lub jak to woli kulturyści w czasie długiej przerwy rozmawiali na nasz temat. Z resztą jak zwykle plotkowali o szkolnej elicie, do której chcieliby należeć. Nawet grupka metali, chemików, gotów, napalonych fanów życia eko i wiele innych szybko dowiedziało się o tym, że w naszej grupie powstała nowa para. Lubię rozgłos i tak samo jak mojemu chłopakowi nie przeszkadzało nam to, że wszyscy o nas mówili. Nie ważne czy ich słowa są dobre czy złe. Wraz z Zaynem przeszliśmy przez szeroki, przestronny korytarz z wysokim sufitem, marmurowymi podłogami i szafkami w kolorze fuksji. Nie zatrzymaliśmy się przy nich jak naturalna blondynka, która rozmawiała o czymś z Nickiem. Dzisiejszego dnia Jenny ubrała się, moim zdaniem, bardzo ładnie. Ma na
sobie szary T-shirt, czarne, krótkie spodenki tego samego koloru conversy, rajstopy oraz kurtkę moro. Swoje proste włosy miała pofalowane. Straciłam ją i jej chłopaka z oczu, gdy wraz z Zaynem weszliśmy po szerokich, granitowych schodach prowadzących na pierwsze piętro, gdzie znajdowały się gabinety. Sala, w której Malik miał wraz ze swoją siostrą fizykę znajdowała się zaraz z brzegu, więc zatrzymaliśmy się.
-Będę czekał na ciebie z Jenny i Niallem przy szafkach- powiedział spoglądając mi prosto w oczy. Wiele razy wspominałam o tym, że uwielbiam jego brązowe tęczówki, więc chyba nie muszę tego przypominać. Dotknęłam dłonią jego twarzy, na której znajdował się kilkudniowy zarost i pocałowałam go w usta, które idealnie pasowały do moich. Czy to możliwe, by zaczęło mi zależeć? Moim celem było tylko dostanie się do szkolnej elity, a nie zdobycie chłopaka, przyjaciół no i poniekąd kochanka. Chyba mój plan wymyka się spod kontroli.
-Powodzenia na teście- rzekłam dodając mu najprawdopodobniej tymi słowami otuchy, gdyż uśmiechnięty wszedł do swojej klasy. Głęboko westchnęłam i ruszyłam w stronę gabinetu, gdzie lekcję miałam mieć z panem Patrickiem Moore, który uczy mnie, Louisa i innych osób historii sztuki. Sekundę przed wejściem do sali zabrzmiał dzwonek, który oznaczał, że zakończyła się właśnie przerwa. Mimo, że dopiero zaczęła się lekcja, to przy biurku siedział już czarnowłosy mężczyzna z wieloma tatuażami na rękach oraz tunelami w uszach. Dziwię się, że ktoś taki dostał pracę w szkole, jednak najwidoczniej jego dobry sposób nauczania jest ważniejszy niż wygląd. Patrick w ogóle nie zwrócił na mnie uwagę, gdyż zajęty był szukaniem czegoś w swoim laptopie. Większość uczniów także znajdowała się na swoich miejscach. Louis do nich należał. Brązowowłosy, który swoją grzywkę jak zwykle miał postawioną dzisiejszego dnia miał na sobie śliwkową koszulę z białym kołnierzykiem, czarne obcisłe spodnie oraz białe conversy. Gdy szłam w stronę naszej wspólnej ławki udawałam, że rozglądam się po klasie, w której na ścianach porozwieszane były tablice z jakimś dziełami, artystami i różnymi stylami. Nigdy nie przywiązywałam do niej większej uwagi, gdyż zbytnio mnie one nie interesowały. Usiadłam obok Louisa i wyjęłam ze swojej torby potrzebną mi książkę oraz zeszyt, w którym nic nie notowałam, gdyż nie miałam na to większej ochoty. Pan Moore zaczął prowadzić lekcje, lecz co chwilę ktoś mu przerywał, gdyż pojawiał się w klasie i mówił „Przepraszam za spóźnienie.”.
-I jak tam z Zaynem?- spytał się mnie Tomlinson, a ja pośpiesznie otworzyłam zeszyt, w którym zaczęłam bezmyślnie rysować. W czasie tej rozmowy nie chciałam patrzeć mu prosto w oczy.
-Dobrze- odpowiedziałam spoglądając na młodego nauczyciela, który wyglądał na około dwadzieścia siedem lat. Chłopak Eleanor ze zdziwienia uniósł brwi do góry i zaczął bawić się swoimi palcami. Spojrzałam na jego trzęsące się dłonie i w tym samym czasie mój przyjaciel wyszeptał:
-Dla ciebie chciałem zerwać z El.
Zdziwiona i zszokowana tym co powiedział, spojrzałam w jego kierunku. Teraz to Louis unikał kontaktu wzrokowego. Po jego mocno trzęsących się dłoniach widziałam, że tak samo jak ja się boi.
-Nikt ci nie kazał- odpowiedziałam przypominając sobie o tym, że nie obiecywałam mu, że kiedykolwiek z nim będę. Oczywiście jest przystojny, jednak nie gustuję w takich chłopakach. Odwróciłam wzrok od Louisa, któremu najprawdopodobniej nie spodobały się moje słowa.
-Ale my…
-Ale my tylko się ruchaliśmy. Nigdy nie obiecywałam ci, że będziemy razem- powiedziałam zdenerwowana szeptem. Ta sytuacja nie tylko mnie, ale także Louisa wyprowadzała z równowagi. Widziałam to w jego niebieskich źrenicach, które się zwężały. Mam nadzieję, że nasza ostra wymiana zdań nie zostanie podsłuchana przez kogoś kto nie powinien w ogóle o tym wiedzieć. Na twarzy Tomlinsona pojawił się złośliwy uśmiech i już po chwili z lekką drwiną w głosie dodał:
-Twój związek z Zaynem zakończy się chyba wcześniej niż się zaczął. Będzie szczęśliwy, gdy dowie się, że jego dziewczyna po kątach obściskiwała się z jego najlepszym przyjacielem.
-Myślę, że Eleanor będzie szczęśliwa gdy dowie się, że jej chłopak ją zdradzał- powiedziałam pośpiesznie spodziewając się, że mój przyjaciel, jeśli można go tak jeszcze nazwać, spróbuje poinformować o naszych małych przygodach Zayna. Jednak tym samym naraziłby się na zakończenie związku z Calder, co jakoś przestało mu się chyba podobać. Przez większość lekcji Tomlinson nic już nie mówił i ja tak samo jak on zamierzałam milczeć. Jednak gdy tylko zadzwonił dzwonek i moje rzeczy znalazły się w torbie, brązowowłosy chwycił mnie za ramię i przyciągnął do siebie. Spowodowało to, że nasze ciała stykały się.
-Zostaw mnie- zażądałam twardym głosem próbując wyrwać z jego ręki swoje ramię. Jak się niestety okazało Louis był silniejszy.
-Wczoraj rano pieprzyłaś się ze mną, a po południu zapewne z Zaynem- rzekł ze złością spoglądając mi w oczy. Ta sytuacja zaczynała mnie powoli przerażać.
-Nie twój pierdolony interes z kim co robię- odpowiedziałam mocniej ciągnąc ramię, które na całe szczęście dałam radę wyrwać.
-I za kogo się teraz weźmiesz, księżniczko?- zapytał z ironią nie oczekując ode mnie jakiekolwiek odpowiedzi- Będziesz się starała zepsuć związek Liama i Danielle? A może Jenny zabierzesz Nicka? Albo gorzej. Weźmiesz się za Nialla. Myślę, że Jenny będzie zadowolona- dodał zgarniając za ucho pasmo moich włosów. Zastanawiało mnie to, skąd Tomlinson wiedział o tym, że siostra Zayna kocha się w Horanie. Jak mi było wiadomo, to podobno tylko ja i brat blondynki wiedzieliśmy o jej mocnym zauroczeniu.
-Skąd…- zaczęłam lecz on pośpiesznie mi przerwał.
-Skąd wiem, że Jenny kocha Nialla? Masz nas za głupców? Widzimy co się dzieje, lecz nie chcemy nic mówić, by nie zniszczyć ich przyjaźni. Wiesz przecież jaka Jenny jest- dodał troszeczkę spokojniejszym głosem- Jednak żadne z nas nie wie, jaka ty jesteś naprawdę. Ale po twoim ostatnim zachowaniu mogę chyba stwierdzić, że już niedługo nasza Jenny pocieszenie będzie musiała znaleźć w swoim normalnym chłopaku, który co chwilę bierze leki. Nie będzie ci wstyd, gdy twoja „przyjaciółka” będzie płakać, bo ty wyruchasz jej miłość życia?- spytał Louis ze złością w głosie. Przyjrzałam mu się od góry do doły i w pewnym momencie uderzyłam go w twarz. Mimo, że walnęłam go z całej siły on tylko dłonią dotknął swojego policzka.
-Sam to wszystko zacząłeś. Gdyby nie ty, nic takiego nie miałoby miejsca. I nie mam zamiaru ruchać się z nikim więcej, bo dla twojej wiadomości nie rucham się z pierwszą lepszą osobą. Musi coś ona dla mnie znaczyć i ty właśnie przestałeś dla mnie istnieć.
Po tych słowach ruszyłam w stronę wyjścia i gdy przechodziłam obok nauczyciela, który najprawdopodobniej przyglądał się całej sytuacji powiedział:
-Wszystko w porządku?- zapytał, na co ja zareagowałam tylko potwierdzającym kiwnięciem głowy. Nie mam najmniejszej ochoty tłumaczyć Patrickowi co się przed chwilą wydarzyło. Pośpiesznie opuściłam gabinet i przechodząc przez zatłoczony korytarz, przepychałam się w stronę szerokich, marmurowych schodów, którymi dostałam się na parter. Przy szafkach czekał na mnie Zayn, Niall i Jenny. To właśnie tą trójkę zaprosiłam dzisiejszego popołudnia do swojego apartamentu. Najpierw przyjść miała sama blondynka, jednak jej brat także chciał się ze mną dzisiaj spotkać, więc postanowiliśmy, że przyjdą oboje. Jednak Horan także chciał resztę dzisiejszego dnia spędzić z Jennifer, co oznaczało, że on do nas dołączył. Przed dojściem do szafek, gdzie znajdowali się moi przyjaciele, kilka razy głęboko odetchnęłam próbując się uspokoić. Sytuacja z Louisem wyprowadziła mnie z równowagi i uderzenie go w twarz, było chyba zbyt mocnym posunięciem. Jednak Tomlinson po części zasłużył sobie na coś takiego, bo wina stoi głównie po jego stronie. Trójka moich znajomych zauważyła mnie dopiero, gdy znajdowałam się już przy nich.
-Możemy już iść? Jestem głodny- dodał Niall, który dzisiejszego dnia ubrany jest w czarną koszulkę, dżinsowe obcisłe spodnie, czarne Vansy i tego samego koloru Ray Bany. Potwierdzająco kiwnęłam głową sztucznie uśmiechając się do niego. Zayn złapał mnie za rękę i Horan wraz z siostrą mojego chłopaka ruszyli w stronę parkingu.
-I jak ci poszedł sprawdzian?- spytałam się czarnowłosego, który z zaciekawieniem przyglądał mi się od góry do dołu. Odwróciłam wzrok od Zayna, gdyż głośny śmiech Jenny zwrócił moją uwagę. Ona jak i jej najlepszy przyjaciel z czegoś się śmieli. Niall objął naturalną blondynkę i pocałował ją w czoło. Uwielbiam ich jako przyjaciół i pokochałabym mocno gdyby byli razem. Nigdy jeszcze nie widziałam tak zgranej dwójki osób, którzy mimo wszystko są zawsze razem. Chciałabym mieć w swoim życiu kogoś tak dla mnie ważnego i bliskiego.
-Jakoś dałem sobie radę- odpowiedział. Zayn nie lubi się uczyć, ale bez większego problemu daje sobie radę w szkole- A tobie jak minęła lekcja?- spytał, gdy opuszczaliśmy przez frontowe wejście budynek szkolny. Przez ramię spojrzałam w kierunku naszych szafek, obok których stał teraz Louis. Przy uchu miał telefon i zapewne z kimś rozmawiał. Westchnęłam i spojrzałam na idealną twarz Zayna, która słodko uśmiechała się.
-A dobrze- skłamałam nie chcąc opowiadać Malikowi o tym, co miało miejsce po lekcji. Jestem pewna, że na pewno zainteresowałby się tym dlaczego uderzyłam w twarz jego najlepszego przyjaciela. Ta wiadomość na pewno by mu się nie spodobała.
-Mówiłem ci, że nie będzie tak źle- odpowiedział, gdy znajdowaliśmy się już niedaleko parkingu. Z oddali zauważyłam, że przy samochodzie moim oraz Zayna stoi jakaś osoba, która z zaciekawieniem przyglądała się autom. Nie zdziwiło mnie to, gdyż zwykle jakiś uczeń z niższych sfer stoi przy naszych pojazdach i patrzy się na nie, jednak zazwyczaj gdy się zbliżaliśmy oni odchodzili. Ten chłopak, który ubrany był w czarne rurki,szarą bluzę wkładaną przez głowę, białe Nike’i i czarne okulary przeciwsłoneczne spoglądał na naszą czwórkę i uśmiechał się. Jenny, która nadal wtulona była w ramię Nialla spojrzała na mnie i Zayna i szeptem rzekła:
-Ten chłopak mnie przeraża.
Mój partner tak samo jak ja przytaknął jej słowom. Okulary tej nieznanej osoby uniemożliwiały mi rozpoznanie kim ona jest. Lecz gdy znaleźliśmy się już przy naszych samochodach zaczęłam się zastanawiać czy przypadkiem nie mam zwid, gdyż niemożliwe jest by ta osoba się tutaj znajdowała.
-Nie poznajesz już swoich starych znajomych?- zapytał się mnie brązowowłosy chłopak ze śnieżno białym uśmiechem. Zayn jak i jego siostra i najlepszy przyjaciel zatrzymali się, a ja podeszłam do chłopaka. Uśmiechnęłam się, gdy rozpoznałam tą osobę.
-Justin?- zapytałam.- Co ty tu robisz?
Justin Bieber jest znanym muzykiem i sądzę, że każda osoba na świecie słyszała choć raz jakąś jego piosenkę. Mój dobry kolega przytulił mnie i w tym samym czasie usłyszałam jak Jenny mówi:
-Mój wspaniały Boże, to Justin Bieber.
Najwidoczniej jest ona jego wielką fanką.
-Musiałem przyjechać by dogadać parę spraw z Freddym o nowym teledysku- powiedział gdy staliśmy jeszcze w uścisku.
-To ty miałeś być tym tajemniczym, dobrym znajomym?- spytałam odsuwając się od niego i spoglądając prosto w jego brązowe oczy. Justin potwierdzająco kiwnął głową, a ja ucieszyłam się, gdyż bałam się, że niedługo odwiedzi nas jakaś osoba z dalekiej rodziny, którą ostatni raz widziałam, gdy jeszcze nie kojarzyłam faktów. Spojrzałam na moich przyjaciół, którzy ze zdziwieniem przyglądali się mi i Justinowi, którego poznałam jakiś rok temu, gdy moi rodzice pracowali z nim nad jego nowym teledyskiem. Czasem dobrze jest mieć sławnych rodziców.
-Justin, poznaj mojego chłopaka Zayna- zwróciłam się do obu. Blondyn jak i czarnowłosy uścisnęli sobie dłonie.
-Miło cię poznać- rzekł Zayn- Moja siostra słucha cię na okrągło- dodał, a ja swój wzrok przeniosłam na szeroko uśmiechniętą Jenny, która chyba zbyt mocno trzymała za rękę Nialla. Najwidoczniej nie mogła uwierzyć w to, że spotkała w końcu swojego idola.
-Jennifer- przedstawiła się mu, słodko uśmiechając się- Przyjaciele mówią na mnie Jenny.
-Cześć Jenny. Jestem Justin- powiedział tak jakby ona nigdy o nim nie usłyszała. Uśmiechnęła się jeszcze szerzej niż przed chwilą i gdy trzymała jego rękę odpowiedziała:
-Wiem.
Niall bacznie przyglądał się temu co robi jego najlepsza przyjaciółka ze znanym na całym świecie popowym piosenkarzem.
-Niall. Niall Horan- rzekł, a zdziwiony Justin spojrzał na niego i następnie ścisnął jego dłoń. Powiem szczerze, że czułam się trochę niezręcznie, gdyż powinnam zapewne z Bieberem przejść się po okolicy i pokazać najlepsze miejsca do zwiedzania. Jednak oprócz najdroższych butików, Starbucksa, pobliskiego parku, paru klubów i plaży nie znam w Chicago ciekawych miejsc.
-Mamy zamiar jechać właśnie do mnie do domu. Chcesz zabrać się z nami?- zapytałam Justina, który potwierdzająco kiwnął głową- To wy pojedziecie samochodem Zayna, a ja i Justin moim- zwróciłam się do przyjaciół, którzy nic nie mówiąc wsiedli do żółtego porsche mojego chłopaka. Zrobiłam to samo z Justiniem i ruszyliśmy w stronę mojego domu.
-Jak trafiłeś do mojej szkoły?- zapytałam, gdy w powolnym tempie jechaliśmy w stronę mojego apartamentu. Brązowooki rozglądał się po okolicy wystukując palcami rytm piosenki, która leciała właśnie w radiu.
-Niedawno twój ojczym odebrał mnie z lotniska i zawiózł do was do domu, a później pojechał załatwiać jakieś sprawy związane z kręceniem teledysku i w ogóle. Posiedziałem chwilę z twoją mamą, która zaraz miała iść na ważne spotkanie. Powiedziała mi gdzie chodzisz do szkoły i sobie przyjechałem taksówką. Wiesz, że nie lubię się nudzić- odpowiedział spoglądając na mnie. Uśmiechnęłam się do niego przypominając sobie nasze pierwsze spotkanie. Znudzona siedziałam na planie filmowym, gdzie kręcono nowy teledysk Justina. Mama powiedziała bym z nimi poszła, gdyż może zaoferują mi wystąpieniu w teledysku. Oczywiście jak to się później okazało była to tylko jej podpucha bym poszła z nimi, a nie chodziła gdzieś po klubach. Gdy jeden z pracowników wykłócał się z moim ojczymem, Bieber nie chcąc słuchać ich sprzeczki podszedł do mnie i spytał czy mi się przypadkiem nie nudzi. Odpowiedziałam, że wolałabym chyba zostać przejechana przez pociąg niż spędzić tu najbliższe kilka godzin. Wybuchł wtedy śmiechem i zapytał, czy nie miałabym
ochoty pograć z nim kosza, gdyż niedaleko tego miejsca znajduje się małe boisko. Zgodziłam się i właśnie w
ten sposób zaczęła się nasza dobra znajomość. Z rozmyśleń wyrwał mnie Justin, który ręką podpierał swój policzek.
-Ta Jenny i Niall są razem?- zapytał przyglądając mi się. Prychnęłam lekko pod nosem. Widział ich przez chwilę, a już zastanawia się nad tym czy są oni razem. Przecząco pokiwałam głową i z drwiną spytałam:
-A co, spodobała ci się?
-Jest ładna, ale mam dziewczynę. Wiesz Selena byłaby zazdrosna- dodał, a my oboje zaczęliśmy się śmiać.
*jakiś czas później, w apartamencie Loli*
-Już jest chyba gotowy! Niall chodź tu!- krzyknął Justin, który wraz z Niallem przygotowywał dla naszej piątki makaron. Powiem szczerze, że boję się spróbować ich kulinarnego wyczynu, gdyż nigdy nie słyszałam by Horan czy Bieber dobrze gotowali. Niall w szybkim tempie podniósł się z dużej kanapy i poszedł do mojego gościa, gdzie wspólnie zaczęli dokańczać nasz obiad.
-Idę się z nich pośmiać- stwierdził Zayn, który zostawił mnie z samą Jenny. Blondynka z oczu nie spuszczała muzyka i co chwilę mu się przyglądała. Musi naprawdę go uwielbiać. Gdy jej brat znajdował się już w kuchni wraz z dwoma blondynami, Jenny spojrzała na mnie i zdenerwowanym szeptem zapytała:
-Dlaczego mi nie powiedziałaś, że znasz Justina?!
-Dlaczego mi nie powiedziałaś, że go słuchasz?- spytałam głaszcząc Poppy, która leżała na moich wytartych, bordowych szortach z ćwiekami do których dobraną miałam jedwabną, białą koszulkę ze wzorem w cętki oraz czarne, wiązane koturny. Dziewczyna Nicka zdziwiona spojrzała na
mnie i rozejrzała się po pokoju, tak jakby się bała, że ktoś ją podsłuchuje.
-Wiesz to trochę dziwne, że osiemnastolatka słucha Justina Biebera- odpowiedziała, a ja zareagowałam wybuchem śmiechu. Mojej przyjaciółce nie spodobało się to, gdyż zrobiła smutną minę. Próbując jakoś powstrzymać śmiech powiedziałam:
-Przepraszam Jenny. Możesz słuchać czego chcesz. A jakoś nie widziałam sensu w opowiadaniu o tym, że znam Justina- dodałam. Moim zdaniem bezsensowne jest chwalenie się tym, że Justin jest moim kolegom. Jenny najprawdopodobniej chciała coś dodać jednak w tym samym momencie brązowowłosy krzyknął:
-Dziewczyny obiad!
-Wspaniale- odpowiedziała uradowana Jenny, która szybko wstała z kanapy i ruszyła w stronę dużego stołu, gdzie wspólnie mieliśmy zjeść posiłek. Oczywiście usiadła obok swojego najlepszego przyjaciela, który od razu zaczął szeptać jej coś do ucha. Mam wielką nadzieję, że się niczym nie potrujemy. Podniosłam ze swoich kolan śnieżnobiałą kotkę, którą położyłam obok siebie i poszłam w ślady swojej przyjaciółki. Jednak gdy zamierzałam siąść Zayn przyciągnął mnie do siebie i mocno pocałował. Czułam na sobie wzrok moich przyjaciół jednak nie zawracałam sobie tym głowy, gdyż było mi dobrze. Gdy nasze usta oddaliły się od siebie usiadłam obok niego. Chłopcy postarali się nawet o nakrycie, gdyż wszystko już na nas czekało.
-To jest na pewno jadalne?- spytałam przyglądając się jedzeniu nałożonemu na talerz. Gdyby ktoś wcześniej mi nie powiedział, że jest to makaron to zapewne nie wiedziałabym o tym.
-Wydaję mi się, że tak- odpowiedział Justin, który z dziwną miną przyglądał się przygotowanemu przez niego i Nialla daniu. Horan jak i jego przyjaciółka grzebał widelcem w talerzu.
-Ja tego pierwszy nie spróbuję!- rzekł pośpiesznie Zayn, co wywołało u nas wszystkich napad śmiechu. Farbowany na blond chłopak z zaciekawieniem przyglądał się jedzeniu aż w końcu go spróbował. Przyglądaliśmy się mu i czekaliśmy na jakąś reakcję z jego strony. Niall jednak milczał i nic nie mówił co zaczynało mnie przerażać.
-Aż tak źle?- zapytała się go Jenny, przyjacielsko dotykając go w ramię. Horan jedynie uśmiechnął się i z radością odpowiedział:
-Dobre jest.
Wszyscy uwierzyliśmy mu na słowo i zaczęliśmy jeść. Trzeba przyznać, że smakowało o wiele lepiej niż wyglądało. Gdyby nauczyć ich jak jedzenie powinno być nakładane na talerz to można by z nich zrobić nawet przyzwoitych kucharzy. Chociaż nie wiem jak przygotowują inne dania.
-Do kiedy zostajesz Justin?- spytał się go Zayn, który kończył już swoją porcję jedzenie. Nie wiem jak to możliwe, że w tak szybkim tempie zjadł jedzenie.
-Jutro popołudniu wyjeżdżam- odpowiedział, a wszyscy posmutnieli. Mimo, że znają się od godziny, może dłużej to już się polubili.
-A to szkoda. Miałem nadzieję, że razem wyskoczymy na jakiegoś drinka- stwierdził Zayn z uśmiechem na twarzy. Justin jedynie chytrze się uśmiechnął i zwrócił się w moim kierunku:
-Twoi rodzice obrażą się, gdy zabierzemy im alkohol?
-Myślę, że nawet się nie zorientują- odpowiedziałam odchodząc od stolika i idąc do lodówki, gdzie trzymali wódkę, którą niedawno kupili. Przed nami widzę długie popołudnie przy litrowej butelce mocnego alkoholu.
Jak już wspominałam kiedyś na blogu pojawić się miała sławna osoba. Jest to tylko jeden rozdział, gdzie występuje Justin i już więcej się go nie pojawi. Przynajmniej na razie mamy taki plan. Mam nadzieję, że rozdział wam się podoba i, że nie zabijecie nas za to, że Lola uderzyła Lou.
Mówiłam wam też o tym, że przy 15 rozdziale poinformujemy was o konkursie. Wiele osób, które czytało nasze poprzednie blogi zapewne domyśla się na czym będzie polegał konkurs, jednak "nagroda" znowu będzie troszeczkę różniła. Miejmy nadzieję, że was chodź trochę zachęciłyśmy.
Oczywiście nadal możecie zadawać pytania nam czyli autorkom i bohaterom <pamiętajcie jednak by pisać czy zwracacie się do nas czy postaci> odpowiadamy na wszystkie pytania więc pytajcie śmiało :)
Oto zwiastun bloga, który powstanie po tym opowiadaniu. Nie wiele ono wyjaśnia, lecz miało ono na celu pokazaniu bohaterów, miejsca gdzie będzie się działa historia no i niektórych problemów z jakimi zmagać będą się postacie. Możecie uwierzyć nam na słowo, że wiele będzie się dziać i mamy nadzielę, że wiele osób ono zainteresuje.
Dziękujemy za wszystko, kochamy ♥♥
kiedy zobaczyłam zdjęcia Justina pierwsze co mi przyszło do głowy - gdzieś już to widziałam. cieeekawe nie prawda?
OdpowiedzUsuńnie wiem o co ci chodzi? już o sławnym bohaterze wspominałam w czasie pierwszych rozdziałów więc na pewno nie wzięłyśmy tego od innego bloga, bo nawet ich nie czytam. no może oprócz dwóch czy trzech. jeśli myślisz też, że wzięłyśmy ten pomysł od ciebie to powinnaś chociaż pisać z konta, a nie z anonima. od nikogo nie wzięłyśmy tego pomysłu.
Usuńnie mam bloga, po prostu czytam twój i kogoś jeszcze i to z Justinem jest bardzo podobne do innego bloga, na którym wy zostawiacie komentarze z informacją o nowym rozdziale. Bieber też nagle zjawia się znikąd, nie widzieli się rok, jest przyjacielem głównej bohaterki. Może po prostu mi się wydaje, ale od razu skojarzyło mi się z innym blogiem
Usuńnie czytamy innych blogów chyba, że nas zainteresują, a to jest rzadkość. spotkałyśmy się z blogami gdzie występuje justin, jednak nigdy nie widziałyśmy bloga gdzie on się nagle pojawia. zaplanowane to już miałyśmy we wrześniu i nawet wspomniane jest o tym pod którymś z rozdziałów, więc możesz to sobie przeczytać. my nic od nikogo nie brałyśmy, gdyż trzeba być kreatywnym. - jenny ♥
Usuńmoże was osądzam pochopnie ale to było moje pierwsze skojarzenie, tak jakoś dziwnie się poczułam. ostatnio, że inni ściągają od was, nowy rozdział - a tu proszę. sprawdziłam, rzeczywiście w 10 rozdziale o tym mówiłyście. przepraszam, czasami po prostu coś napisze za nim pomyśle
Usuńnic się nie stało. mówiłam już, że nie czytamy w ogóle blogów i te które zdarza nam się czytać to nie mają Justina jako postać jedno rozdziałową - jenny ♥
UsuńJejciu ..
OdpowiedzUsuńCudnie jest. Cieszę się, że pojawił się Justin, bo rozdział dzięki tej postaci stał się dużo bardziej ciekawy :-) Taka nagła odmiana :)
Mam nadzieję, że kolejne części opowiadania będą równie dobre, jak ta :))
Pozdrawiam ;33
Rozdział świetny jak zawsze ;3 Mam pytanie do Loli:
OdpowiedzUsuńNie było Ci trochę szkoda Lou???
+zapraszam na mojego bloga http://one-love-two-another-life-1d.blogspot.com/
Tak, zrobiło mi się trochę szkoda Lou - Lola Xx
UsuńŚWIETNYYY :)
OdpowiedzUsuńZresztą jak każdy :*
Kiedy następny rozdział ???
zapewne w niedzielę - jenny ♥
Usuńpodoba mi się i fajnie, że dodałyście Justina. kocham twój blog i kiedy nonwy rozdział? mam nadzieje że szybko. ;*
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie: http://1d-zakazanamilosc.blogspot.com/
oraz założyłam nowego bloga(opowiadanie z 1D) może cię zaciekawi - http://rememberhowmuchitmeanttoyou.blogspot.com/
w niedzielę - jenny ♥
UsuńŚwietny rozdział czekam na nn <3 Ja też bym na miejscu Loli przywaliła Louisowi dobrze zrobiła xD ;)
OdpowiedzUsuńDo Louisa:
Powiesz Zaynowi że spałeś z Lolą?
Do Zayna:
Jak byś zareagował jakbyś się dowiedział że Lola sypiała z Louisem?
Do autorek:
Będzie rozdział pisany z perspektywy chłopaków?
Louis: Na razie nie, gdyż wiem, że wtedy nasza przyjaźń najprawdopodobniej zakończyłaby się i po drugie skończyłby się mój związek Eleanor, a po przemyśleniach doszedłem do wniosku, że tego nie chcę.
UsuńZayn: Zdenerwowałbym się bardzo mocno.
Autorki: Tak, następny jest z perspektywy Zayna
Do Zayna:
UsuńA zerwał byś z nią?
Do autorek:
Macie zamiar wyjawić sekret Louisa i Loli?
Zayn: Myślę, że chyba tak, gdyż dziwne jest to, że idzie najpierw do niego, a później do mnie.
UsuńAutorki: Zapewne nikogo to nie zdziwi, ale tak. Lecz to będzie w późniejszych rozdziałach.
aa taka tam biba z Justinem XD nie no rozdział jest niesamowity, a wprowadzenia Justina było... jakby to ująć - odskocznią? Dobrze mówiłaś, rozluźnił sytuację ;)
OdpowiedzUsuńPS. Fajnie było by gdybyś i ty komentowała moje rozdziały. Ja staram się tu wchodzić i sprawdzać czy pojawiły się nowe rozdziały, nie zawsze komentuje bo nie zawsze mam czas ale gdybyś ty lub Lola to robiły na moim blogu byłoby mi niezmiernie miło widząc waszą opinię o moim opowiadaniu. Wiem, że czytacie mało komentarzy ale wchodzenie na bloga i pisanie tam tylko informacji o rozdziale jest rochę irytujące ;)
miało być "czytacie mało blogów"
UsuńBoże, co wy robicie, że tak świetnie piszecie ? ;] Ej a podacie linki do poprzednich blogów, bo nie czytałam :D
OdpowiedzUsuńyoung-pretty-lovely.blogspot.com
Usuńmean-hungry-lovers.blogspot.com - jenny ♥
Oo Justin kocham go ;-)
OdpowiedzUsuńKiedy następny rozdział ???
w niedzielę - jenny ♥
OdpowiedzUsuńFajny rozdział. Mam prośbę, nie piszcie mi na blogu że jest nowy rozdział, bo mam w obserwowanych i widzę. :)
OdpowiedzUsuńczekam na następny <3
OdpowiedzUsuńhttp://allilove10.blogspot.com/ -> zachęcam do czytania
Nie dziwię się w sumie, że Lola uderzyła Lou, też bym się zdenerwowała.. Mam nadzieję, że ona w końcu pokocha szczerze Zayna, a ich związek będzie szczęśliwi i wgl :P Szczerze, to boję się jakie zakończenie wymyślicie, bo wiem, że na pewno nie wszystko będzie piękne :D Nadal mam nadzieję, że Niall zejdzie się z Jenny. :)
OdpowiedzUsuńI BARDZO Was proszę, abyście nie spamowały mi na blogu za każdym razem, gdy dodacie rozdział, ponieważ mam go w obserwowanych i zawsze czytam. A takie coś trochę zniechęca.
A ja czekam na kolejny :) x
Gdy były słowa Lou "Dla ciebie chciałem zerwać z El" Przyłożyłam psa do twarzy i zaczęłam się śmiać jak głupia.
OdpowiedzUsuńPytania
Do Louisa: Powiesz El że spałeś z Lolą?
Do Loli: Jak zareaguje Zayn że spałaś z Lou?
Do Autorek: Kiedy następny rozdział?
Lous: Jak na razie nie.
UsuńLola: Myślę, że by się zdenerwował, a nawet zakończył nasz związek.
Autorki: w niedzielę
Ok. Dzięki :D
Usuńmoja przyjaciółka ostatnio wysłała mi link do waszego bloga. z regłuy nie lubię czytać opowiadań, ale gdy zaczęłam czytać pierwszy rozdział byłam zachwycona. przeczytałam całość w 5 godzin, a niektóre z rozdziałów czytałam po kilka razy! piszecie niesamowiecie co sprawia, że nie mogę się doczekać następnych części. o tym opowiadaniu gadam swoim znajomym na okrągło i przeżywam każdą nową sytuację jak coś naprawdę ważnego! jedno wielki szacunek za coś tak wspaniałego! ♥
OdpowiedzUsuńkiedy będzie następny rozdział? bo czekam na niego z niecierpliwością! xx
w niedzielę - jenny ♥
UsuńWow.
OdpowiedzUsuńTaki jest mój komentarz :)
To było... mocne O.o
Khykhym.
No to tak:
Niall (again...): Czy czujesz coś więcej do Jenny? (powtarzam się :P)
Niall: Czy byłeś zazdrosny o Jenny, kiedy spotkała Justina?
Do autorek: Zanalazłyście już wydawnictwo? Bo chętnie kupiłabym taką książkę :)
Do ... Nie, to już chyba wszyscy :)
Kocham <3
Niall's wife :)
Niall: Jenny jest dla mnie wszystkim. Zdziwiła mnie jej reakcja na jego widok. Przecież to tylko piosenkarz.
UsuńAutorki: Mamy wydawnictwo które jest dobre, jednak wyślemy dopiero opowiadanie, gdy je całe napiszemy.
UUUU ciekawe con Louis zamierza zrobić dalej ;P
OdpowiedzUsuńRozdział świetny ;D
Zapraszam też do mnie na my-independent-game.blogspot.com -- pojawił się nowy rozdział ;>
Ten "plask" w policzek był mocny, jednak uważam, że Louisowi się poniekąd należał za jego słowa do Loli. Mam pytanie co mniej więcej będzie w następnym rozdziale, z perspektywy Zayna? ;)
OdpowiedzUsuńXxx
będzie impreza, będzie Niall i będzie zazdrosna Jenny i będzie coś na co wiele osób czeka i będzie Louis który co chwilę gdzieś się będzie pojawiał. i jeszcze kilka innych rzeczy, ale na razie nie chcemy zdradzać - jenny ♥
UsuńBardzo ciekawy rozdział...
OdpowiedzUsuńCo ja mówię, rozdział jest po prostu wspaniały ;pp
DO Niall'a:
1. Gdy się dowiesz, że Jenny wyjeżdża do Londynu, wiadomo, że będziesz zły, ale czy na długo (będziesz zły) i czy jej wybaczysz?
2.Jeżeli byłbyś z Jenny zrobiłbyś wszystko aby wasz związek przetrwał na odległość? [ty LA, ona Londyn]
Do Autorek:
1. Czy między Jenny a jakimś chłopakiem dojedzie do bliższego zbliżenia?
2.Czy Jenny zerwie z Nick'iem po kłótni o jego leki?
Kochaam <33 Nxx
Niall: 1. To Jenny pewnie szybko bym jej wybaczył.
Usuń2. Ja w NY, myślę, że tak. chociaż zapewne byłoby nam trudno.
Autorki: 1. Jeśli chodzi o sex to nie.
2. Jenny będzie do tego zmuszona po pewnych wydarzeniach.
Ale super rozdział <33
OdpowiedzUsuńLouis naprawde chcesz powiedzieć Zaynowi o Tb i Loli?
Chciałem, jednak na razie myślę, że to zły pomysł - Lou Xx
Usuńdo zayna :
OdpowiedzUsuń1.jak byś zareagował na wieść o tym że lola spała z louisem, ale przed tym jak byliście ze sobą ?
do autorek :
1.macie 15 l , tak ? jesteście nieźle pokręcone - ale pozytywnie :) ! przypominacie mi mnie i moją przyjaciółe:P
2.możecie polecić mi jakiś DOBRY blog z opowiadaniami ? bo szukam tak dobrego jak wasz ale nie znalazłam, a chętnie bym poczytała (reszte waszych blogów już daawno przeczytałam )
Zayn: Informacja o tym, że twoja dziewczyna najpierw spała z twoim przyjacielem potrafi zdenerwować człowieka. wściekłbym się.
UsuńAutorki:
1. Tak mamy 15 lat i tak jesteśmy pokręcone, ale to jak większość nastolatek.
2. głównie to jenny coś czyta i mi się bardzo podoba ten blog http://timeforustobecomeone.blogspot.com/ , na razie tylko on przychodzi mi do głowy.
Dzieki wielkie , wybawienie może w końcu po waszym jakis fajny blog ;D aha pytanie jeszcze jedno ;P czasem na waszym tt widzę ze macie odliczanie do końca szkoły czy świat . Jaki to program , na iPhone ?
Usuńdzieki wielkie , clauds <3
big day lite - jenny ♥
Usuńo jaaa ale wspaniały rozdział jestem bardzo ciekawa czy Lou powie Zaynowi o sexie z Lolą :D czekam na kolejny xx
OdpowiedzUsuńJeeejku , rozdzial jak zawsze swietny !
OdpowiedzUsuńPytania
autorki : Napisalyscie , ze Niall bedzie zazdrosny i zrobi cos na co wiekszosc osub czeka . Czy powie jej , ze mu sie podoba ?
Czy Lola zakonczy w puzniejszych rozdzialach zwiazek z Zaynem i bedzie z kims innym . I czy jenny bedzie tez z kims innym niz z Nickiem ?
Niall ; Jestes zazdrosny o Jenny ? , Dlaczego ?
Zayn : czego bys niewybaczyl Loli
I pytanie do Justina ( jesli mozna do niego zadawac ) : Podoba Ci sie Jenny ?
:))
Autorki: Nie, chodziło mi o to, że Niall będzie zazdrosny i między jakimiś osobami zajdzie coś na co większość osób czeka.
UsuńJak na razie nie planujemy tego by ich związek się zakończył. Jenny na razie będzie tylko z Nickiem.
Niall: Zazdrość oznacza, że boisz się kogoś stracić. ja boję się stracić Jenny.
Zayn: zdrady
Justin: Jenny jest ładną, osiemnastoletnią dziewczyną, jednak nic oprócz tego między nami nie mogłoby być.
rozdział jak zwykle świetny i ja nie mam za złe że Lola uderzyła Lou, należało mu się ;d
OdpowiedzUsuńWiedziałam, że Louis nie odpuści..
OdpowiedzUsuńZapewne jeszcze wiele namiesza tutaj.
Kurcze. Jenny i Niall są tacy uroczy:)
No i oczywiście czekam na konkurs ;)
ten rozdzial jest niesamowity!
OdpowiedzUsuńWow nie tylko jesteś niesamowita ale i cudowna ! Kocham ten rozdział . Trzymaj się , czekam na następny .
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie i liczę na komentarz http://lolaa1881.blogspot.com/
Super rozdział ;) Świetnie piszecie ;p Jesteście nieźle pokręcone na serio ;) Ale w pozytywnym sensie :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i czekam na następny
http://one-direction-opowiadanie-i-inne.blog.pl/
Cudowny!!! Nienawidzę Bibera ,ale rozdział świetny ! Masz talent!
OdpowiedzUsuńWreszcie mogę dodać komentarz. Rozdział świetny tak samo jak cały blog. Ciekawe jak zostaną rozwiązane te wszystkie problemy. We Włoszech kolejny rozdział :)
OdpowiedzUsuńgivemeloveyou.blogspot.com
Zamiast słuchać pani od historii ja zwyczajne siedziałam i czytałam ten zajebisty rozdział :D (tak,tak. odrabiałam i dlatego byłam dziś w szkole) Piszesz cudownie! Uwielbiam Zayn'a i Lolę *.* Chcę by Niall i Jenny w końcu się zeszli :<
OdpowiedzUsuńUwielbiam to opowiadanie coraz bardziej ;)Rzeczywiście wiele rzeczy się wyjaśniło. Zapraszam do mnie na pierwszy rozdział searching--for--myself.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńPrzyszło mi do głowy jedno pytanie do Nicka:
OdpowiedzUsuńMyślisz, że mógłbyś skrzywdzić Jenny lub kogokolwiek gdybyś nie wziął leków?
Sam nie wiem, nigdy nie zdarzyła mi się taka sytuacja w której nie wziąłem leków - Nick Xx
UsuńKocham♥
OdpowiedzUsuńDodałam wasz blog do polecanych na moim blogu happines-cant-buy.blogspot.com
No co ja tu mogę napisać... rozdział jak zawsze fantastyczny
OdpowiedzUsuńDo Zayn'a
1. Jak byś zareagował gdybyś się dowiedział, że Lola sypiała z twoim przyjacielem ?
Zdenerwowałbym się i najprawdopodobniej z nią zerwał- Zayn Xx
UsuńZapraszam na nowy rozdział u mnie na blogu!
OdpowiedzUsuńhttp://timeforustobecomeone.blogspot.com/2012/11/14-escape-from-reality.html
Z góry przepraszam za spam i mam nadzieję, że zostawisz coś po sobie, w formie komentarza :)
uhuhuhuhuhuhuhu :) podoba mi się, a jak mi się podoba, to wieeeesz :P jesteś idealna! <3
OdpowiedzUsuńSuper rozdział, z resztą jak zaaawsze! :d Zapraszam do nas http://paynewife.pinger.pl/ . :D
OdpowiedzUsuńKochaaaaaaaaaaam to opowiadanie . ^^ każdy rozdział jest coraz to lepszy . :D
OdpowiedzUsuńCzekam na następny : ))
Czy w nastepnym rozdziale dojdzie do klotni miedzy Zaynem a Lola?Jesli tak to zerwa ze soba?
OdpowiedzUsuńNie, nie będzie kłótni między nimi- jenny ♥
UsuńŚwietny, zaj******, zaczepiasty, najlepszy, wj*****, świetny (300 rzeczy później) na kilku blogach widziałam ten widadomości tekstowe pisane na iPhonie jak je robicie, albo jak np. facebooka, twettera albo to że ktoś dzwoni?? Jestem bardzo ciekawa. A poza tym (powtarzam się) kocham, kocham i jeszcze raz kocham waszego bloga
OdpowiedzUsuńmam iphone'a - jenny ♥
Usuńhej świetny rozdział.
OdpowiedzUsuńpytania:
1. Zayn gdyby Lola powiedziała ci że spała z Louisem ale zanim uświadomiła sobie że jej na tobie zależy co byś zrobił?? Co byś jej powiedział ?? Zerwał byś z nią nawet gdyby naprawdę żałowała ??
zapraszam do mnie :
http://one-love-one-dream-one-direction.blogspot.com/
Gdyby na spokojnie powiedziała mi o tym to zapewne wściekłbym się i poczuł poniekąd zraniony, gdyż nie fajne jest gdy dziewczyna sypiała z twoim przyjacielem. Zastanawiałbym się nad zerwaniem i nie wiem jakby to było- Zayn xx
Usuńza ile dodacie nowy rozdzial?
OdpowiedzUsuńniestety z powodu dużej ilości nauki nie miałam możliwości pisania i jeśli zdążę popołudniu napisać to późnym wieczorem powinnam go już dodać - jenny ♥
Usuńpytanie do Loli:
OdpowiedzUsuńczy powiesz Zaynowi, że spałaś z Louisem ?
pytanie do Nialla:
czy kochasz Jenny? Jeśli tak to czemu jej tego nie powiesz? :))
zapraszam do mnie: http://my-life-my-story1d.blogspot.com/
Lola: Jak na razie nie.
UsuńCo do Nialla to nie chcemy zdradzać, gdyż będzie wtedy wiadome czy oni będą razem czy nie.
Za ile rozdzial ? Konkretnie :)
OdpowiedzUsuńmyślę, że 20-21 - jenny ♥
UsuńWstawiaj szybciej ;D A tak wgl to z kogo perspektywy bedzie ? ;3
Usuńnie mogę wstawić szybciej, gdyż jeszcze go piszę, Lola poszła na korki z matmy i ja niedługo będę po nią szła i razem musimy pójść do sklepu i dopiero ona go sprawdzi i ja go dodam. Będzie z perspektywy Zayna - jenny ♥
UsuńChodzilo mi o to , ze nie moge sie doczekac .. Nie wazne nie bede sie juz wtracac . dzieki za odpowiedz .
Usuńnic się nie stało, po prostu mamy też wiele innych rzeczy do zrobienia i nie zawsze mamy czas na pisanie - jenny ♥
Usuńkocham was!
OdpowiedzUsuńrozdział świetny ;)
OdpowiedzUsuńnie mogę doczekać się następnego ! ;d
Świetny rozdział ♥.
OdpowiedzUsuńPytanie do Loli; Czy przestała się dla ciebie liczyć tylko elita i zaczynasz na prawdę coś czuć do Zayna i na prawdę czujesz przyjaźń do Jenny? i Czy zamierzasz wrócić do dawniejszego zachowania?
Jenny; Jak się poczułaś kiedy się dowiedziałaś, że Niallowi podoba się Lola?
Niall; Jenny jest dla ciebie najważniejsza jako przyjaciółka czy także jako ktoś więcej?
A wracając do rozdziału na prawdę niesamowity, świetnie piszecie i mam nadzieję, że w końcu zaleziecie jakieś wydawnictwo :)).
Lola: Myślę, że to zaczyna się zmieniać i zaczyna zależeć mi na nich wszystkich. Do dawniejszych zachowań czyli jakich?
UsuńJenny: Było mi smutno i źle. Nie mogłam w to uwierzyć.
Nie odpowiemy na pytanie związane z Niallem, gdyż wtedy wiele się wyjaśni.
za ile bedzie nowy rozdział? :)
OdpowiedzUsuńpóźnym wieczorem - jenny ♥
Usuńpóźny wieczór? czyli jakoś 22? nie dałoby się wcześniej? :<
OdpowiedzUsuńbędzie jakoś około 20 bo już sprawdzamy go - jenny ♥
Usuńoo to fajnie ;)
Usuńkiedy nowy rozdział ? :P
OdpowiedzUsuńza kilka minut, bo dodaję zdjęcia - jenny ♥
Usuńo to super :*
UsuńProszę powiedz, że Zayn nie zerwie z Lolą. Zabieram się za kolejne rozdziały! :D
OdpowiedzUsuńsupreme
OdpowiedzUsuńkevin durant shoes
golden goose
golden goose
kd13
nike off white
steph curry shoes
adidas yeezy
kobe byrant shoes
kyrie spongebob